Niemcy zabierają imigrantom pieniądze i kosztowności. Za koszty opieki!

W 2015 r. do Niemiec przybyło ponad milion imigrantów, a koszty utrzymania tej ogromnej ilości ludzi przerosły nawet najbardziej zagorzałych zwolenników polityki „otwartych drzwi”. Aby odciążyć nieco budżet, poszczególne landy zaczęły zabierać imigrantom pieniądze i kosztowności w zamian za pomoc.

Niemcy nie są pierwszym krajem, który zażądał od imigrantów pieniędzy i kosztowności na pokrycie najbardziej podstawowych potrzeb życiowych. Krajami, które jako pierwsze sięgnęły po tego typu środki, były Dania i Szwajcaria – Dania zaczęła odbierać imigrantom wszelkie rzeczy o wartości przekraczającej 1300 euro (992 £), a Szwajcaria – kosztowności o wartości większej niż 900 euro (687 £). W przypadku Niemiec poszczególne landy przyjęły w tym względzie różne kwoty – na przykład władze Bawarii pozwoliły imigrantom zatrzymać pieniądze i kosztowności warte łącznie nie więcej niż 750 euro (578 £), a władze Badenii-Wirtembergii – pieniądze i kosztowności o wartości do 350 euro (270 £).

O potrzebie przejęcia przez imigrantów odpowiedzialności za swoje utrzymanie mówiło w tym tygodniu wielu prominentnych polityków. Aydan Özoguz – federalny komisarz ds. integracji, wytłumaczyła to następująco: – Jeśli starasz się tutaj o azyl, to musisz wykorzystać całe swoje dochody i majątek zanim otrzymasz pomoc. To obejmuje, na przykład, rodzinną biżuterię. Nawet jeśli utrzymują się jakieś przesądy – jako osoba ubiegająca się o azyl nie możesz być w lepszej sytuacji niż osoba, która pobiera zasiłek dla bezrobotnych. W podobnym tonie wypowiedział się też minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrman, który stwierdził, że „Praktyki stosowane przez Bawarię i przepisy prawne przyjęte przez rząd federalny odpowiadają w swojej istocie procesowi, który już rozpoczął się w Szwajcarii”.

- Advertisement -

Nie wszyscy jednak akceptują nowe niemieckie przepisy pozbawiające imigrantów pieniędzy i wartościowych rzeczy. Ekspert angielskiego oddziału Amnesty International Steve Symonds powiedział dziennikarzowi express.co.uk, że „te plany wydają się być jeszcze jednym niepokojącym krokiem w ogólnoeuropejskim wyścigu sprowadzenia do dna praw uchodźców”. Z kolei Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców António Guterres wyraził niepokój, że praktyki te „wzniecą strach i nastroje ksenofobiczne”. W niektórych kręgach słychać także, że działania władz niemieckich rażąco przypominają te stosowane przez nazistów w trakcie II wojny światowej.

Uchodźcy są oburzeni. Zbyt długo czekają na azyl

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kiedy w domu jest już tylko cisza albo krzyk. Terapia par dla Polaków w UK – po polsku i po angielsku

Cisza, ciągłe kłótnie lub myśli o rozwodzie? Zobacz, jak wygląda terapia par po polsku w UK i dlaczego wielu Polaków decyduje się na nią właśnie teraz.

Google, ChatGPT i AI zmieniają sposób wyboru firm. Jak polski biznes w UK może się przygotować?

Google, ChatGPT i AI zmieniają sposób, w jaki klienci wybierają firmy. Sprawdź, jak polski biznes w UK może zadbać o swoją widoczność w internecie.

Bieda w UK to nowa rzeczywistość. Jest najgorzej od 2021 roku

Bieda w UK to nowa rzeczywistość. Coraz więcej osób nie ma pieniędzy na jedzenie, leki czy rachunki. Miliony ludzi, pomimo pracy i świadczeń codziennie w sklepie wybierają między chlebem a masłem.

Ważne zmiany w Motability. Co musisz wiedzieć?

Zmiany w Motability mają usprawnić działanie programu. Dostosować go do obecnych warunków. Jednak dla części użytkowników oznaczają konieczność większego planowania

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie