Reakcja funta na niedzielne oświadczenie Borisa Johnsona o stopniowym złagodzeniu lockdownu była pozytywna, ale ostrożna. Wynika to ze strategii brytyjskiego rządu dotyczącej bardzo powolnego uruchomienia gospodarki.
W niedzielę wieczorem premier przedstawił długi, złożony z kilku faz plan powrotu do względnej normalności po zaostrzonym lockdownie. Zaznaczył jednak, że najwcześniej w sierpniu brytyjska gospodarka powróci do pełniejszej aktywności.
Johnson stwierdził, że rezygnacja z lockdownu byłaby teraz zbyt wczesna i doprowadziłaby do ponownego wzrostu zachorowań na koronawirusa, dlatego konieczne jest ostrożne podejście związane z ekonomicznym restartem. Z kolei program pomocowy dla pracowników i przedsiębiorców zostanie najprawdopodobniej przedłużony do września.
Na te informacje funt zareagował pozytywnie i wzrósł wobec polskiej waluty z 5,20 PLN do 5,21 PLN, z kolei wartość szterlinga wobec euro wzrosła o 0,1 proc. do poziomu 1,14 EUR. Natomiast relacja funt – dolar utrzymuje się na stabilnym poziomie.
Finansiści przewidują, że w następnych tygodniach niewiele czynników wpłynie na kurs funta, jednak jednym z nich są nadal negocjacje handlowe z UE, które zostaną wznowione w tym tygodniu. Niestety w rozmowach, które miały miejsce dwa tygodnie temu, nie doszło do porozumienia w jakiejkolwiek istotnej kwestii między stronami, a Michel Barnier stwierdził, że nie ma żadnych postępów w tej sprawie.
