W UK do łask wraca upcykling. Czy to dobry sposób na zaoszczędzenie pieniędzy?

Wszelkie kryzysy, choć trudne, zawsze sprzyjają kreatywności. W Wielkiej Brytanii do łask zdaje się wraca właśnie upcycling, zwany wyższą formą recyklingu, który polega na ponownym przetwarzania odpadów, ale w ten sposób, że produkty przetworzone odznaczają się wyższą wartością niż pojedyncze materiały użyte do ich stworzenia. 

Upcykling – co to jest?

O upcyklingu mówi się, że jest to wyższa forma recyklingu. Bo choć zarówno recykling, jak i upcykling sprowadzają się do ponownego przetwarzania odpadów, to w przypadku upcyklingu chodzi o stworzenie produktów o wyższej wartości niż pojedyncze materiały użyte do ich wykonania. Celem upcyklingu jest rzecz jasna zmniejszenie zużycia surowców naturalnych oraz ograniczenie odpadów – w końcu zamiast wyrzucać wiele rzeczy, można je w miarę łatwo przerobić. W upcyklingu chodzi zresztą nie tylko o zmianę wyglądu i funkcji dotychczasowych surowców – nadanie im nowej wartości, ale też ograniczenie w trakcie przetwarzania do minimum zużycia energii elektrycznej czy gazu. Upcykling polega przed wszystkim na pracy własnych rąk. Dobrym przykładem upcyklingu są na przykład meble z palet, na których rozwozi się cięższe towary, torby na zakupy lub koce ze skrawków starych materiałów, lampy z miedzianych rurek czy też zielniki z puszek po konserwach. 

Upcykling wraca do łask w UK

Kultura wyrzucania wszystkiego, co nie jest już przydatne, stała się normą od czasów drugiej wojny światowej. Ale obecnie na Wyspach można zaobserwować nowy trend, który polega na ponownym przetwarzaniu starych i niepotrzebnych produktów na nowe, wartościowe, a często nawet nadzwyczaj designerskie rzeczy. Jednym z propagatorów upcyklingu jest w UK organizacja non-profit Repair Café Wales, która wspiera i zachęca Wyspiarzy do organizowaniu imprez, w trakcie których naprawia się artykuły gospodarstwa domowego za darmo. – Ludzie mogą nauczyć się naprawiać je dla siebie, a także nauczyć się, jak lepiej dbać o swoje przedmioty. Wszyscy straciliśmy kontakt z tym, jak dbać o nasze przedmioty – mówi dyrektor organizacji Phoebe Brown.

- Advertisement -

W całej Walii utworzono ponad 80 takich grup wsparcia. A Repair Café Wales liczy na to, że do końca 2023 roku powstanie 100 takich grup. – Istnieje wiele różnych powodów, dla których ktoś może przyjść na spotkanie. Coraz więcej osób pyta, czy mogą przyjść i coś naprawić, ponieważ nie stać ich na zakup czegoś nowego. Wiemy, że jest to naprawdę duży czynnik motywujący dla ludzi. To nie jest model typu drop-off-and-collect. Zachęcamy Cię, abyś usiadł ze swoimi narzędziami, a to naprawdę pomaga ludziom zobaczyć cały proces i poczuć się pewniej, gdy następnym razem spróbują – mówi Phoebe Brown. I dodaje: – Chodzi o ludzi, którzy w pierwszym momencie myślą o naprawie. Szkoda [tylko], że powodem tego są problemy finansowe ludzi. Ale istnieje iskierka nadziei, że ponownie ocenimy relacje z naszymi rzeczami, ponieważ musimy. Mam nadzieję, że jest to zmiana zachowania, która będzie kontynuowana również po tym kryzysie.

 

 

 

W UK masowo zamykane są sklepy

Być może umiejętności w zakresie upcyklingu będą w najbliższym czasie coraz bardziej przydatne ze względu na masowo zamykane na Wyspach sklepy. Najnowsza analiza przeprowadzona przez Centre for Retail Research wykazała, że w 2022 roku zamknięto w całym kraju 17 145 sklepów przy głównych ulicach i w innych lokalizacjach, a to oznacza, że dziennie swoje podwoje dla klientów „na amen” zamykało około 50 placówek. W porównaniu do 2021 roku, w którym rząd wciąż walczył z pandemią Covid-19 za pomocą różnych obostrzeń i na przestrzeni którego ubyło 11 449 placówek stacjonarnych, liczba zamkniętych sklepów w 2022 roku zwiększyła się o prawie 50 proc. Z badania wynika także, że nieco ponad 5 500 placówek upadło, a ponad 11 600 zostało zamkniętych, ponieważ sieci detaliczne zdecydowały się obniżenie kosztów działalności.

Zamykane sklepy to utrata miejsc pracy

Niestety zamykanie sklepów zawsze pociąga za sobą redukcję zatrudnienia, a w konsekwencji dramaty rodzin, które muszą sobie jakoś poradzić w trakcie kryzysu. Z danych, którymi dysponuje Center for Retail Research wynika, że w zeszłym roku w Wielkiej Brytanii pracę w handlu detalicznym (w tym także w sklepach internetowych) straciło ponad 151 000 osób. To o ponad 45 000 osób więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie Robert Hayton, doradca ds. nieruchomości Altus Group poinformował, że sprzedawcy detaliczni będą musieli od 1 kwietnia zapłacić blisko £1,1 mld za puste placówki, w których nie prowadzą już sprzedaży. – Okresy wolne od opłat należy pilnie wydłużyć, aby odzwierciedlały one czas potrzebny na ponowne wynajęcie wolnych nieruchomości. Obecne problemy, z jakimi boryka się sektor detaliczny, spowodowane wojną na Ukrainie, oznaczają, że stawki za wynajem pustych przestrzeni pilnie należy zmienić – zaznaczył Hayton.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki

Oto najgorsze miejsca do życia w Wielkiej Brytanii. Zgadzacie się z tym zaskakującym rankingiem?

Ranking piw 2022. Oto najbardziej cenione piwa na świecie

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Komu HMRC zwiększy kwotę wolną od podatku do £20,070?

Jak podaje Mirror, HMRC może zwiększyć kwotę wolną do...

Studenci wyrzucani z uczelni za używanie AI

Liczba studentów ukaranych za niewłaściwe korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji wzrosła w rok niemal trzykrotnie.

Włamywali się do domów, by zakładać liczniki. British Gas zapłaci ponad 100 mln funtów

British Gas rażąco naruszył warunki licencji, przymusowo instalując liczniki przedpłatowe w domach osób w trudnej sytuacji życiowej.

Wygrała pół miliona euro w zdrapce Ryanaira. Los kupiła, wracając z Polski

Pasażerka kupiła zdrapkę za zaledwie 2 euro i wróciła do domu bogatsza o 500 tys. euro.

Gwałtowny spadek migracji do UK. Co to oznacza dla Polaków pracujących na Wyspach?

Drastyczny spadek migracji do UK. Rząd wycofa się z rygorystycznych przepisów dotyczących osiedlania się imigrantów – w tym także Polaków?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie