Wraz z rozpoczęciem nowego roku podatkowego HM Revenue and Customs intensyfikuje działania związane z rozliczeniami i korektami świadczeń. Dla wielu osób oznacza to nie tylko aktualizację dokumentów, ale także konieczność zwrotu części wcześniej otrzymanych pieniędzy. Jednocześnie HMRC ostrzega przed oszustami. To właśnie teraz rośnie aktywność oszustów, którzy próbują wykorzystać sytuację. Ofiarami bywają często migranci, w tym Polacy pobierający emeryturę w UK.
Kto musi oddać pieniądze HMRC i z jakiego powodu
Obowiązek zwrotu dotyczy przede wszystkim części emerytów, którzy otrzymali tzw. winter fuel payment. Czyli dodatek na ogrzewanie zimowe. Choć świadczenie to rząd wypłaca powszechnie każdemu, istnieje równocześnie próg dochodowy. Osoby zarabiające powyżej 35 tysięcy funtów rocznie muszą oddać świadczenie poprzez system podatkowy.
W praktyce nie oznacza to konieczności jednorazowego przelewu. W większości przypadków zwrot odbywa się automatycznie poprzez zmianę kodu podatkowego PAYE. To oznacza, że podatek jest stopniowo zwiększany. Natomiast pieniądze „odzyskiwane” przez państwo w ratach. Często wynoszą one około kilkunastu funtów miesięcznie.
Dla osób rozliczających się samodzielnie (self-assessment) kwota do zwrotu pojawi się w deklaracji podatkowej. Jeśli nie zostanie ujęta automatycznie, podatnik ma obowiązek dodać ją samodzielnie.
HMRC ostrzega przed oszustami. Dlaczego właśnie teraz jest ich najwięcej
Moment rozliczeń podatkowych to dla przestępców idealna okazja. Wiele osób spodziewa się kontaktu z urzędem, zmian w podatkach lub zwrotów. W takich okolicznościach łatwiej uwierzyć w wiadomość wyglądającą na oficjalną. Niestety teraz oszuści są bardzo sprytni i potrafią doskonale stwarzać pozory autentyczności.
Oszuści wykorzystują tę niepewność. Wysyłają SMS-y, e-maile lub dzwonią, podszywając się pod HMRC. Informują o rzekomym zwrocie podatku lub konieczności pilnej dopłaty. Często wywierając presję czasu. W rzeczywistości ich celem jest wyłudzenie danych bankowych lub bezpośredniego przelewu pieniędzy.
Problem jest realny i rosnący. W ciągu ostatniego roku odnotowano dziesiątki tysięcy zgłoszeń prób oszustwa związanych z podatkami i świadczeniami.
Na co uważać, żeby nie dać się oszukać
Zasada jest prosta, ale często ignorowana: HMRC nie prosi o dane bankowe ani zwroty pieniędzy przez SMS lub e-mail. Każda taka wiadomość powinna wzbudzić natychmiastową podejrzliwość.
Podejrzane komunikaty często zawierają linki prowadzące do fałszywych stron łudząco przypominających oficjalne serwisy rządowe. Po wpisaniu danych logowania lub numeru konta użytkownik traci kontrolę nad swoimi finansami.

fot. shutterstock.com
Warto też zwrócić uwagę na język wiadomości. Będy, presja czasu („natychmiast zapłać”) czy groźby kar to typowe sygnały ostrzegawcze.
Automatyczny system, który nie wymaga działania
Wbrew temu, co próbują sugerować oszuści, większość procesów związanych ze zwrotem pieniędzy odbywa się automatycznie. Jeśli ktoś faktycznie musi oddać środki, zostanie to uwzględnione w jego rozliczeniu podatkowym. Dlatego nie ma konieczności reagowania na wiadomości czy telefony.
W sytuacjach, w których odczuwasz wątpliwości, najlepszą strategią jest spokój i weryfikacja informacji wyłącznie przez oficjalne kanały. W praktyce oznacza to logowanie się do swojego konta podatkowego lub kontakt bezpośrednio z urzędem. Nigdy przez link z wiadomości.
HMRC ostrzega przed oszustami. Czujność zamiast pośpiechu
Sytuacja pokazuje coś ważnego: to nie same podatki są największym zagrożeniem, ale chaos informacyjny wokół nich. Oszuści żywią się pośpiechem i niepewnością.
Jeśli coś wygląda jak pilna sprawa finansowa – zatrzymaj się. To właśnie moment, w którym najłatwiej popełnić kosztowny błąd.

