15-letnia Brytyjka, która wyjechała do swojej babci do Włoch, nie mogła wrócić do Wielkiej Brytanii przez nowe zasady paszportowe. Mająca podwójne obywatelstwo dziewczyna opuściła sześć tygodni szkoły z tego powodu.
Parę miesięcy temu pisaliśmy o tym, że coraz więcej polskich rodziców skarży się na problemy z powrotem dziecka do UK. Powodem są nowe zasady paszportowe. Kwestia dotyczy dzieci z podwójnym obywatelstwem.
Przez nowe zasady paszportowe nie wpuszczono 15-latki na lot powrotny do UK
Tym razem The Guardian przytoczył przykład 15-letniej Brytyjki (posiadającej podwójne obywatelstwo), która utknęła w Rzymie na sześć tygodni. Dziewczyna nie mogła wrócić do szkoły w Wielkiej Brytanii z powodu nowych przepisów Home Office. Wymagają one od osób z podwójnym obywatelstwem posiadania brytyjskiego paszportu, aby mogły wrócić do kraju.
15-latka jest kolejną z kilku dzieci i młodych dorosłych, które ucierpiały w wyniku nowych przepisów Partii Pracy, które weszły w życie w lutym tego roku. Zgodnie z nimi osoby z podwójnym obywatelstwem ryzykują odmowę wejścia na pokład samolotu, pociągu lub promu, jeśli nie okażą brytyjskiego paszportu (ważnego lub nieważnego). Lub „zaświadczenia o uprawnieniu”, kosztującego 589 funtów, dołączonego do paszportu osoby z drugim obywatelstwem.
W przypadku 15-latki nawet jej szkoła zwróciła się do Home Office z prośbą o interwencję. Ze względu na zaniepokojenie jej długą nieobecnością w szkole. Ostatecznie – po wielu staraniach – Brytyjce wydano tymczasowy dokument podróży.

Kafkowski koszmar
Lokalny poseł, Joe Powell także zwrócił się do ministerstwa z prośbą o pomoc.
– Pomimo brytyjskiego rodzica, dwóch ważnych paszportów i uczęszczania do szkoły w Wielkiej Brytanii od przedszkola, zmiany w przepisach Home Office spowodowały, że 15-latka utknęła w Rzymie i opuściła sześć tygodni szkoły – powiedział.
– Na szczęście udało nam się pomóc i teraz jest w domu. Wróciła do szkoły, ale niestety nie był to odosobniony przypadek. Co budzi poważne obawy dotyczące sposobu, w jaki ministerstwa informują o zmianach w polityce po ich wprowadzeniu. I jak wspierają tych, którzy zostali pominięci – dodał poseł.
Ojciec 15-latki opisał ten proces jako biurokratyczny, kafkowski koszmar. Został on zwieńczony kolejnymi trzema miesiącami starań o uzyskanie dla córki brytyjskiego paszportu, którego teraz potrzebuje. Co według rządowej strony internetowej zajmuje trzy tygodnie.
