Z raportu Environment Agency wynika, że w UK w ciągu najbliższych 20 lat w niektórych częściach kraju może zabraknąć wody. Opracowywane już teraz plany zaradzenia tej sytuacji są jednak drastyczne – na przykład w 2038 roku ograniczenie zużycia wody na jednego mieszkańca może wynieść zaledwie 122 litrów dzienne. To tyle, ile wielu Brytyjczyków zużywa w trakcie trwającego 8-10 minut prysznica.
W Wielkiej Brytanii może zabraknąć wody
Różnorodne prognozy i symulacje przewidują, że w niektórych częściach Wielkiej Brytanii już za 20 lat może dosłownie zabraknąć wody. W związku z tym Environment Agency, a także organizacje zajmujące się ochroną środowiska, takie jak na przykład The Wildlife Trusts, już teraz opracowują plany mające na celu zapobiegnięcie temu drastycznemu scenariuszowi. Wśród proponowanych zmian jest ograniczenie zużycia wody na jednego mieszkańca do 2038 roku do 122 litrów dziennie, a do 20250 roku do 110 litrów dziennie (w ramach 25 Year Environment Plan). Niestety, jak pokazują statystyki, taką ilość wody niektórzy Brytyjczycy dysponujący dyszami prysznicowymi z wysokim ciśnieniem wody, zużywają w trakcie zaledwie 8-10 minutowego prysznica.
Sprzęt domowy będzie musiał być wodooszczędny
Wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach na Wyspach może dokonać się rewolucja w zakresie sprzętu łazienkowego i kuchennego, który będzie musiał spełniać surowe wymogi odnośnie wodooszczędności. Chodzi tu przede wszystkim o wyeliminowanie dysz prysznicowych o wysokim przepływie wody, zużywających nawet do 15 litrów wody na minutę, a także pewnych modeli toalet z dwoma przyciskami. Paradoksalnie eksperci dowiedli niedawno, że instalacje wyposażone w dwuprzyciskowe spłuczki, które miały oszczędzać wodę, są bardzo nieekologiczne, ponieważ tracą bardzo dużo wody wskutek wycieków. Wnioski takie przedstawili m.in. eksperci z brytyjskiej firmy wodociągowej Thames Water, którzy ostrzegli, że współczesne toalety z systemem dwuprzyciskowym, ze względu na posiadane wady projektowe i niską jakość wykonania, są znacznie bardziej podatne na przecieki niż tradycyjne syfonowe odpowiedniki. A przecież to właśnie one miały być wydajne i ekologiczne.
Niekontrolowany wyciek wody w UK to duży problem
Z badań przeprowadzonych przez the Waterwise Project wynika, że w Wielkiej Brytanii wyciek wody ma miejsce w 5 do 8 proc. toalet, co oznacza około 88 milionów galonów wody dziennie. A większość tychże toalet stanowią modele z podwójną spłuczką, które miały wpłynąć na oszczędność wody. Rząd już postawił sobie za priorytet zwiększenie efektywności zużycia wody w gospodarstwach domowych, poprzez m.in. narzucenie wyższych standardów jakości dla nowej aparatury łazienkowej i kuchennej. „Poprawiamy efektywność zużycia wody w domach poprzez opracowanie minimalnych standardów dla pryszniców, kranów i toalet” – czytamy w nowym rządowym planie dotyczącym wody. A niektórzy ministrowie, jak podaje nieoficjalnie „The Daily Telegraph”, chcą pójść jeszcze dalej, zakazując sprzedaży produktów o wysokim przepływie.
Czy Wielkiej Brytanii po raz kolejny w tym roku grozi susza?
Kiepskie prognozy eksperci mają też dla Brytyjczyków na ten rok, zwłaszcza na lato. The National Drought Group, złożona z decydentów wyższego szczebla z Environment Agency, rządu, spółek wodociągowych oraz znaczących grup rolniczych i środowiskowych poinformowała niedawno, że tak suchego miesiąca lutego nie było w Anglii od przeszło 30 lat. A to oznacza, że Wielka Brytania może potrzebować w tym roku dalszych zakazów i ograniczeń dotyczących wody. Przez skąpą ilość opadów, aż 63 proc. rzek ma poziom wody poniżej normalnego poziomu o tej porze roku, a poziom wody w niektórych zbiornikach jest niższy niż przewidywano. Niedawni temu pisaliśmy, że National Drought Group potwierdziła niepokojące dane Met Office, informując, że o ile „do 20 lutego można spodziewać się około 71 proc. całkowitej średniej opadów w miesiącu”, to w „Wielkiej Brytanii [odnotowano] do tego czasu jedynie 36 proc. (34,5 mm) [spodziewanych opadów]”. Jeśli chodzi o Szkocję, to kraj ten zanotował 59 proc. (83,5 mm) średnich opadów w lutym, natomiast na południu Anglii ilość opadów wyniosła zaledwie 6 proc. (3,8 mm).
Wyspiarze muszą się przygotować na najgorsze?
Po zeszłorocznych zakazach używania węży ogrodowych i przy tak skąpych opadach, jakie notowane są obecnie w UK – zwłaszcza w Anglii, ale także w innych regionach kraju, The National Drought Group ostrzega, że Brytyjczycy muszą się przygotować na najgorszy scenariusz. – Członkowie [NDG] przygotowują się na najgorszy scenariusz, na kolejne gorące, suche lato i zarządzają zasobami wodnymi tak, aby zmniejszyć ryzyko konieczności zastosowania środków [dedykowanych okresowi] suszy”. Niestety doradzająca rządowi The National Drought Group przewiduje, że Wielka Brytania może potrzebować dalszych zakazów i ograniczeń dotyczących zużycia wody. A musimy mieć świadomość tego, że niedobór wody może też wpłynąć na dostępność warzyw – zwłaszcza dlatego, że dwa kluczowe regiony rolnicze w Wielkiej Brytanii – East Anglia i Devon – wciąż doświadczają suszy.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Rok podatkowy 2023/2024 w Wielkiej Brytanii: Do jakiej kwoty nie zapłacimy podatku?
