Kanclerz skarbu – Jeremy Hunt i szef Banku Anglii – Andrew Bailey apelują o ograniczenie wzrostu płac, aby wyhamować inflację. Okazało się bowiem, że w maju płace w Wielkiej Brytanii rosły w szybszym tempie niż się spodziewano.
Zarówno kanclerz skarbu jak i prezes Banku Anglii, którzy raczej nie odczuwają negatywnych skutków kryzysu, nie są zadowoleni z tempa wzrostu płac w Wielkiej Brytanii.
Rekordowa podwyżka płac
Płace w maju rosły w szybszym tempie niż oczekiwano, co wywiera presję na Bank Anglii, aby po raz kolejny podwyższył koszty kredytów na sierpniowym posiedzeniu. Wzrost zarobków w UK osiągnął poziom 7,3 proc., co jest napędzane najsilniejszym wzrostem płac w sektorze prywatnym (7,7 proc.), podało Office for National Statistics.
Analitycy finansowi z City spodziewali się wzrostu płac na poziomie 7,1 proc. Okazało się również, że wzrost zarobków został zrewidowany także za poprzedni miesiąc i podniesiony do 7,3 proc. z 7,2 proc.
Kanclerz skarbu i szef Banku Anglii przeciwni podwyżkom płac
Przemawiając na kolacji w Mansion House w City prezes Banku Anglii, Andrew Bailey i kanclerz skarbu, Jeremy Hunt ostrzegli, że, aby obniżyć inflację, konieczne będzie ograniczenie wzrostu płac. Prezes Banku Anglii stwierdził, że obecny poziom podwyżek cen i płac jest niespójny z obniżeniem inflacji, która wynosi teraz 8,7 proc., a celem rządu jest zmniejszenie jej do poziomu 2 proc.
Dane ONS pokazały, że pomimo wzrostu płac zasadniczych, realne płace po uwzględnieniu inflacji spadły o 0,8 proc., a stopa bezrobocia wzrosła z 3,8 proc. do 4 proc., z kolei wzrost zatrudnienia spadł. Wskazuje to na fakt, że rynek pracy zwalnia szybciej niż oczekiwano.
W jakim sektorze rosną wynagrodzenia?
Minister pracy i emerytur, Mel Stride także zareagował na dane dotyczące wzrostu płac i powiedział, że rząd musi „postąpić właściwie”, aby obniżyć inflację płacową poprzez ograniczenie żądań płacowych sektora publicznego.
– Co jest naprawdę ważne, tak jak Bank Anglii podejmuje działania po stronie monetarnej w sprawie wyższych stóp procentowych, tak rząd postępuje właściwie z polityką fiskalną, aby to uwzględnić. A to oznacza dążenie do kontrolowania wzrostu płac tam, gdzie to możliwe, głównie w sektorze publicznym – powiedział Stride.
ONS poinformowało jednak, że płace w sektorze publicznym wzrosły o 5,8 proc. w ciągu trzech miesięcy do maja, podczas gdy zarobki w sektorze finansów i usług biznesowych (obejmujących miejsca pracy w City, księgowości i zawodach prawniczych, reklamie i marketingu) wzrosły o 9 proc.
Paul Nowak, sekretarz generalny TUC, powiedział, że rząd „musi przestać obwiniać pracowników za swoje niepowodzenia”.
– Płace nie napędzają inflacji – nawet za nią nie nadążają. W sektorze publicznym i nisko opłacanym sektorze prywatnym płace są jeszcze bardziej opóźnione. Pracujące rodziny cierpią z powodu spadających standardów życia od 15 lat. Ministrowie nie powinni zmuszać gospodarstw domowych do dalszego ubożenia. Potrzebujemy wiarygodnego planu gospodarczego w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego, tworzenia miejsc pracy i wynagrodzeń.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Oto 6 zmian finansowych, które wchodzą w życie od lipca. W tym limit cen energii
Pasażer zaatakowany rozbitą butelką podczas lotu z londyńskiego Gatwick
Strajki w Europie: Kiedy, gdzie i jakich zakłóceń mogą spodziewać się podróżni w lipcu?
Od sierpnia podrożeje alkohol w sklepach. Ceny jakich trunków wzrosną najbardziej?
