Fot. Getty
Przestrzeń powietrzna Ukrainy została zamknięta w zeszłym tygodniu, zaraz po inwazji na jej terytorium wojsk rosyjskich. Ale Michael O’Leary zapowiedział właśnie, że Ryanair powróci do Ukrainy, jak tylko będzie to możliwe, jako pierwsza linia lotnicza.
Szef Ryanaira bardzo krytycznie odniósł się do wojny Rosji z Ukrainą i zapowiedział, że Ryanair będzie pierwszą linią lotniczą, która zacznie oferować połączenia z miastami Ukrainy, jak tylko będzie to możliwe. Niestety jednak, jak dodał, może to być kwestia wielu miesięcy. – Chcemy, aby Ukraińcy odnieśli sukces. (…) Odwołaliśmy wszystkie ukraińskie trasy do końca marca. Nie wierzymy, że w dającej się przewidzieć przyszłości będzie można latać na Ukrainę. (…) Będziemy pierwszą linią lotniczą, która wróci na Ukrainę, kiedy będzie to bezpieczne. Ale podejrzewam, że prawdopodobnie może to potrwać do następnej zimy, zanim na ukraińskich lotniskach nie zostaną przywrócone technologie i zanim, miejmy nadzieję, Ukraińcy pożegnają Rosjan i odeślą ich z powrotem tam, skąd przybyli – zaznaczył O'Leary na konferencji prasowej w londyńskim City.
Micahel O'Leary mówi, jak osłabić Rosję
Szef Ryanaira nie omieszkał także wypowiedzieć się w kwestii tego, jak najskuteczniej osłabić Rosję. O'Leary stwierdził, że najlepszym sposobem ukarania Rosji za wywołanie wojny w Ukrainie byłoby „obniżenie przez Zachód ceny ropy”. Dodatkowo szef Ryanaira poinformował o tym, jak konflikt zbrojny w Ukrainie wpłynął na funkcjonowanie jego linii lotniczej. Okazuje się, że rezerwacje na wszystkich trasach w zeszły czwartek i piątek spadły o ok. 20 proc. w porównaniu z tygodniem wcześniej, a w weekend i w poniedziałek spadły o ok. 10 proc. – Myślę, że nie będzie to miało dramatycznego wpływu na rezerwacje, o ile wojna nie eskaluje i nie rozprzestrzeni się gdzie indziej – dodał.
Ryanair odnotował natomiast „znaczący wzrost” rezerwacji do i z Polski, ponieważ ludzie uciekający z Ukrainy „łączą się z rodziną i przyjaciółmi” w całej Europie. Michael O’Leary zaznaczył, że wielu Ukraińców ma krewnych „rozsianych po całej Europie”.
