Fot. Getty
Osoby zatrudnione w sektorze transportu lotniczego w Wielkiej Brytanii regularnie nie mogą dojść do porozumienia z władzami linii lotniczych i lotnisk w sprawie godnego wynagrodzenia, które uwzględniałoby rosnące na Wyspach koszty życia. Teraz strajki zaplanowane zostały w porcie lotniczym Heathrow, i to w gorącym okresie tuż przed rozpoczęciem mundialu w Katarze.
Pracownicy Heathrow mają dość
Pracownicy lotniska Heathrow mają dość przepychanek z władzami portu w sprawie podwyżek płac, dlatego zapowiedzieli na połowę listopada trzydniowy strajk powszechny. Blisko 700 pracowników największego i najbardziej ruchliwego lotniska w Wielkiej Brytanii odejdzie ze stanowiska pracy w dniu 18 listopada i powróci do pracy dopiero 21 listopada. A przypomnijmy, że w niedzielę 20 listopada w Katarze zaczynają się XXII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, na które ze stołecznego lotniska będą chciały dolecieć tysiące Brytyjczyków. Związek zawodowy Unite poinformował, że akcja strajkowa spowoduje „zakłócenia, odwołania [lotów] i opóźnienia na terminalach Heathrow 2, 3 i 4”. „W szczególności wpłynie to na linie Qatar Airways, które zaplanowały 10 dodatkowych lotów tygodniowo w trakcie Mistrzostw Świata” – czytamy w oświadczeniu Unite.
Pracownicy lotniska chcą otrzymywać godne pensje
Pracownicy lotniska Heathrow chcą zbiorowo wymóc na władzach największego portu lotniczego w Wielkiej Brytanii podniesienie płac do godnego poziomu.- Nasi członkowie [zatrudnieni] w Dnata i Menzies mają bardzo wymagającą pracę i po prostu dążą do otrzymania godziwych podwyżek. Obie firmy są bardzo dochodowe i mogą sobie w pełni pozwolić na uczciwą podwyżkę płac. Właściciele i dyrektorzy po prostu nabijają sobie kieszenie, zamiast uczciwie płacić pracownikom. Pracownicy Heathrow będą mieli pełne wsparcie Unite podczas tego sporu – mówi sekretarz generalna związku Unite, Sharon Graham.
Poza liniami Qatar Airways, strajkami w połowie listopada na lotnisku Heathrow dotknięte zostaną też inne wiodące linie lotnicze, w tym Virgin, Singapore Airlines, Cathay-Pacific i Emirates. Z zakłóceniami w podróży muszą się ponadto liczyć pasażerowie planujący dostać się na Święto Dziękczynienia do Stanów Zjednoczonych, które wypada 24 listopada.
Podwyżki dla pracowników są, ale zbyt niskie
Przedstawiciele związku zawodowego Unite przyznają, że zarówno Dnata, jak i Menzies, zaproponowały ostatnio pracownikom podwyżki, ale te są znacznie poniżej notowanej na Wyspach inflacji. Dnata chciała podwyższyć pensje pracownikom o 5 proc., a Menzies między 2 a 6 proc. Ale, jak mówią związkowcy, oferty dostawców usług lotniskowych są „znacznie niższe” od realnej stopy inflacji (RPI), która obecnie wynosi w UK 12,6 proc. Są to zatem, jak mówią, „obniżki płac zamaskowane podwyżkami płac”.
Alex Doisneau, dyrektor zarządzająca Dnata UK Airport Operations poinformowała, że firma „wdraża plany awaryjne” w celu zmniejszenia zakłóceń, ale też dodała, że propozycje związku Unite w sprawie podwyżek płac są zupełnie „nierealistyczne” w obecnej sytuacji gospodarczej. – To rozczarowujące, że Unite planuje przystąpić do tej kosztownej akcji protestacyjnej, pomimo naszej oferty nagród dla pracowników, które, uwzględniając poprzednie podwyżki, oznaczają wzrost płac o 15,5 proc. (20,2 proc. dla kierowców ciężarówek) od grudnia 2021 r. [Podwyżki] są zgodne z inflacją i należą do najlepszych w branży. „Chcielibyśmy zapewnić naszych klientów, partnerów i pasażerów, że wdrażamy plany awaryjne, aby zminimalizować zakłócenia w naszej działalności. Propozycja związku jest nierealistyczna i nie odzwierciedla trudnej sytuacji gospodarczej, w której znajdujemy się jako firma. Pomimo naszego trwałego zaangażowania na rzecz Wielkiej Brytanii i jej społeczeństwa, wpływ pandemii, gwałtownej inflacji i innych lokalnych warunków rynkowych oznacza, że nasza działalność w zakresie obsługi lotnisk w Wielkiej Brytanii co miesiąc przynosi straty finansowe. Podwyżka wynagrodzenia sugerowana przez Unite jest nieodpowiedzialna i niewątpliwie w dłuższej perspektywie wpłynie na zdolność naszej firmy do działania w najlepszym interesie naszych pracowników. Nasza oferta została w przeważającej mierze zaakceptowana przez innych pracowników lotniska, a my pozostajemy zaangażowani w osiągnięcie znaczącego i obustronnie akceptowalnego porozumienia dla wszystkich stron – doprecyzowała Alex Doisneau.
Związek zawodowy torpeduje wszelkie próby porozumienia?
Krytycznie o związku zawodowym Unite wypowiedział się także Miguel Gomez Sjunnesson z Menzies Aviation. – Unite bardzo przeszkadza, odmawiając przyłączenia się do dyskusji na temat podwyżek płac dla naszych pracowników obsługi naziemnej na lotnisku Heathrow. Wzywamy Unite do wzięcia udziału w tych negocjacjach, wraz z innymi związkami zawodowymi, i kontynuowania oddzielnych rozmów z naszymi oddziałami operacyjnymi cargo na Heathrow. To grożenie akcją protestacyjną jest tworzeniem sensacyjnych nagłówków, a nie robieniem tego, co jest dobre dla członków związku – mówi rozżalony przedstawiciel Menzies.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
