Wyjazd na emigrację to duża zmiana. Pojawia się dużo nowości od ludzi i języka po pracę i szkołę. Są jednak rzeczy, które się nie zmieniają. A jest to miłość do piłki. Przez lata wspólne kibicowanie stało się jedną rzeczą, która łączy Polaków mieszkających za granicą. Z czasem zmieniło się jednak komu i jak kibicujemy.
Kiedy polski pub był centrum kibicowania
Polskie puby i bary szybko stały się miejscem spotkań na oglądanie meczów polskich drużyn. W czasie ważnego meczu potrafiło być naprawdę głośno. Jedni przychodzili ze znajomymi, inni poznawali ludzi na miejscu. To często tam mieszały się dwa światy. Przy jednym stole ktoś opowiadał o pracy w magazynie, ktoś inny o życiu w Londynie, a w tle leciał polski mecz lub Premier League.
Angielska piłka była zresztą jednym z pierwszych elementów brytyjskiego życia, z którym wielu Polaków miało kontakt. Manchester United, Liverpool, Arsenal czy Chelsea były znane nawet osobom, które nie interesowały się wcześniej Premier League. Dla części osób mieszkających w UK kibicowanie angielskim klubom stało się czymś zupełnie naturalnym. W końcu mecze odbywały się w kraju, w którym żyli.
Nie każdy jednak został fanem angielskiego klubu. Dla wielu osób najważniejsza była Polska piłka. Wyniki Ekstraklasy, mecze ulubionego klubu i przede wszystkim reprezentacja Polski wciąż były ważną częścią sportowych rozmów. I właśnie to połączenie jest charakterystyczne dla polskiej społeczności w UK. Można mieszkać na Wyspach od 15 lat, znać angielski futbol od podszewki, a przy okazji wciąż przeżywać każdy mecz reprezentacji tak samo jak wtedy, gdy oglądało się ją w Polsce.
Polski klub w sercu, angielski na co dzień
Ciekawe jest to, że kibicowanie nie musiało oznaczać między Polską a Wielką Brytanią. Dla wielu emigrantów naturalne jest łączenie obu tych światów. W weekend można obejrzeć Premier League, a kilka dni później kibicować Legii Warszawie, Lechowi Poznań czy innemu polskiemu klubowi.
Jeszcze ważniejsza jest reprezentacja Polski. Mecze kadry mają zupełnie inny charakter. Nagle język, miejsce zamieszkania czy codzienne problemy schodziły na dalszy plan. Liczyła się biało-czerwona koszulka. Takie wydarzenia są często okazją do spotkania z innymi Polakami. Organizuje się wspólne oglądanie meczów, rezerwuje stoliki w pubach i spotkania w większym gronie. Dla wielu osób mieszkających za granicą ma to znaczenie większe niż wynik.
Internet zmienił sposób kibicowania
Przez ostatnie lata zmienił się sposób kibicowania. Wszystko dostępne jest online więc nie trzeba czekać na transmisję czy szukać pubu. Telefon daje dostęp do wyników, statystyk i komentarzy praktycznie przez cały dzień. Media społecznościowe pozwalają być częścią dyskusji z kibicami z Polski, UK i innych krajów.
To szczególnie ważne dla młodszych Polaków mieszkających na Wyspach.Mogą oni funkcjonować jednocześnie w kilku piłkarskich światach. Oglądają angielski klub, śledzą polskich zawodników, komentują mecze reprezentacji i rozmawiają o tym wszystkim ze znajomymi przez internet.
Kibicowanie stało się bardziej międzynarodowe
Zmieniło się też podejście do klubów. To, że mieszkasz w Londynie nie znaczy, że musisz kibicować lokalnej drużynie. Zamiast tego możesz interesować się klubami takimi jak Manchester, Liverpool lub innymi drużynami z Anglii. Łatwiejszy dostęp do informacji sprawił, że kibice mają znacznie więcej możliwości wyboru. Mogą oglądać mecze różnych lig i poznawać zawodników z całego świata.
Dotyczy to także osób, które interesują się sportem szerzej i śledzą informacje związane z wynikami czy ofertą, jaką przedstawia bukmacher Comeon. Dla wielu kibiców jest to po prostu kolejny element współczesnego rynku sportowego, obok transmisji, statystyk czy aplikacji z wynikami.
Mecz nadal potrafi łączyć ludzi
Mimo wszystkich zmian jedna rzecz się nie zmieniła. Futbol nadal daje Polakom mieszkającym w UK okazję do bycia razem. Może to być duży mecz Premier League. Może to być spotkanie reprezentacji Polski. Może to być nawet zwykła rozmowa przy kawie o tym, kto powinien wyjść w pierwszym składzie.
Dla osoby mieszkającej za granicą takie momenty mają swoją wartość. Przypominają o domu, a jednocześnie są częścią życia w nowym kraju. Kibicowanie Polaków w Wielkiej Brytanii przeszło więc długą drogę. Od oglądania meczów w polskich pubach i szukania rodaków w tłumie po internetowe społeczności, aplikacje i dostęp do piłki nożnej z całego świata.
