Już dziś, 23 kwietnia o godzinie 15:00 (3 pm), w całej Wielkiej Brytanii przetestowany zostanie rządowy system ostrzegania o zagrożeniach. Tymczasem sieć zalała fala fake newsów, która ma wywołać w społeczeństwie wrażenie, że nowy system nie ma na celu większej ochrony ludzi, ale wręcz przeciwnie – poddaniu ich większej kontroli, a może nawet i ich unicestwieniu.
23 kwietnia rusza test ogólnokrajowego systemu ostrzegania o zagrożeniach
Już dziś, 23 kwietnia o godzinie 15:00 (3 pm), rząd brytyjski przetestuje ogólnokrajowy system ostrzegania o zagrożeniach. Celem takiego systemu, który w wielu krajach funkcjonuje już od kilku lat (w tym w Polsce), jest skuteczniejsze ostrzeganie Wyspiarzy o zdarzeniach, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla ich zdrowia i życia. W ramach systemu do użytkowników telefonów komórkowych korzystających z sieci 4G lub 5G mają być wysyłane ostrzeżenia m.in. o poważnych powodziach, rozległych i/lub szybko rozprzestrzeniających się pożarach, czy też o ekstremalnych warunkach pogodowych, w tym nadzwyczaj niebezpiecznych wichurach i huraganach. Do wprowadzenia ogólnokrajowego systemu ostrzegania o zagrożeniach zachęciły Downing Street rezultaty osiągane przez inne państwa, gdzie udało się w ten sposób uratować wiele istnień ludzkich. – Wielka Brytania wzmocni [tym samym] swoją narodową odporność [na różnego typu zagrożenia]. To zrewolucjonizuje naszą zdolność ostrzegania i informowania ludzi, którzy znajdą się w bezpośrednim niebezpieczeństwie, i pomoże nam zapewnić ludziom bezpieczeństwo. Jak widzieliśmy w Stanach Zjednoczonych i innych krajach, brzęczenie telefonu może uratować ludziom życie – tłumaczył niedawno kanclerz księstwa Lancaster Oliver Dowden.
Test ogólnokrajowego systemu ostrzegania o zagrożeniach – jak to się odbędzie?
Dzisiejszy test ogólnokrajowego systemu ostrzegania o zagrożeniach nie będzie szczególnie uciążliwy dla mieszkańców UK. Dokładnie o godzinie 15:00 (3 pm) użytkownicy telefonów podłączonych do sieci 4G lub 5G otrzymają wiadomość następującej treści: „To jest test Emergency Alerts, nowej usługi brytyjskiego rządu, która ostrzeże Cię, jeśli w pobliżu pojawi się zagrożenie dla życia. W prawdziwej sytuacji awaryjnej postępuj zgodnie z instrukcjami zawartymi w alercie, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym. Więcej informacji znajdziesz na stronie gov.uk/alerts. To jest test. Nie musisz podejmować żadnych działań”.
Wiadomości tekstowej będzie towarzyszył dźwięk oraz wibracje, które potrwają przez 10 sekund. Pojawią się one także w telefonach, które w danym momencie będą wyciszone. Jednocześnie użytkownicy telefonów będą musieli potwierdzić alert, zanim będą mogli dalej korzystać ze swoich urządzeń.
W trakcie testu szczególną ostrożność zaleca się kierowcom. Rząd ostrzega, by podczas jazdy nie patrzyli oni na telefon ani go nie dotykali. Testowy alert kierowcy będą mogli wyłączyć, gdy już się zatrzymają i gdy będzie to bezpieczne.
Internet zalała fala fake newsów dotyczących rządowego systemu ostrzegania o zagrożeniach
Im bliżej do przeprowadzenia przez rząd testu ogólnokrajowego systemu ostrzegania o zagrożeniach, tym więcej w sieci pojawia się na ten temat fake newsów. W natłoku dezinformacji, która przetacza się na ten temat, najpopularniejsze są następujące wątki:
- "celem testu jest kradzież wrażliwych danych osobowych';
- "celem testu jest aktywacja 'ukrytego patogenu' zawartego w szczepionce przeciw COVID-19";
- "celem testu jest złamanie Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych GDPR";
- "test wyłączy użytkownikom telefony".
Jeden z użytkowników Facebooka podzielił się z internautami „wiadomością”, że w przypadku niepotwierdzenia otrzymania ostrzeżenia, telefon właściciela telefonu zostanie siłą wyłączony. „Więc otrzymasz wiadomość tekstową na swój telefon. Jeśli nie odpowiesz na tę wiadomość tekstową, korzystanie przez ciebie z telefonu zostanie w zasadzie ograniczone, więc oni odetną cię na cały dzień od telefonu” – doprecyzował.
Eksperci obalają oczywiście ten mit, informując, że na wiadomość nie trzeba odpowiadać. Jedyne, co użytkownik telefonu musi zrobić, to potwierdzić, że otrzymał alert, klikając przycisk „OK” przed dalszym przystąpieniem do korzystania z telefonu.
Celem rządowego testu nie jest kradzież danych osobowych
W sieci pojawiły się także fake newsy dotyczące tego, że celem rządowego testu jest kradzież danych osobowych użytkowników smarfonów. Ale rząd informuje, że alert nie tylko nie będzie zbierał danych osobowych, ale też nie poinformuje władz, czy telefony użytkowników są aktywne, ani nie poda ich lokalizacji. Na stronie rządowej możemy przeczytać, że system jest „jednokierunkowy”. Test nie złamie także Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych GDPR, wdrożonego w Wielkiej Brytanii przez Ustawę o ochronie danych z 2018 r. (the Data Protection Act 2018). W oświadczeniu rządu w tej sprawie czytamy: „System wykorzystuje wieżę telefonii komórkowej, do której jest podłączony twój telefon. Po uruchomieniu alarmu wszystkie wieże w okolicy będą transmitować ostrzeżenie. Aby to zrobić, rząd nie musi znać konkretnej lokalizacji ani danych osobowych na twoim urządzeniu”.
Celem rządowego testu nie jest aktywacja „ukrytego patogenu zawartego w szczepionce na Covid-19”
W sieci pojawiły się wreszcie niezwykle niebezpieczne, choć ocierające się o absurd fake newsy dotyczącego tego, że rządowy test ma rzekomo na celu „aktywację ukrytego patogenu zawartego w szczepionce na Covid-19”. Jeden z użytkowników Facebooka, cytowany przez „Daily Mirror”, napisał w poście: „Upewnij się, że połączenie awaryjne na twoim telefonie jest wyłączone. Jest to sygnał aktywacji, aktywujący patogen zawarty w szczepionce [przeciw Covid-19]”.
W odpowiedzi na tego typu fake newsy, Dr Al Edwards – profesor nadzwyczajny technologii biomedycznej na Uniwersytecie w Reading wyjaśnił, że „nie istnieje mechanizm znany fizyce lub biologii, który mógłby łączyć sygnały radiowe wysyłane przez systemy danych telefonów komórkowych z materiałami biologicznymi lub chemicznymi znajdującymi się w szczepionkach”.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Znalazłeś pieniądze na ulicy? Lepiej ich nie podnoś – możesz mieć kłopoty z prawem
HMRC potwierdziło wypłatę 301 funtów milionowi mieszkańców Wysp. Kto dostanie pieniądze?
Ryanair ostrzega podróżnych, którzy mają zaplanowane loty w tym tygodniu
