Rewolucja w systemie. Test „Life in the UK” obowiązkowy dla wszystkich

Wszystkie dzieci w Wielkiej Brytanii powinny zdać test dotyczący wiedzy o życiu na Wyspach – twierdzi laburzysta Tristram Hunt, sekretarz edukacji z gabinetu cieni. Słowa polityka partii Pracy to zapowiedź prawdziwej rewolucji – obecnie bowiem test „Life in the UK” muszą zdawać wyłącznie imigranci, którzy ubiegają się o brytyjskie obywatelstwo.

„Mieszkające na Wyspach dzieci w wieku szkolnym powinny przystępować do testu wiedzy o życiu w Wielkiej Brytanii, byśmy mieli pewność, że mają takie samo pojęcie o funkcjonowaniu w naszym kraju i wyznawanych przez nas wartościach jak imigranci, którzy się tu osiedlają” – mówił Hunt podczas zorganizowanego w Londynie szczytu, dotyczącego reform edukacyjnych.

Polityk wezwał do wprowadzenia „matury z zakresu wiedzy narodowej”, do której mieliby przystępować wszyscy uczniowie brytyjskich szkół. Test miałby dotyczyć zagadnień takich jak kultura, obyczaje i historia – i byłby ostatnim sprawdzianem młodych mieszkańców Wysp przed ukończeniem szkoły na poziomie secondary oraz college’u.

- Advertisement -

„Jeśli wymagamy zdania takiego testu od imigrantów ubiegających się o obywatelstwo, dlaczego właściwie nasza młodzież nie miałaby przystępować do podobnego sprawdzianu?” – wyjaśniał Hunt. „Młodzi ludzie powinni opuszczać szkołę z nowym, świeższym spojrzeniem na to, jak wygląda życie w Wielkiej Brytanii. Takie właśnie spojrzenie na nasz kraj mają imigranci” – dodał.

Zdaniem polityka Partii Pracy w UK powinien zostać opracowany nowy system, który równoważyłby naukę specjalistycznej wiedzy technicznej i nauk kreatywnych.

„Dlaczego nie mielibyśmy wprowadzić nowego egzaminu końcowego – testu 'Life in the UK’, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów kończących edukację?” – proponował Hunt. „Tak poważnie podchodzimy do pielęgnowania narodowej solidarności, pluralizmu, różnorodności. Dlaczego więc nie mielibyśmy stworzyć ram formalnych, które pozwoliłyby nam to usystematyzować?” – mówił.

Podczas swojego wystąpienia na londyńskim szczycie edukacyjnym Hunt zwrócił także uwagę na niepokojące zmiany, które zaszły w postawach nauczycieli szkolnych. „Nie zależy im na wynikach uczniów. Przepychają ich z klasy do klasy i skupiają się na tym, by placówki, w których uczą osiągały dobre wyniki w statystykach. Ich radość uczenia została pogrzebana pod lawiną biurokracji” – mówił laburzysta.

Ostre słowa polityka Partii Pracy są odpowiedzią na ostatnie zarządzenie minister edukacji Nicky Morgan. Szefowa resortu ogłosiła, że wszystkie secondary schools, w których nie uda się osiągnąć zdawalności egzaminów GCSEs na poziomie 60 procent będą zmuszone do poprawienia wyników – w przeciwnym razie zostaną zamienione w akademie. Co więcej, szkoły zostały zobowiązane do wykazania, że statystyczny uczeń nieustannie czyni „zadowalające postępy”.

Od początku 2016 roku szkoły czekają jeszcze poważniejsze zmiany: system nauczania zostania dostosowany do takich norm, aby możliwe było badanie, jak duże postępy w nauce poczynili uczniowie od momentu ukończenia szkoły podstawowej do momentu przystąpienia do egzaminów GCSEs. Na tym jednak nie koniec: nauczyciele w podstawówkach będą zmuszeni do wykazania, że 85 proc. ich podopiecznych osiąga „akceptowalne standardy” w takich umiejętnościach jak pisanie, czytanie czy liczenie. Jeśli im się to nie uda – szkołę czekać będą konsultacje z ekspertami i wdrożenie planu naprawczego, a w ostateczności – przekształcenie w akademię.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ceny w UK znów rosną. 1 na 10 rodzin nie stać na jedzenie

Około 3 miliony brytyjskich gospodarstw domowych pomija posiłki, bo zwyczajnie nie spina im się budżet.

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Co zwycięstwo Reform UK oznacza dla Polaków?

Choć głosy są jeszcze liczone w niektórych councilach, wiadomo...

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Najgorsze brytyjskie lotniska pod względem opóźnień lotów

Na podstawie analizy danych z Urzędu Lotnictwa Cywilnego (CAA) wyłoniono najgorsze brytyjskie lotniska pod względem opóźnień lotów.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie