Fot. Getty
Przez blisko dwa lata Louisa Tomlinson wraz z mężem Gregiem kryli się w domu, chroniąc się przed koronawirusem. Teraz doświadczone przez choroby małżeństwo wygrało £300 000, kupując szczęśliwą zdrapkę.
Dla Louisy Tomlinson z Ash (Kent) i jej męża Grega, wygrana £300 000 ze zdrapki The National Lottery to „spełnienie marzeń”. Brytyjka przeszła wraz z mężem naprawdę trudne dwa lata – para musiała niezwykle uważać, by nie przywlec do domu koronawirusa, ponieważ kobieta leczyła się po udarze mózgu i operacji na serce. Louisa i Greg, którzy mają pięcioro dzieci i od 22 lat są małżeństwem, przyznali się, że na wieść o wygranej zwyczajnie się rozpłakali. – Właśnie zaczęłam nową pracę, gdy dostałam udar, a podczas leczenia lekarze odkryli też, że mam dziurę w sercu – wyznała w mediach 57-letnia pani Tomlinson. – Od tamtej pory nie pracuję, a Greg, wykwalifikowany elektryk, musiał podjąć pracę w niepełnym wymiarze godzin, żeby być w pobliżu i się mną opiekować, gdy wracałam do zdrowia – dodała.
It’s a VERY happy new year for Louisa & Greg, they’ve won £300K on a Scratchcard!
Now show us that winner walk, Teddy #NationalLottery #Scratchcard #Winner pic.twitter.com/zU2pERVKo9
— The National Lottery (@TNLUK) December 31, 2021
RANKING: Najlepsze kierunki podróży na 2022 rok – wśród wybrańców jest polskie miasto
Wygrana pozwoli Brytyjczykom kupić nowy dom
Szczęśliwi zwycięzcy nie mają wątpliwości, na co przeznaczą wygraną ze zdrapki. – Zawsze marzyłam o posiadaniu własnego domu i szczerze mówiąc, przez ostatnie 18 miesięcy nie myślałam o niczym innym (…). Wiedziałam, że nigdy nas na to nie będzie stać, ale marzenia na jawie zapewniały mi rozrywkę, gdy musiałam chronić się przed koronawirusem… dlatego teraz to jest naprawdę spełnienie marzeń – powiedziała Louisa. A mąż kobiety dodał: – Byłem zajęty moimi, sprawami, kiedy Louisa powiedziała: 'Wydaje mi się, że wygrałam 10 000 funtów', po czym przerwała i ponownie policzyła liczbę słów na kuponie i powiedziała: 'Poczekaj, myślę, że wygraliśmy strasznie dużo pieniędzy!'.
