Najnowszy spis powszechny wyraźnie pokazał, że w Londynie mieszka najwięcej ludzi dysponujących najwyższymi kwalifikacjami zawodowymi. Listę otwierają mieszkańcy Wandsworth i londyńskiego City.
Londyn z najwyższym odsetkiem osób wykształconych
W tym względzie wielkiego zaskoczenia nie ma – Londyn zamieszkuje najwyższy w kraju odsetek osób posiadających wysokie kwalifikacje zawodowe. Z danych zebranych przez the Office for National Statistics wynika, że blisko połowa londyńczyków posiada wyższe wykształcenie sklasyfikowane jako „Level 4”, które obejmuje stopnie bachelor (licencjat) master (magister), Higher National Diploma (rodzaj uprawnień zawodowych z dyscypliny technicznej, traktowany zazwyczaj jako ekwiwalent studiów wyższych), dyplom ukończenia studiów podyplomowych lub doktoranckich (PhD) lub dyplomy poświadczające uzyskanie kwalifikacji zawodowych z zakresu nauczania, pielęgniarstwa i księgowości. W Anglii i Walii kwalifikacje na poziomie „Level 4” ma 34 proc. ludzi, ale w Londynie odsetek ten wynosi aż 47 proc., co oznacza, że 3,3 miliona londyńczyków dysponuje kwalifikacjami zawodowymi na najwyższym poziomie.
W samym Londynie z kolei najlepiej wykształcone osoby zamieszkują City of London i Wandsworth, gdzie odsetek osób o wysokich kwalifikacjach wynosi odpowiednio 74 proc. i 63 proc. City of London to także dzielnica zamieszkana przez najniższy odsetek ludzi bez kwalifikacji – to zaledwie 500 osób (6,6 proc.). W skali kraju sytuacja przedstawia się już zgoła inaczej, a do nieposiadania żadnych kwalifikacji przyznaje się blisko co piąty obywatel (18 proc.).
Londyn przyciąga ambitnych ludzi
Eksperci nie są zaskoczeni danymi z najnowszego cenzusu i mówią wprost, że Londyn zwyczajnie przyciąga ambitnych ludzi. – Londyn to centrum aktywności i magnes przyciągający ambitnych ludzi, nie tylko z Wielkiej Brytanii, ale z całego świata. [Oni] tworzą środowisko, w którym oczekuje się istotnych osiągnięć. Rodzice są bardzo ambitni w stosunku do swoich dzieci i wymagają, aby szkoły miały doskonałe warunki. Prowadzi to do bardzo pomyślnych wyników, które widzimy w cenzusie – zaznacza profesor Alan Smithers, dyrektor Centrum Badań nad Edukacją i Zatrudnieniem na Uniwersytecie Buckingham.
Wyniki cenzusu pokazują, jak radykalna poprawa nastąpiła, jeśli chodzi o londyńskie szkoły od początku 2000 roku. Częściowo mieszkańcy stolicy zawdzięczają to London Challenge – programowi doskonalenia, który skupia się na dzieleniu się przez szkoły dobrymi praktykami. O tym, że uczniowie w Londynie odstają od swoich rówieśników w pozostałej części kraju, świadczą też wyniki GCSE – około jedna trzecia egzaminów GCSE zdawanych w stolicy otrzymała najwyższe oceny w porównaniu z jedną czwartą lub mniej w większości innych regionów.
Gdzie w UK najmniej osób ma wyższe kwalifikacje?
Na drugim końcu spektrum plasuje się region the North East, gdzie tylko 29 proc. osób dysponuje najwyższymi kwalifikacjami. Z kolei w West Midlands żyje najwięcej ludzi, którzy twierdzą, że nie dysponują żadnymi kwalifikacjami – odsetek wynosi 21 proc. Ogólnie jednak poziom wykształcenia na Wyspach rośnie z roku na rok, dość powiedzieć, że w Anglii i Walii odsetek osób z najwyższymi kwalifikacjami wzrósł z 27 proc. w 2011 roku do 34 proc. w 2021 roku.
Londyn pozostaje najbardziej zatłoczonym miastem na świecie
Życie pośród ludzi dysponujących wysokimi kwalifikacjami, w ambitnym środowisku, jest oczywiście zaletą. Ale też trzeba pamiętać, że mieszkanie na co dzień w Londynie ma wiele minusów. Chociażby – korki. Okazuje się, że po zakończeniu epidemii Covid-19 Londyn pozostaje najbardziej zatłoczonym miastem na świecie. Jak wynika z raportu dostawcy informacji o ruchu drogowym Inrix, w 2022 roku kierowcy nad Tamizą spędzili średnio 156 godzin w korkach. Londyn zajął pierwsze miejsce w światowym rankingu najbardziej zatłoczonych miast po raz drugi z rzędu, a przecież konkurencję miał zacną, ponieważ w zestawieniu wzięto pod uwagę ponad 1000 miast w 50 krajach. Co ciekawe czas stracony z powodu korków w Londynie jest teraz o 5 proc. dłuższy niż przed wybuchem epidemii koronawirusa.- Wspaniale jest widzieć, jak życie obywatelskie i komercyjne wraca do normy, ale niestety widzimy, że korki zbliżają się, jeśli w ogóle nie przekraczają poziomów sprzed pandemii. Musimy zarządzać zatorami, jednocześnie poprawiając mobilność i dostępność w miastach, aby nie zaszkodzić ożywieniu gospodarczemu i nie wpłynąć na jakość życia osób dojeżdżających do pracy i mieszkańców – zaznaczył niedawno Bob Pishue, analityk ds. transportu i autor raportu.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo
Oto najgorsze miejsca do życia w Wielkiej Brytanii. Zgadzacie się z tym zaskakującym rankingiem?
Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki
