„Każdy biały mężczyzna powinien mieć czarnego niewolnika”. Czy te szokujące słowa popłynęły z ust polityka Partii Konserwatywnej?

„Każdy biały mężczyzna powinien mieć czarnego mężczyznę za niewolnika lub czarną kobietę za niewolnicę” – te szokujące słowa ujawnili dziennikarze walijskiego serwisu informacyjnego Nation.Cymru. Według nieoficjalnych informacji mógł je wypowiedzieć polityk Partii Konserwatywnej Andrew Edwards, który dotychczas ani się do tego nie przyznał, ani temu nie zaprzeczył. 

Już dawno nikt nie został złapany na tak jawnym rasizmie

Rasizm to zjawisko, które przybiera nadzwyczaj różnorodne formy. Zachowania rasistowskie najczęściej są nieuświadamiane i wynikają z podłoża kulturowego czy środowiska, z jakiego się wywodzimy. Tylko czasami są one naprawdę świadomym wyrazem nieuznawania równości ludzi ze względu na kolor skóry, a ze względu na to, że zachowania te są bardzo mocno piętnowane, to rzadko kiedy w ogóle jesteśmy ich świadkami. Rzadko też ktoś ma „odwagę” głosić takie poglądy publicznie. Natomiast naprawdę sporadycznie zdarza się, zwłaszcza w multikulturowym społeczeństwie brytyjskim, by ktoś jawnie propagował postawy ultra rasistowskie, sugerujące wyższość jednych ras i podrzędność innych. I to właśnie dlatego przypadek nagłośniony przez walijski serwis informacyjny Nation.Cymru zdaje się aż tak szokujący.

Ohydny rasizm – czy szokujące słowa wypowiedział polityk Partii Konserwatywnej?

„Nie ma w ogóle nic złego w [odmiennym] kolorze skóry. Myślę, że każdy biały mężczyzna powinien mieć czarnego mężczyznę za niewolnika lub czarną kobietę za niewolnicę, wiesz. Nie ma nic złego w kolorze skóry, po prostu oni należą do niższej klasy niż my, biali” – oto słowa, które słyszmy na 16-sekundowym nagraniu, do którego dotarli dziennikarze Nation.Cymru. I choć nie jest pewne, kiedy i gdzie słowa te zostały zarejestrowane, to podejrzanym o ich autorstwo jest radny z Pembrokeshire z ramienia Partii Konserwatywnej – Andrew Edwards. Polityk, zapytany o to, czy stawiane mu zarzuty mają jakiekolwiek podstawy, unikał odpowiedzi i tylko poinformował, że przekazał sprawę organowi nadzorującemu oraz że nie może nic więcej komentować. Radny ani nie potwierdził, że jest autorem tych słów, ani nie zaprzeczył, co może wskazywać na to, że znalazł się on w poważnych i zasłużonych tarapatach. – Zdaję sobie sprawę z tego, jak poważne zarzuty są mi stawiane. Dlatego sam zwróciłem się do Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Usług Publicznych [Public Services Ombudsman] w celu przeprowadzenia niezależnej oceny [faktów]. [Nagranie] jest teraz w rękach ekspertów-prawników i rzecznika praw obywatelskich. Byłoby niesprawiedliwe, gdybym na tym etapie cokolwiek więcej komentował – wyznał dziennikarzom Edwards. 

- Advertisement -

 

 

 

W radzie Pembrokeshire panuje poruszenie

Choć nie jest na razie pewne, kto stoi za ohydnie rasistowskimi komentarzami, do których dotarli dziennikarze walijskiego serwisu informacyjnego, to wiadomo już, że w radzie Pembrokeshire zapanowało w związku z tym spore poruszenie. „Jesteśmy świadomi [stawianych] zarzutów i przekazaliśmy sprawę rzecznikowi praw obywatelskich. Dalsze komentowanie [sprawy] byłoby niewłaściwe” – czytamy w oświadczeniu Pembrokeshire council. A liderka Partii Konserwatywnej w councilu, Di Clements, poinformowała, że Andrew Edwards nie uczestniczył w ostatnim posiedzeniu swojego klubu. Polityk zasłoniła się też niemożnością komentowania sprawy ze względu na to, że jest ona w toku.

Natomiast nieco dosadniej sprawę podsumował Andrew RT Davies, który przewodzi konserwatywnej opozycji w Cardiff Bay, mówiąc: – Poglądy wyrażone w nagraniu są haniebne, odrażające i nie są podzielane przez walijskich konserwatystów. Ponieważ sprawa jest badana, dalsze jej komentowanie byłoby niewłaściwe. 

Partia Pracy nie zostawia na autorze rasistowskich słów suchej nitki 

Znacznie mniej wyrozumiali w kwestii komentowania całej sprawy są politycy Partii Pracy, którzy mówią wprost, że wypowiedziane zdania są ohydne. – Poglądy zawarte w tym nagraniu są obrzydliwe. (…) W naszym społeczeństwie absolutnie nie ma miejsca na rasizm, nie mówiąc już o poglądach wyrażanych przez wybranego [przez społeczeństwo] członka Rady Hrabstwa Pembrokeshire – oświadczył rzecznik klubu Partii Pracy z Pembrokeshire council. 
 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Nawet £220 musi dopłacić klient Ryanair rezerwując pozornie tani bilet na samolot. Na czym tanie linie drenują nasze portfele?

Sąsiedzi muszą zburzyć swoje ogrodzenia, bo council twierdzi, że są „zbyt wysokie”

Rok podatkowy 2023/2024 w Wielkiej Brytanii: Do jakiej kwoty nie zapłacimy podatku?

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Brytyjczycy rozczarowani Brexitem. Czy będzie ponowne referendum?

Choć poparcie dla ponownego głosowania wzrosło, organizacja referendum w najbliższym czasie nie jest przesądzona. Powrót do UE nie byłby taki prosty.

Rząd nie zgadza się na dzieciństwo przed telefonem. Setki milionów na zajęcia pozaszkolne

Londyn uruchamia program o wartości ponad 100 mln funtów, który ma zwiększyć dostęp dzieci i młodzieży do zajęć pozalekcyjnych.

Posłowie alarmują: stamp duty blokuje rynek mieszkań. Co to oznacza dla Polaków kupujących dom w Wielkiej Brytanii?

Rok po zaostrzeniu zasad dotyczących stamp duty brytyjscy parlamentarzyści przekonują, że obecny model utrudnia wejście na rynek osobom kupującym pierwsze mieszkanie.

Koniec martwych stref w londyńskim metrze. Internet i połączenia w większości tuneli

Około 60 proc. podziemnych stacji jest już objętych zasięgiem 4G i 5G.

Nowe wymagania dla osób ubiegających się o Universal Credit

Osoby ubiegające się o Universal Credit muszą liczyć się z nowymi wymaganiami ze strony Ministerstwa Pracy i Emerytur.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie