Fot. Getty
Brytyjski minister transportu zaoferował rodzinie ukraińskich uchodźców schronienie we własnym domu. Przypomnijmy, że Grant Shapps nie ukrywa swoich polskich korzeni, a także faktu, że część jego rodziny pochodzi z Kijowa.
Minister transportu Grant Shapps poinformował, że bierze udział w brytyjskim programie pomocy uchodźcom Homes for Ukraine. W ramach programu mieszkańcy Wielkiej Brytanii oferować zakwaterowanie u siebie w domu osobom uciekającym z Ukrainy przed wojną.
Do tego właśnie programu jako gospodarz zgłosił się wraz ze swoją rodziną minister Grant Shapps, wprawiając tym w niemałe zakłopotanie innych ministrów z brytyjskiego rządu. W tym kontekście Downing Street wykluczyło możliwość przyjęcia uchodźców przez premiera Borisa Johnsona. Polskie korzenie brytyjskiego ministra transportu wydają się dość ciekawą okolicznością całej sytuacji.
Polskie korzenie brytyjskiego ministra Granta Shappsa
Przypomnijmy, że trochę ponad rok temu, Grant Shapps przyznał się do swoich polskich korzeni w liście do ambasadora Polski w Londynie. Do tego wyznania doszło przy okazji kryzysu, do jakiego doszło przed Bożym Narodzeniem 2020 w Kent, gdy Francja zamknęła swoje granice z powodu pandemii, a kierowcy tirów i samochodów osobowych utknęli w niewyobrażalnych korkach na kilka dni, nie mogąc dojechać na święta do domów ani nawet zawrócić z drogi.
Wtedy właśnie minister Grant Shapps wystosował na ręce polskiego ambasadora do Polaków oficjalne podziękowanie za udzielanie pomocy poszkodowanym kierowcom w tym bożonarodzeniowym czasie. W podziękowaniach brytyjskiego ministra skierowanych do Polaków, napisano między innymi:
„Chciałbym przekazać najgłębsze podziękowania wszystkim z zespołu ambasady RP w Wielkiej Brytanii, władzom centralnym i wojsku, którzy poświęcili swoje Święta Bożego Narodzenia, aby wesprzeć nasze wysiłki (…). Pragnę wyrazić głęboką wdzięczność i uznanie za wsparcie udzielone przez polski rząd w złagodzeniu znaczących trudności w Kent (…) pomoc polskich Wojsk Obrony Terytorialnej w testowaniu była bezcenna w zapewnieniu jak najszybszego, bezpiecznego przekroczenia granicy i powrotu wielu tysięcy kierowców do swoich rodzin”.
W odręcznie dopisanej do powyższych słów nocie, brytyjski minister Grant Shapps przyznał wtedy:
„Swoją drogą Shapps to polskie nazwisko, oryginalnie brzmiące Szeps. Rodzina z Kijowa”.

Z notatki tej trudno co prawda wywnioskować, jak bardzo odlegli w czasie są polscy przodkowie brytyjskiego ministra transportu oraz jaki stopień pokrewieństwa łączy go z rodziną z Kijowa i czy ma on również jakieś korzenie ukraińskie, a nawet – czy chodzi tu o rodzinę teraźniejszą, czy może o dalekich przodków zamieszkujących Ukrainę. Wiadomo jednak, że z Polską i Ukrainą wiążą Granta Shappsa więzy rodzinne – i choć być może nie są one najbliższe, to jednak z własnej woli zostały ujawnione i podkreślone przez samego ministra.
Thank you @grantshapps for the great team work. This crisis has clearly demonstrated the importance of efficient international cooperation. There are still many new challenges ahead of us. Let's remember that we are stronger when we are together pic.twitter.com/btHWeNvcmO
— Arkady Rzegocki (@ArkadyRzegocki) January 5, 2021
Brytyjski minister przyjmuje do domu ukraińskich uchodźców
O decyzji dotyczącej wzięcia udziału w programie Homes for Ukraine Grant Shapps poinformował na Twitterze. Minister napisał, że po zgłoszeniu się na gospodarza otrzymał kilka wiadomości od ukraińskich rodzin, które chciałyby przyjechać do Wielkiej Brytanii. Minister wybrał spośród zgłoszeń jedną rodzinę i zaprosił, by zamieszkała w jego domu, z nim i jego rodziną.
Jak donosi The Times, ukraińscy uchodźcy, którzy trafią do domu brytyjskiego ministra, to mała rodzina, w której skład wchodzą: 6-letni chłopiec, jego matka, a także 75-letnia babcia oraz ich pies. W rozmowie ze Sky News, brytyjski minister relacjonował:
„Jestem w kontakcie z moim odpowiednikiem [w Ukrainie – przyp. red.], a także z ukraińską rodziną, która zamieszka z nami w naszym domu, więc słyszę o tym wszystkim bezpośrednio. Oni są niesamowicie wdzięczni Brytyjczykom za wszystko, co dla nich robimy”.
