Około 700 więźniów wyjdzie dziś z zakładów karnych w Anglii i Walii w ramach kontrowersyjnego „early release scheme”. Z powodu przepełnienia w więzieniach, rząd zaplanował program wcześniejszego zwolnienia. Dziś pierwsza tura osadzonych została wypuszczona. Do końca roku zwolnionych ma być około 2550 osób. Zaś łącznie ponad 70 tysięcy, w tym wielu Polaków. Opinia publiczna nie zostawia suchej nitki na tym pomyśle, a mieszkańcy czują się zagrożeni.
W więzieniach nie miejsc
Brytyjskie więzienia są prawie pełne. W 120 zakładach siedzi około 87,5 tys. osób. Na chwilę obecną wolnych miejsc jest około 1500. Zdaniem rządu bez uruchomienia wcześniejszych zwolnień, miejsc zabrakłoby przed Bożym Narodzeniem. Dlatego powstał program zwolnień niektórych więźniów przed upływem zasądzonej kary. Program nie jest nowością. Wcześniej przestępcy wychodzili po odbyciu połowy kary. Obecnie będą wychodzić po odbyciu jednej trzeciej. A to wzbudza ogromne kontrowersje.
Wcześniejsze zwolnienie z więzienia – ile realnie odsiedzą przestępcy?
Dotychczas osoby skazane na karę pozbawienia wolności na określony czas i tak nie spędzały całego tego okresu w więzieniu. Przepisy pozwalały na zwolnienie więźniów w trakcie odbywania kary, aby mogli odbyć jej pozostałą część na wolności. Tzw. zwolnienie na warunkach licencji (released on licence). Jeżeli skazany naruszył warunki zwolnienia (na przykład popełni przestępstwo lub nie będzie utrzymywał kontaktu z kuratorem), wracał za kratki.
Jednak ostatnio ustawa o wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych z 2026 roku (Sentencing Act 2026) wprowadziła zmiany dotyczące automatycznego zwalniania niektórych skazanych odbywających kary terminowe. W skrócie większość więźniów odbywających karę SDS będzie automatycznie zwalniana po odbyciu jednej trzeciej wyroku.
Kara SDS to standardowa kara terminowa (Standard Determinate Sentence), której długość jest z góry określona.
Obecnie więźniowie ci są automatycznie zwalniani po odbyciu 40 proc. kary. Zaś wcześniej standardowym momentem zwolnienia była połowa kary.
Ilu więźniów wyjdzie wcześniej?
Schemat obejmuje około 70 tys. osób i będzie wprowadzony etapami. Od 1 października obejmie wyroki do 19 miesięcy, od listopada do 3 lat i 2 miesięcy, a do czerwca także długie wyroki powyżej 12 lat.
Około 18 tys. skazanych jest wyłączonych z wcześniejszych zwolnień (m.in. za morderstwo, zabójstwo, przestępstwa seksualne, spowodowanie śmierci w ruchu drogowym).

Jak będą nadzorowani zwolnieni więźniowie?
Ta kwestia wzbudziła najwięcej kontrowersji i sprzeciwu. Szczególnie ofiary przestępstw protestowały przeciwko wcześniejszemu wypuszczaniu więźniów. Głównie z powodu nieudolnego nadzoru i ponownego popełniania tych samych przestępstw. Jak słusznie argumentowały, jeśli system obecnie nie jest w stanie „upilnować” nadzorowanych, zwiększenie ich liczby tylko pogorszy sytuację.
Po wyjściu więźniowie mają dozór, częściej elektroniczne bransoletki. Za naruszenie warunków mogą od razu wrócić do więzienia.
Również inspektor służby probacyjnej cytowany przez BBC ma wątpliwości, czy system to udźwignie. W roku do marca 2026 było 51 419 powrotów do więzienia (wzrost o 28%).
Premier Andy Burnham zmieniał pierwotny plan po protestach opinii publicznej, ale uznał, że wycofanie schematu zapełniłoby więzienia. Rząd zakłada, że do 2030 r. populacja więzienna i tak wzrośnie do około 100 tys., dlatego planuje budowę 14 tys. nowych cel. Dodatkowo sądy mają zasadniczo zawieszać kary roczne.
Czy Polacy odbywający kary w brytyjskich więzieniach wyjdą wcześniej?
Według danych publikowanych w końcówce 2025 roku, Polacy stanowili około 6% cudzoziemców w więzieniach Anglii i Walii. W roku 2026 w brytyjskich więzieniach przebywało prawie 700 Polaków. Można więc założyć, że wśród zwalnianych osób będą też nasi rodacy.
Jednak obecnie nie wiadomo dokładnie jaki będzie ich los. Bowiem przestępcy zagraniczni podlegają deportacji i rząd brytyjski może ich usunąć z kraju zaraz po zwolnieniu. Jednocześnie jak podaje TVP, według polskich władz zwolnieni i deportowani nie trafią automatycznie do polskiego więzienia. Bowiem według prawa brytyjskiego są zwalniani, a nie przekazywani w ramach odbywania kary.
Rząd UK deklaruje, że część miejsc w więzieniach chce zwolnić właśnie przez deportacje. Według Migration Observatory od stycznia 2026 r. cudzoziemcy mogą być deportowani bez wcześniejszego odbycia minimalnej części kary w więzieniu.
