W związku z tym, że obecny opiekun trzech niewielkich i niezamieszkałych szkockich wysp po 13 latach przechodzi na emeryturę, zwolni się miejsce dla kolejnego miłośnika przyrody i odludnych, malowniczych zakątków.
Po 13 latach Jonathan Grant, który pełni funkcję dozorcy trzech małych szkockich wysp, ma przejść na emeryturę.
– To była dla mnie zdecydowanie najlepsza praca na świecie – powiedział 65-latek pochodzący z Riddrie w Glasgow.
Praca marzeń – opieka nad szkockimi wyspami
Zadaniem Jonathana jest opieka nad zarządzanymi przez Szkocję wyspami: Mingulay, Pabbay i Berneray, które leżą na południe od Barra na Western Isles. Zdarza się, że mężczyzna obozuje tygodniami prowadząc monitoring siedlisk na wyspie.
Przez większość czasu jego jedynym towarzystwem są foki, rekiny olbrzymie i ptaki morskie, takie jak maskonury i alki krzywonose. Ostatni mieszkańcy Mingulay i Pabbay opuścili wyspy w 1912 roku, a Berneray w 1980 roku.
Inspirujące życie na Hebrydach
Jonathan, który przejdzie na emeryturę jeszcze w tym roku, powiedział BBC Scotland’s The Nine o swoim życiu na wyspach:
– To inspirujące doświadczenie. Przez większość życia mieszkałem na Barra, więc jestem przyzwyczajony do życia na Hebrydach.
Jonathan zwykle zaczyna odwiedzać wyspy w kwietniu:
– Nie można się do nich dostać zimą, bo żaden operator łodzi tam nie płynie. Lądowanie na wyspach jest niezwykle trudne, nawet latem. Na żadnej nie ma pomostów. Trzeba wsiąść na małą łódź i wysiąść na skalistym brzegu. Jeśli jest fala lub ziemia jest mokra, wyjście na ląd jest bardzo trudne.
Czym się zajmuje opiekun wysp?
Na jednej z wysp, którymi opiekuje się Jonathan, przeprowadza on kontrolę stanu roślinności i dzikiej przyrody. Ocenia również to, co należy już do archeologii, czyli zrujnowane domy wyspiarzy, których od dawna już tam nie ma.
Zanim życie na wyspach stało się dla ludzi zbyt ciężkie, utrzymywali się z rybołówstwa, hodowli owiec i polowania na ptaki morskie. Zapiski z dziennika szkolnego z Mingulay rzucają nieco światła na ostatnie dni spędzone na wyspie przez jej mieszkańców.
Znajduje się tam między innymi wzmianka o burzach uniemożliwiających młodszym dzieciom uczęszczanie do szkoły oraz o „wyczerpaniu się” zapasu węgla w szkole. Jonathan ma czasem na wyspach gości i gdy jest w pobliżu, opowiada im o tym, jak wyglądało kiedyś życie ludzi w tym miejscu.
Jonathan, który przed podjęciem pracy w NTS przepracował 30 lat w branży budowlanej na Western Isles, powiedział:
– Uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu. Jestem całkiem zadowolony z własnej pracy na wyspach. Mogę być tam tydzień lub dwa i nie widzieć nikogo innego w tym okresie. (…) Myślę, że nadszedł czas, aby młodsza osoba miała okazję doświadczyć tego, czego ja doświadczyłem przez lata.
NTS rozpocznie rekrutację na następcę Jonathana jeszcze w tym roku.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Znalazłeś pieniądze na ulicy? Lepiej ich nie podnoś – możesz mieć kłopoty z prawem
HMRC potwierdziło wypłatę 301 funtów milionowi mieszkańców Wysp. Kto dostanie pieniądze?
Chcesz płacić mniejszy Council Tax? Zaopiekuj się swoim przydomowym ogródkiem
