Ponad 8000 klientów South East Water ucierpiało w wyników problemów z dostawą wody w hrabstwie Kent. Niestety sytuacja ta może potrwać nawet kilka dni.
Z informacji podanych przez South East Water wynika, że problemy z dostawą wody są wynikiem przedłużających się upałów, dużego zapotrzebowania, niedawnych pęknięć rur oraz nocnych przerw w dostawie prądu.
Problemy z dostawą wody w Kent
Mike Pickard, kierownik ds. wsparcia awaryjnego w przedsiębiorstwie wodociągowym, powiedział w poniedziałek BBC:
– To dla nas ciągłe wyzwanie i szczerze przepraszamy wszystkich poszkodowanych klientów. Nasz zespół jest wyczerpany i pracuje na granicy swoich możliwości, aby zapewnić dopływ wody.
Przyznał, że sytuacja jest „niedopuszczalna”, ale zapewnił, że firma robi wszystko, co w jej mocy.
Obszarami najbardziej dotkniętymi problemem są Cranbrook i Benenden. Stacje z wodą butelkowaną zostaną ponownie otwarte później w Cranbrook, Canterbury, Challock i Herne Bay.
Pickard dodał:
– Wiemy, że musimy inwestować w niektórych obszarach i tak robimy. Jednak nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Chciałbym powiedzieć, że stanie się tak, kiedy wszystkie dostawy wrócą, ale sytuacja ciągle się zmienia.

Apel o oszczędne korzystanie z wody
Jenny Rhodes, która jest menadżerem ds. incydentów w South East Water, zaapelowała do klientów, aby korzystali z wody tylko w uzasadnionych przypadkach. Dodała, że firma zdaje sobie sprawę z szeregu nadużyć wobec jej pracowników i kontrahentów.
– Chociaż w pełni rozumiemy frustrację związaną z obecnymi utrudnieniami, nie tolerujemy żadnych nadużyć wobec naszych pracowników. Nasz zespół pracuje nad jak najszybszym przywróceniem dostaw i dostarczeniem wody klientom. W pełni zdajemy sobie sprawę, że taki poziom usług jest niedopuszczalny, zwłaszcza w czasie upałów – powiedziała Rhodes.
Jeden z pokrzywdzonych klientów powiedział BBC:
– Obecnie w moim domu mieszka osiem osób, a nie ma wody. Jestem trochę zirytowany znacznym wzrostem rachunków. Powinni przynajmniej zapewnić wodę.
Inny klient stwierdził:
– To staje się coraz częstsze. Po raz pierwszy mieliśmy to kilka miesięcy temu, a teraz pojawia się co trzy lub cztery tygodnie we wschodnim Kent.
