W lecie Wielka Brytania musi się przygotować na prawdopodobny wzrost zachorowań, gdy poluzowane zostaną kolejne restrykcje – powiedział członek Joint Committee on Vaccination and Immunisation i zaznaczył, że plan wychodzenia z lockdownu powinien być skorygowany.
Mieszkańcy UK z niecierpliwością czekają na zakończenie lockdownu i możliwość wyjazdu na wakacje. Eksperci twierdzą jednak, że rzeczywistość raczej nie będzie wyglądać tak różowo, jak może nam się wydawać.
W lecie kolejna fala zachorowań
Profesor Adam Finn, który jest członkiem Joint Committee on Vaccination and Immunisation (JCVI) powiedział, że na podstawie przeprowadzonych analiz naukowcy przewidują wzrost zachorowań w najbliższych miesiącach ze względu na to, że wiele dorosłych osób nie otrzymało jeszcze szczepionki, a rząd chce realizować plan wychodzenia z lockdownu.
Według niego terminy luzowania kolejnych restrykcji podanych przez Borisa Johnsona powinny być skorygowane, jeśli dojdzie do „znaczącego wzrostu zachorowań”.
Premier ostrzega przed trzecią falą
Na konferencji prasowej we wtorek premier, Boris Johnson ostrzegł Brytyjczyków, aby nie „łudzili się”, że niebezpieczeństwo związane z wirusem zniknęło i zaznaczył, że „większość naukowców przewiduje” trzecią falę zachorowań „w pewnym stopniu w tym roku”.
Profesor Finn zapytany o to, czy zgadza się z opinią Borisa Johnsona, powiedział:
– Obawiam się, że tak, ma rację. Modele, które widzieliśmy na JCVI jasno wskazują na wzrost zachorowań w lecie, gdy lockdown zostanie poluzowany, gdyż nadal wiele osób wśród dorosłych nie jest uodporniona i dlatego może przenosić infekcję między sobą.
Na pytanie o to, jak duża będzie trzecia fala, profesor odparł, że „zależy to od tego, jak szybko będą przebiegać szczepienia, od dostaw szczepionek, oraz jak wiele osób będzie chciało się zaszczepić i tego, jak ludzie będą się zachowywać przy stopniowym luzowaniu lockdownu”.
- Przeczytaj koniecznie: Tłumy w pubach i na ulicach w pierwszy piątkowy wieczór po poluzowaniu restrykcji w Anglii

