Andy Burnham coraz bardziej skłania się do postulatu powrotu Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej. Stwierdził także, że „Brexit przyniósł więcej szkód niż pożytku”.
Zarówno Andy Burnham jak i ministrowie z jego rządu coraz częściej mówią o negatywnych skutkach Brexitu i konieczności zacieśnienia więzi z UE. W związku z tym pojawiają się też sugestie, że pomysł powrotu do Unii Europejskiej może pojawić się w programie wyborczym Partii Pracy.
Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści?
Andy Burnham zasugerował, że ponowne przystąpienie do UE jest jedną z opcji, które rząd mógłby rozważyć. Mając na celu ukształtowanie na nowo długoterminowych relacji Wielkiej Brytanii z Europą.
Premier powiedział BBC, że obecne porozumienie w sprawie Brexitu przyniosło „więcej szkody niż pożytku”. Przyznał, że chce sprawdzić, „co jest wykonalne” w kwestii naprawy tych relacji.
Wypowiedź ta nastąpiła po tym, jak we wtorkowym przemówieniu na konferencji Partii Pracy zobowiązał się on do rozważenia zacieśnienia więzi ze Wspólnotą.
Podczas swojego wystąpienia w Liverpoolu Andy Burnham powiedział, że w wyniku Brexitu Wielka Brytania „utraciła część kontroli” nad gospodarką i imigracją.
Zapowiedział także przedstawienie wariantów dotyczących relacji brytyjsko-unijnych.
Wcześniej premier zapytany wprost o ponowne przystąpienie Wielkiej Brytanii do UE, nie wykluczył takiej możliwości. Natomiast, gdy jeszcze był burmistrzem Manchesteru otwarcie opowiadał się za powrotem do Wspólnoty.
Rośnie poparcie dla planów powrotu do UE
Głos w sprawie zabrała także Naomi Smith, dyrektor generalna organizacji Best for Britain. Prowadzi ona kampanię na rzecz przywrócenia członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. Skomentowała to następująco:
– Nasze najwyższej klasy badania opinii publicznej, prowadzone w poszczególnych okręgach wyborczych, jednoznacznie dowodzą, że półśrodki w kwestii europejskiej nie zapewnią Partii Pracy zwycięstwa w kolejnych wyborach powszechnych. Ani nie uchronią nas przed koszmarem, jakim byłoby objęcie urzędu premiera przez Nigela Farage’a. Istnieje tylko jedna opcja kształtowania naszych przyszłych relacji z Europą. Pozwoli ona osiągnąć zarówno wzrost gospodarczy – obiecywany dla każdego zakątka kraju – jak i korzyści polityczne niezbędne do utrzymania władzy przez Partię Pracy.
– Kluczowe jest, aby rząd wykorzystał ten moment. Nie w 2029 roku, nie za rok czy sześć miesięcy, lecz teraz. Mając za sobą poparcie społeczne, apele środowisk progresywnych oraz niepodważalne argumenty ekonomiczne. Powinniśmy już dziś zasygnalizować UE gotowość Wielkiej Brytanii do złożenia wniosku o członkostwo. A także powrotu na należne nam miejsce w samym sercu Europy – dodała Smith.

Powrót do UE jest jedyną opcją?
Louise Haigh, minister w Urzędzie Rady Ministrów (Cabinet Office), powiedziała na antenie BBC Radio 4, że „obecne porozumienie [z UE] nie służy Wielkiej Brytanii”.
– Brexit zaszkodził naszej gospodarce, naszemu bezpieczeństwu oraz naszej zdolności do kontrolowania granic. Jeszcze w tym roku Hamish Falconer z mojego zespołu pokieruje negocjacjami rządu Wielkiej Brytanii [z UE]. Będą one dotyczyły umów związanych z żywnością i energią. Pomogą nam obniżyć ceny dla konsumentów w naszym kraju. To jednak nie wystarczy. To nie wystarczy, by znacząco poprawić naszą pozycję – stwierdziła.
