Muzułmańska rodzina zmuszona do wyrzucenia kanapek przed wejściem do wesołego miasteczka. – To dyskryminacja biednych rodzin – skarży się matka

Fot. Getty

Zahira Ali, matka czwórki dzieci, poskarżyła się na łamach dziennika „Daily Mirror”, że w poniedziałkowy Bank Holiday nie mogła wnieść kanapek na teren parku rozrywki Blackpool Pleasure Beach. Brytyjka uważa, że to dyskryminacja biednych rodzin, które i tak muszą długo oszczędzać, by zafundować sobie tego typu rozrywkę. 

Zahira Ali opowiedziała na łamach „Daily Mirror”, jak wraz z trójką dzieci wybrała się z Birmingham do Blackpool na całodzienną wycieczkę, której centralnym punktem miała być wizyta w parku rozrywki Blackpool Pleasure Beach. Rodzina musiała odstać swoje w kolejce do wejścia, a gdy już podeszła do kas, to okazało się, że Zahira musiała wyrzucić do kosza całe jedzenie, które przygotowała na ten dzień dla swoich pociech. Pracownicy parku w Blackpool poinformowali rodzinę, że ma on bardzo rygorystyczną politykę i nie pozwala rodzinom urządzać pikników, a także że jedyne pożywienie można spożywać na jego terenie w specjalnie przygotowanych do tego celu punktach gastronomicznych. 

- Advertisement -

Czytaj też: Koszmar rodziny w wesołym miasteczku – Babcia z wnukami utknęła w kolejce na wysokości 10 metrów i przy 32-stopniowym upale!

Wraz z rodziną postanowiliśmy się wybrać do Blackpool, aby zafundować dzieciom trochę rozrywki. Mamy w domu noworodka, a ja w trakcie ostatniej ciąży byłam bardzo chora, dlatego nie mogłam się doczekać świeżego powietrza i spędzenia czasu z rodziną. Możecie sobie wyobrazić, że z czwórką dzieci nie jest tak łatwo – musieliśmy bardzo wcześnie wstać, a potem odbyć długą podróż z Birmingham, która dla mojego najmłodszego dziecka była pierwszą podróżą w życiu. To był piękny dzień – słońce świeciło, a przed wejściem do parku rozrywki wybraliśmy się jeszcze na plażę. Do wesołego miasteczka była ogromna kolejka, ale najgorsze dopiero miało przyjść, ponieważ okazało się, że tuż przed wejściem zostaliśmy zmuszeni do wyrzucenia do kosza całego jedzenia zabranego na ten dzień dla dzieci. Nie wszystkie rodziny stać na zakup jedzenia wewnątrz parku – wyznała rozżalona Zahira Ali.

Zobacz także: Tragedia w wesołym miasteczku: Nie żyje 19-latka po złamaniu się w pół huśtawki – wahadła. [Wideo tylko dla ludzi o mocnych nerwach]

Brytyjka opowiedziała także, jak ciężko było jej wyrzucić całe przyszykowane jedzenie, bo chociaż mogła je zostawić za dodatkowe 5 funtów w jednej z szafek znajdujących się przed wejściem, to wiedziała, że przy upale, jaki panował w UK w Bank Holiday, było to zupełnie bez sensu. – Byliśmy tacy źli, że to zrobiliśmy, bo dzieci tak czekały na ten dzień, a my w pewnym sensie spuściliśmy pieniądze w toalecie. Na co dzień żyjemy skromnie i nie stać nas na wiele. Przed przyjazdem do wesołego miasteczka nie mieliśmy pojęcia o takich przepisach. Bycie muzułmaninem oznacza, że mamy specyficzne potrzeby żywnościowe, dlatego stwierdziliśmy ostatecznie, że taniej i łatwiej będzie nam zjeść w pobliskim lokalu serwującym dania halal – zaznaczyła Brytyjka. – Tak ciężko oszczędzaliśmy na tę wycieczkę. Wydaliśmy ponad £100 na bilety, £70 na paliwo, £30 na jedzenie i picie przygotowane na piknik w parku, £60 wewnątrz parku na picie i pamiątki i wreszcie £25 na jedzenie na wynos – dodała. 

 

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Które rachunki wzrosną w 2026 roku, o ile i kiedy? Za to zapłacisz więcej!

Rok 2026 zapowiada się jako kolejny sprawdzian dla domowych...

Noworoczny szok finansowy. Brytyjczycy mają długi po świętach

Wiele osób dopiero na początku stycznia uświadamia sobie, że wydatki z końcówki roku przekroczyły granicę ich bezpieczeństwa finansowego.

Goretti sparaliżował Wielką Brytanię. Mogą wystąpić podtopienia

Intensywne opady skończyły się przerwami w dostawach prądu i wody, utrudnieniami w transporcie i masowym zamknięciem szkół.

Reforma council tax – gdzie i jakie zmiany są planowane

Debata o reformie council tax w Wielkiej Brytanii narasta....

Najbiedniejsze dzielnice i miasta w UK – jak się w nich żyje?

Między luksusowymi apartamentowcami a zatłoczonymi mieszkaniami komunalnymi w Wielkiej...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie