Fot. Getty
Które obietnice ze słynnego manifestu Partii Konserwatywnej z 2019 roku, uda się nowemu premierowi zatrzymać, a z których będzie on musiał zrezygnować? W końcu Boris Johnson składał wyborcom konkretne obietnice przed czasem wielkich zawirowań, a zatem przed wybuchem pandemii Covid-19, wybuchem wojny w Ukrainie i będącej następstwem tych dwóch zdarzeń – największej inflacji na Wyspach od 40 lat.
W manifeście wyborczym Partii Konserwatywnej w 2019 roku Boris Johnson obiecywał ostatecznie „zakończyć proces Brexitu” (ang. „get Brexit done”) i „uwolnić potencjał Wielkiej Brytanii” (ang. “unleash Britain’s potential”). I choć torysi nadal obstają przy tych obietnicach sprzed trzech lat, to jednak trudno nie zauważyć, że wszystko im się posypało i zaczęło im niejako „wypadać z rąk”. Do pewnego stopnia oczywiście – nie z ich winy, bo kto przed wyborami 2019 roku przewidziałby, że na świecie wybuchnie pandemia, która zamknie ludzi w domach i znacząco ograniczy funkcjonowanie biznesu, kto przewidziałby, że Władimir Putin będzie zdolny do najechania „w biały dzień” Ukrainy i podejścia pod sam Kijów i kto wreszcie zaryzykowałby stwierdzenie, że w ciągu kilku lat stabilna brytyjska gospodarka znajdzie się na zakręcie, a inflacja podskoczy do rozmiarów nieobserwowanych od 40 lat.
Boris Johsnon od kilku miesięcy nie jest już premierem, a z obecnym kryzysem poradzić musi sobie były kanclerz skarbu Rishi Sunak.
Rishi Sunak chce wypełnić obietnice z 2019 roku?
O tym, że Rishi Sunak jest zaangażowany w wypełnianie obietnic z manifestu torysów z 2019 roku, przekonany jest jego zwolennik i były minister transportu Grant Shapps. – Wybieramy partię i wybieramy osoby na członków tej partii, a manifest z 2019 r. jest tym dokumentem, na którym opiera się Rishi” – zaznaczył Shapps w poniedziałek na antenie Sky News. Prześledźmy zatem, bazując na tymże manifeście, jakie wyzwania stoją przed nowym premierem.
Co dalej z Brexitem?
Boris Johnson obiecywał, że Partia Konserwatywna ostatecznie „zakończy proces Brexitu”, ale upewniając się, że „przedsiębiorstwa i producenci z Irlandii Północnej będą mieli nieskrępowany dostęp do reszty Wielkiej Brytanii”, a także że w ramach realizacji umowy Brexitowej „utrzymana i wzmocniona zostanie integralność i sprawne działanie rynku wewnętrznego”.
Jednak dla północnoirlandzkich unionistów, w szczególności z partii DUP, obietnica ta nie została spełniona w obliczu ciągłego tarcia w zakresie wypełniania postanowień Protokołu ws. Irlandii Północnej. Handel na Morzu Irlandzkim pozostaje zatem kwestią nierozwiązaną, pomimo nadziei, jaka w związku z tym pojawiła się niedawno w relacjach Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej.
Ratunek dla NHS
W 2019 roku Partia Konserwatywna obiecała zapewnić publicznej służbie zdrowia NHS „największy w historii zastrzyk gotówki”. 20 szpitali miało przejść modernizację, a 40 szpitali miało zostać zbudowanych od nowa. Rząd obiecywał też zwiększyć liczbę pielęgniarek o 50 000, a liczbę lekarzy – o 6 000 i zapewnić mieszkańcom UK 50 milionów dodatkowych wizyt w poradniach lekarskich rocznie.
Obietnica Borisa Johnsona dotycząca budowy 40 nowych szpitali do 2030 r. była krytykowana jeszcze przed jego odejściem z Downing Street, ponieważ opozycja uważała ją za nierealną. Teraz natomiast, biorąc pod uwagę ostatnie słowa kanclerza skarbu Jeremy'ego Hunta odnośnie potrzeby przejrzenia rządowych wydatków, należy się raczej spodziewać zaciśnięcia pasa w dotowaniu NHS.
Zmiany podatkowe w UK
W swoim manifeście z 2019 roku Partia Konserwatywna obiecywała, że nie „podniesie stawek podatku dochodowego, składek na ubezpieczenie społeczne czy podatku VAT”, a raczej skłaniała się ku „zamrożeniu podatków i ich obniżeniu”. Gdy gabinet Liz Truss przedstawił we wrześniu katastrofalny w skutkach mini-budżet, polegający na obniżeniu podatków i obietnicy odejścia od wzrostu składek na ubezpieczenie społeczne National Insurance Contributions, niektórzy eksperci zaznaczali, że nowa premier realizuje jedynie manifest z 2019 roku. Nowy kanclerz Jeremy Hunt wycofał się z większości zapowiedzi Liz Truss, ale na przykład nie zrezygnował z planów dotyczących obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne i obniżenia opłaty skarbowej. Na razie trudno przewidzieć, jaki pomysł ma Rishi Sunak na zatkanie wielomiliardowej dziury fiskalnej, a Jeremy Hunt zasygnalizował wręcz, że może do tego dojść poprzez podwyżkę niektórych podatków.
Co dalej z triple lock?
W manifeście z 2019 roku Partia Konserwatywna obiecywała utrzymanie gwarancji emerytalnych „triple lock”. Liz Truss do ostatnich chwil również zarzekała się, że gwarancje te zostaną utrzymane, ale nowy gabinet może porzucić tę obietnicę z uwagi na opłakany stan finansów publicznych i fiasko mini-budżetu.
Zajrzyj także na naszą stronę główną polishexpress.co.uk i bądź na bieżąco z wiadomościami z UK!
Artykuły polecane przez Polish Express:
