Kobieta kłamała, że ma raka i zebrała £45 000 na GoFundMe na swoje „leczenie”. Mieszkanka Kent usłyszała wyrok

Fot. Getty, Kent Police

Mieszkanka Kent otrzymała wyrok więzienia za oszustwo, jakiego dopuściła się w sieci. Kobieta kłamała, że choruje na raka i dzięki temu zebrała od darczyńców £45 000 za pośrednictwem portalu GoFundMe.

W minioną środę w sądzie w Canterbury 42-letnia mieszkanka UK, pochodząca z Broadstairs w hrabstwie Kent została skazana na karę dwóch lat i dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności. Kobieta kłamała, że choruje na raka, by pozyskać pieniądze od ludzi dobrej woli.

- Advertisement -
 

Nicole Elkabbas zebrała ponad 45 000 funtów w datkach od życzliwych osób. Kobieta swoją zbiórkę założyła na znanym portalu GoFundMe, gdzie umieściła nawet przekonujące zdjęcie, przedstawiające ją leżącą na szpitalnym łóżku. Kobieta przekonywała, że choruje na raka jajnika i że przeszła z tego powodu operację, a następnie serię chemioterapii. Dzięki przekonującej historii i zdjęciu kobieta zebrała łącznie więcej niż 45 000 funtów od ponad 600 osób – jednak pieniędzy nie wydała na żadne leczenie, ale na wycieczki do Barcelony i Rzymu, a także na hazard i na wejście do klubu piłkarskiego Tottenham Hotspur.

Oszustwo na GoFundMe

Przedstawiając fakty oskarżające kobietę, prokurator stwierdził, że kobieta była „całkowicie nieuczciwa” i używał „wyraźnie emocjonalnego języka, grając na społecznych lękach i chwytając ludzi za serce”, kobieta miała też przekonywać, że „jest szansa na ocalenie”. Prokurator podkreślił, że działanie kobiety było zamierzone – celowo i świadomie oszukała ona potencjalnych darczyńców. Kobieta miała kłamać, że przeszła operację i chemioterapię, a także miała kłamać na temat przełomowego leku. Obrońca kobiety przekonywał z kolei, że skazana była rzeczywiście przekonana o tym, że jest chora na raka, ponieważ ma genetyczne skłonności do tej choroby. Ponadto jej działania miały być spowodowane uzależnieniem od hazardu, a nie czystym racjonalnym wyrachowaniem.

Sprawa toczyła się od 2019 roku, a w minioną środę sąd w Canterbury ostatecznie uznał kobietę za winną większości zarzucanych czynów, skazując ją na karę pozbawienia wolności na dwa lata i dziewięć miesięcy.

GoFundMe wydało oświadczenie w tej sprawie, wyjaśniając: „Wszystkie darowizny zostały zwrócone w 2019 roku, kiedy podniesiono zarzuty nadużycia. Nadużycia stanowią mniej niż jedną dziesiątą jednego procenta całej aktywności na GoFundMe, a w tych bardzo rzadkich przypadkach zwracamy darowizny. Oznacza to, że nie ma żadnego ryzyka dla darczyńców. Jesteśmy dumni, że mamy jedyną na świecie gwarancję finansowania, w której Twoje pieniądze trafiają tam, gdzie powinny – albo je zwracamy”.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Aldi otwiera kolejne sklepy w UK. Ile miejsc pracy powstanie?

Aldi prowadzi rekrutacje głównie wśród pracowników sklepów, osób odpowiedzialnych za wykładanie towaru i obsługę dostaw oraz kierowników zmian i menedżerów sklepów

Spadają ceny paliwa. Ile zapłacimy za benzynę i olej napędowy?

W Wielkiej Brytanii spadają ceny paliwa. Benzyna potaniała o 5 pensów od szczytu wojny w Iranie, a olej napędowy potaniał o 17 pensów.

AI nie wykryła raka? Na ławie oskarżonych zasiądzie lekarz

Sztuczna inteligencja regularnie się myli i ktoś za jej błędy musi odpowiedzieć.

Posłowie alarmują: stamp duty blokuje rynek mieszkań. Co to oznacza dla Polaków kupujących dom w Wielkiej Brytanii?

Rok po zaostrzeniu zasad dotyczących stamp duty brytyjscy parlamentarzyści przekonują, że obecny model utrudnia wejście na rynek osobom kupującym pierwsze mieszkanie.

Tartan Army. Dlaczego szkoccy kibicie są uważani za najlepszych na świecie?

Kibice są największą wizytówką szkockiego futbolu. Ale Tartan Army nie byłoby, gdyby nie chęć rywalizowania z Anglikami.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie