Umowy gazowej nie będzie! Władzom Wielkiej Brytanii nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie zakupu gazu z Norwegii. Co stanęło na przeszkodzenie? Dlaczego rząd UK nie dogadał się z firmą Equinor?
Wielomiliardowa, 20-letnia umowa z firmą gazową Equinor zabezpieczyłaby brytyjskie potrzeby energetyczne przed ewentualnym ryzykiem niedoborów w obecnych, trudnych czasach i oddaliłaby zagrożenie blackoutami tez zimy, ale rozmów nie udało się sfinalizować. Ostatecznie, wszystko rozbiło się o pieniądze, jak podaje tabloid „The Sun”. Ceny dyktowane przez Norwegów w hurcie miały okazać się zbyt wysokie dla strony brytyjskiej i przerastać możliwości tamtejszego ministerstwa finansów.
Dlaczego nie udało się osiągnąć porozumienia z norweską firmą?
„Ceny gazu wzrosły czterokrotnie w ciągu ostatniego roku, co oznacza, że nawet jeśli rząd miałby uzyskać znaczącą zniżkę na ceny w dzisiejszym wymiarze, to w przyszłych latach, w sytuacji, gdy rynek miałby się uspokoić, mógłby w znaczący sposób przepłacać” – podaje „The Sun”.
W tym kontekście trzeba jednak wspomnieć o tym, że władze w Londynie uzgodniły porozumienie z USA w tej sprawie. Umowa na dostawę gazu zza Atlantyku została wynegocjowana przez rząd Liz Truss z administracją prezydenta Joe Bidena. Obecny premier Rishi Sunak ma złożyć swój podpis pod odpowiednimi dokumentami w tej sprawie. Ma to nastąpić zaledwie w ciągu kilku najbliższych dni, prawdopodobnie na szczycie G20 na Bali w przyszłym tygodniu. Ten ruch ma sprawić, że bezpieczeństwo energetyczne Wielkiej Brytanii tej zimy zostanie zagwarantowane, jednak mówi się, że jego koszty będą bardzo duże.
Czy bezpieczeństwo energetyczne Wielkiej Brytanii tej zimy jest zagrożone?
Tym samym z Ameryki do Wielkiej Brytanii potężnymi kontenerowcami popłyną tysiące ton błękitnego surowca. Dla pełnego kontekstu warto dodać, że na Wyspie zakazano wydobycia własnego gazu.
Przypomnijmy, na początku października, Ofgem ostrzegał przed „znaczącym ryzykiem” niedoborów gazu w UK w okresie zimowym. Dziennikarze „The Times” dotarli do treści listu Ofgemu do jednego z brytyjskich producentów energii, w którym brytyjski regulator rynku energetycznego przestrzegał jedną z firm funkcjonującą w tym sektorze przed ryzykiem w tej kwestii.
„Z powodu wojny na Ukrainie i niedoborów gazu w Europie istnieje duże ryzyko, że niedobory gazu mogą wystąpić zimą 2022/23 w Wielkiej Brytanii” – czytamy w liście. „W rezultacie istnieje możliwość, że Wielka Brytania może wejść w stan awaryjny dostaw gazu”. W związku z tym brytyjski organ zajmujący się regulacją rynku energetycznego ostrzega przed potencjalnym odcięciem dostaw do „największych użytkowników gazu”, a więc właśnie „dużych elektrowni zasilanych gazem, które produkują energię elektryczną”, takich jak te, którymi dysponuje SSE.
Czego należy spodziewać się po zbliżającym się sezonie zimowym pod tym względem?
Ze strony przedsiębiorstw zajmujących się produkcją energii pojawiły się obawy, iż takie braki narażą je na wielomilionowe kary. SSE i inni operatorzy elektrowni gazowych zobowiązani są do dostarczania prądu, a jeśli „błękitne paliwo” zostanie odcięte, to nie będą mogli wywiązać się ze swoich zobowiązań. Przedstawiciel firmy w oficjalnym komunikacie zwracał uwagę, że producenci nie mają wpływu na takie zdarzenia i konieczne jest wprowadzenie odpowiednich zmian w przepisach.
„Istnieje szerokie porozumienie w branży co do potrzeby zbadania tej kwestii, a ostatecznie decyzja leży w gestii Ofgemu” – komentował rzecznik SSE. Dodajmy w tym miejscu, iż jeśli doszłoby do przerwania produkcji prądu przez choćby SSE, to brytyjskie National Grid musi zapewnić energię z innego źródła, aby móc zaspokoić popyt na rynku.
Czy ceny gazu w UK pójdą w górę?
Warto również w tym miejscu przywołać ostrzeżenie ze strony International Energy Agency. W poniedziałek IEA wydało oświadczenie dotyczące globalnych rynków energetycznych w kwestii niedoborów gazu. Jeszcze do 2023 roku ilość „błękitnego paliwa” będzie ograniczona ze względu na działania Rosji.
„Perspektywy rynków gazu pozostają niejasne, nie tylko z powodu lekkomyślnego i nieprzewidywalnego postępowania Rosji, które zrujnowało jej reputację jako wiarygodnego dostawcy” – komentował Keisuke Sadamori, dyrektor ds. rynków energii i bezpieczeństwa z IEA. „Wszystkie oznaki wskazują na to, iż rynki pozostaną bardzo ciasne do 2023 roku”.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: polishexpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez polishexpress.co.uk:
Polak z Carlise pokonał brytyjskie przepisy i udało mu się sprowadzić do UK swoją żonę i syna
