Fot. YouTube
Na tę wiadomość mieszkańcy Wysp obawiający się No Deal czekali od wielu miesięcy. Ale to dopiero dziś Minister ds. Brexitu Stephen Barclay potwierdził członkom Specjalnej Komisji ds. Wyjścia z Unii Europejskiej, że w razie nieosiągnięcia porozumienia z Brukselą do 19 października Boris Johnson poprosi Wspólnotę o kolejne wydłużenie Brexitu.
Mimo toczących się w Brukseli negocjacji „ostatniej szansy” przed rozpoczynającym się jutro szczytem Unii Europejskiej, Minister ds. Brexitu Stephen Barclay zasiadł dziś przed członkami parlamentarnej, Specjalnej Komisji ds. Wyjścia z Unii Europejskiej, aby odpowiedzieć na kilka ważnych pytań dotyczących dalszych w tym względzie poczynań rządu. Barclay po raz pierwszy głośno i oficjalnie przyznał, jako przedstawiciel gabinetu Borisa Johnsona i jeden z jego najbliższych współpracowników, że w razie nieosiągnięcia porozumienia z Brukselą do 19 października premier zawnioskuje do Wspólnoty o wydłużenie Brexitu.
Stephen Barclay, przyciśnięty do muru przez deputowanego z ramienia Partii Pracy Hilary'ego Benna, powiedział, że „rząd będzie przestrzegał prawa”. – Mogę potwierdzić, jak wielokrotnie powtarzał premier, że po pierwsze rząd będzie przestrzegał prawa, a po drugie będzie on przestrzegał zobowiązań podjętych w obliczu sądu z pełnym poszanowaniem prawa – wyznał Barclay. Niestety minister, mimo ponawianych o to pytań, nie odpowiedział na pytanie Hilary'ego Benna o niekonsekwencję tej obietnicy z prezentowaną przez ostatnie miesiące postawą Borisa Johnsona, który zarzekał się, że „woli się położyć martwy w rowie, niż negocjować opóźnienie Brexitu”.
Jeśli Boris Johnson zostanie zmuszony przez sytuację do poproszenia Unii Europejskiej o wydłużenie Brexitu, to kolejna data przewidywanego opuszczenia Wspólnoty przez UK zostanie wyznaczona na 31 styczeń 2020 r.
