Na depozyt na pierwsze mieszkanie w Londynie trzeba oszczędzać blisko 10 lat

Zakup pierwszego mieszkania w Wielkiej Brytanii przypomina maraton. Dla wielu młodych dorosłych to nie tylko decyzja finansowa, ale przy okazji test cierpliwości i konsekwencji. Jak bardzo różni się punkt startowy w zależności od regionu? Odpowiadają na to liczby udostępnione przez Nationwide i pokazane przez Yahoo Finance.

Zjawisko to najlepiej widać na przykładzie Londynu, który wyraźnie odstaje od reszty kraju, choć cały rynek przechodzi interesującą transformację.

Mieszkania w Londynie w cenowej ekstraklasie

Stolica Wielkiej Brytanii od lat funkcjonuje jak odrębny ekosystem cenowy. Kupujący po raz pierwszy muszą tu zgromadzić około jednej dziesiątej depozytu w wysokości blisko 44,8 tys. funtów, co jest mniej więcej dwukrotnością średniej dla całego kraju.

- Advertisement -

Oznacza to, że londyński debiutant mieszkaniowy potrzebuje znacznie większego zaplecza finansowego jeszcze przed zaciągnięciem kredytu. Różnice wynikają przede wszystkim z wyższych cen nieruchomości, od lat napędzających barierę wejścia na rynek.

Na północy i w Szkocji łatwiej wystartować na rynku mieszkaniowym

Na drugim biegunie znajdują się regiony północne oraz Szkocja, gdzie wymagany depozyt jest zdecydowanie niższy. Północny wschód Anglii to około 13,1 tys. funtów, a Szkocja – 13,9 tys. W Yorkshire and the Humber na depozyt wydamy około 15,4 tys. funtów. Przy założeniu, że potencjalny nabywca odkłada 10–15 proc. średniej pensji netto, zebranie takich kwot zajmuje około 4 lat. W Londynie podobny proces może potrwać nawet 9 lat i to przy założeniu gromadzenia większego procentu.

Długie okresy oszczędzania sprawiają, że coraz więcej osób nie jest w stanie samodzielnie sfinansować startu na rynku nieruchomości. W latach 2024–2025 ponad jedna trzecia kupujących po raz pierwszy korzystała z pomocy rodziny lub przyjaciół. W formie darowizn, pożyczek lub spadków i przez konta Lifetime ISA pozwalające powiększyć oszczędności dzięki państwowym bonusom.

Średnie miesięczne raty hipoteczne przy założeniu 20-procentowego depozytu pochłaniają dziś około 32 proc. dochodu netto, co jest nieco powyżej długoterminowej średniej, ale znacznie mniej niż wynosił historyczny szczyt z końca lat 80. Dla reprezentantów mniej dochodowych zawodów, ludzi pracujących na budowie czy produkcji bądź jako pomoc domowa, raty sięgałyby blisko połowy dochodu.

Od 13 tys. do 33 tys. funtów – różnice w depozytach robią wrażenie

Londyn, mimo że nadal najdroższy, zbiera poprawę dostępności, co pokazuje, że rynek – choć wymagający – stopniowo się równoważy.

zakup pierwszego mieszkania
Dużo osób nie jest w stanie samodzielnie sfinansować startu na rynku nieruchomości / fot. Shutterstock.com

Jeśli spojrzeć na rynek przez pryzmat konkretnych liczb i szerzej, najniższy próg wejścia – jak wspomnieliśmy – dotyczy północnego wschodu Anglii, gdzie depozyt na typową nieruchomość wynosi około 13,1 tys. funtów. Bardzo zbliżony poziom obserwujemy w Szkocji, a nieco drożej jest w Yorkshire and the Humber.

Sytuacja zmienia się diametralnie w obszarach bardziej zurbanizowanych i gospodarczo silnych. W tzw. Outer Metropolitan, czyli na obrzeżach aglomeracji, 10 proc. depozytu rośnie do około 32 800 funtów. To wyraźny sygnał, że presja cenowa nie dotyczy wyłącznie ścisłych centrów miast, ale rozlewa się także na ich zaplecze.

W Walii w przypadku 10-procentowego depozytu mówimy o 17 300 funtach, w północno-zachodniej części kraju trzeba przygotować 17 400. W regionie Midlands potrzeby rosną: w East Midlands i Irlandii Północnej wkład własny wynosi po 19 400 funtów, natomiast w West Midlands – 20 400 funtów. Z kolei wschodnia Anglia przywita nas potrzebą wkładu własnego na poziomie 21 200 funtów. Więcej trzeba odłożyć w południowo-zachodniej Anglii – 24 700 funtów. Albo 26 300 funtów na obrzeżach.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Kupujesz dom w Anglii? Sprawdź, ile więcej zapłacisz stamp duty po zmianach przepisów

Stamp duty, czyli Stamp Duty Land Tax, to podatek pobierany w Wielkiej Brytanii przy zakupie domu, mieszkania lub gruntu powyżej określonej wartości. Ile wynosi po zmianach i jak go obliczyć?

Czy reforma kredytowa i podatkowa rozwiążą kryzys mieszkaniowy w Irlandii?

Kryzys mieszkaniowy w Irlandii to dziś jeden z najbardziej...

Praca i mieszkanie w pakiecie. Czy Polacy w Niemczech mogą liczyć na takie oferty?

Czy Polacy decydujący się na pracę w Niemczech mogą korzystać z ofert mieszkania? Czy warto z potencjalnym pracodawcą porozmawiać o pomocy w znalezieniu lokalu w pobliżu pracy? Poznaj rosnący trend na rynku pracy w Niemczech.

4 na 10 londyńczyków żyje w biedzie

4 na 10 mieszkańców Londynu żyje w gospodarstwach domowych o dochodach niewystarczających do osiągnięcia minimalnego standardu życia.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ile kosztuje i jak przebiega przegląd techniczny MOT

Jeśli masz samochód zarejestrowany w Wielkiej Brytanii, prędzej czy...

Rośnie liczba gwałtów w Londynie. Oto dzielnice z największym ryzykiem napaści

W przeciągu roku w Londynie odnotowano 28 203 przestępstwa seksualne. To o 6 proc. więcej niż rok wcześniej. Wśród nich znalazło się 9949 przypadków gwałtu.

Pielęgniarki mdleją na dyżurach, lecząc pacjentów w ekstremalnym upale

Royal College of Nursing ostrzega, że pielęgniarki mdleją na dyżurach lecząc pacjentów w warunkach przekraczających 30 stopni Celsjusza.

Home Office kwestionuje settled status. Rodziny tracą prawa, choć mieszkają w UK od lat

33-letni włoski inżynier wdał się w spór z Home Office po tym, jak urząd zakwestionował jego settled status.

Sprawdź swój kod podatkowy. Miliony pracowników w UK tracą setki funtów miesięcznie

Dla osób, które płacą zbyt wysoki podatek, może to oznaczać odzyskanie pieniędzy. Dla tych, którzy płacą zbyt mało — uniknięcie nieprzyjemnej niespodzianki w postaci wysokiego rachunku od HMRC.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie