Fot. Getty
Pomimo ciepłej pogody w miniony weekend, na Wyspy niestety jeszcze nie dotarła prawdziwa wiosna. Met Office zapowiada gwałtowne załamanie pogodowe w tym tygodniu. Niewykluczone opady śniegu.
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii w tym tygodni doświadczą radykalnej zmiany pogody. Z wiosennej aury, przeniesiemy się znów o kilka tygodni do tyłu, ponieważ słupki rtęci zdecydowanie opadną. Gdzie może być mróz, a nawet śnieg w najbliższych dniach?
Załamanie pogodowe w UK
Met Office ostrzega, że od poniedziałku poczynając, pogoda na Wyspach znacznie się popsuje. Temperatura zacznie spadać, zachmurzenie zdecydowanie wzrośnie, a do tego warunki atmosferyczne będą się zmieniać bardzo dynamicznie.
W porównaniu do kilku minionych dni, temperatury w dzień będą niższe mniej więcej o połowę w całym kraju, w nocy natomiast zbliżać się będą do zera, a w niektórych rejonach będą nawet ujemne. Taka nagła zmiana pogody spowodowana jest chłodnym frontem atmosferycznym, który wypycha ciepłe warstwy powierzcha, które ostatnio przyniosły miejscami nawet 20 stp. C.
Met Office zapowiada, że punktem kulminacyjnym tej późnozimowej aury w UK będzie środa. W Szkocji i w Północnej Anglii w połowie tygodnia możliwe bedą bardzo niskie, zbliżone do zera tempertary również w dzień. Możliwe są przy tym opady mokrego śniegu właśnie w tych rejonach. Bardzo nieskie temperatury pojawią się też w środkowej Anglii oraz w północnej Walii, ochłodzenie odczują też niestety mieszkańcy rejonów południowych. W nocy w czwartek i piątek ujemne temperatury pojawią się w wielu rejonach UK, przynoszą do -5 stp. C, a w niektórych częściach Szkocji nawet do -8 stp. C.
Wzrost kosztów ogrzewania w UK
Przypomnijmy, że właśnie w najbliższy piątek, czyli 1 kwietnia, na Wyspach wchodzi w życie długo zapowiadana przez rząd podwyżka cen energii. Niestety, gdy wydawało się, że kwietniowa podwyżka cen gazu nie dotknie już zbytnio mieszkańców UK, ponieważ jesienno-zimowy sezon grzewczy jest już za nami, tuż przed 1 kwietnia przychodzi do Wielkiej Brytanii załamanie pogodowe, które być może zmusi wielu mieszkańców do ponownego włączenia ogrzewania w domach czy miejscach pracy.
