Fot. Getty
„Nie powiedziałbyś, że [Kwasi Kwarteng] jest Czarny” – w takich oto słowach posłanka Partii Pracy skomentowała wystąpienie kanclerza skarbu w jednej z rozgłośni radiowych. Komentarz laburzystki dotyczył co prawda ścieżki edukacyjnej, jaką przeszedł Kwarteng, ale i tak wywołał on skandal, który poskutkował zawieszeniem deputowanej.
Kwasi Kwarteng to pierwszy Czarny kanclerz skarbu w historii Wielkiej Brytanii (ang. Britain’s first Black Chancellor). Jednak deputowana Partii Pracy Rupa Huq poddała w wątpliwość etniczne pochodzenie kanclerza po usłyszeniu jego wypowiedzi w jednej z rozgłośni radiowych. Huq wyznała podczas panelu dyskusyjnego na konferencji Partii Pracy w Liverpoolu, że „nie powiedziałaby, że [Kwasi Kwarteng] jest Czarny”. Posłanka w swoim komentarzu nie odniosła się jednak do koloru skóry nowego kanclerza, ale do jego pochodzenia etnicznego i faktu, że w młodości uczęszczał on do prywatnej szkoły. A to, dla społeczności BAME (Black, Asian and minority ethnic) raczej rzadkość.
I have today contacted Kwasi Kwarteng to offer my sincere and heartfelt apologies for the comments I made at yesterday’s Labour conference fringe meeting. My comments were ill-judged and I wholeheartedly apologise to anyone affected.
— Rupa Huq MP (@RupaHuq) September 27, 2022
Rasizm czy niefortunny dobór słów?
Słowa deputowanej trudno jest uznać za rasistowskie – bardziej za niefortunne i nieprzemyślane. Tym bardziej, że Rupa Huq sama ma imigranckie korzenie – jej rodzie przyjechali do UK w latach 60-tych z Pakistanu Wschodniego (obecnie Bangladesz). Mimo to władze Partii Pracy ostro zareagowały na niestosowny komentarz posłanki i zawiesiły ją w prawach członka do czasu wyjaśnienia wszelkich okoliczności zdarzenia. Rupa Huq natychmiast zresztą pośpieszyła z przeprosinami dla Kwasiego Kwartenga, które opublikowała również na Twitterze. „Skontaktowałam się dzisiaj z Kwasim Kwartengiem, aby szczerze i serdecznie przeprosić za komentarz, który poczyniłam na wczorajszym spotkaniu na konferencji Partii Pracy. Moje słowa zostały źle ocenione i z całego serca przepraszam wszystkich, których [słowa te] dotknęły” – czytamy we wpisie deputowanej na Twitterze.
