Najnowszy sondaż pokazuje, że Niemcy mają już coraz bardziej dość „polityki otwartych drzwi” forsowanej przez Angelę Merkel. Dziś większość Niemców mówi wyraźnie, że nie widzi w polityce niemieckiej miejsca dla islamu.
Z sondażu zleconego przez dziennik Bild wynika, że tylko 1/5 Niemców zaakceptowałaby obecność islamu w polityce. To niezwykle mało w porównaniu do stycznia tego roku, gdy osób, którym muzułmanie w polityce by nie przeszkadzali, było aż 37 proc. Przeciw obecności islamu w polityce opowiedziało się 60 proc. ankietowanych, natomiast 18 proc. nie miało w tej sprawie zdania. Jednocześnie 46 proc. ankietowanych wyraziło głęboki niepokój, że do władzy w Niemczech dojdą za niedługo zwolennicy islamu politycznego, którzy będą chcieli wprowadzić w Niemczech reguły szariatu.
Niemcy: zabrali mieszkanie emerytowi i oddali imigrantom. Mężczyzna popełnił samobójstwo
Radykalizacja społeczeństwa niemieckiego względem muzułmanów ma swoje uzasadnienie w bieżącej polityce. W zeszłym roku do Niemiec przybyło ponad milion imigrantów, a w tym roku populacja uchodźców z Syrii i Bliskiego Wschodu powiększy się o kolejne kilkaset tysięcy. Wielu imigrantów sprawia w Niemczech problemy, przede wszystkim z powodu niezrozumienia różnic kulturowych. Ofiarami nowych przybyszów padają przede wszystkim kobiety, które coraz częściej są przez nich molestowane seksualnie.
Niemcy wyśmiewają aplikacje do sprawdzania polskości produktów
Na wzroście nastrojów ksenofobicznych w Niemczech zyskuje eurosceptyczna i konserwatywna partia Alternatywa dla Niemiec. Niedawno partia przyjęła manifest „Islam nie jest częścią Niemiec”, w którym zaprotestowała przede wszystkim przeciwko burkom, jako elementom ubioru niezgodnym z niemieckim systemem wartości. Za manifestem zagłosowało 2400 członków.
