Na spotkaniu swojego gabinetu na Downing Street Rishi Sunak powiedział, że Wielka Brytania wkracza w „okres wyzwań”. Ostrzegł także przed „trudną” zimą wynikającą z połączenia wysokich rachunków za energię, gwałtownej inflacji, strajków w sektorze publicznym oraz długich kolejek pacjentów oczekujących na leczenie w NHS.
Rishi Sunak zwrócił uwagę na to, że Wielka Brytania, która zmaga się z wysokimi cenami energii, rosnącą inflacją, strajkami i coraz większymi kolejkami oczekujących na leczenie w służbie zdrowia, może też doświadczyć głębszej recesji niż inne kraje europejskie.
Sunak ostrzega przed trudną zimą
Premier, Rishi Sunak podczas wczorajszego spotkania swojego gabinetu próbował przygotować go na mało optymistyczne nadchodzące miesiące, gdy wspólnie dyskutowali o tym, jak kraj może stawić czoła kryzysowi.
Rzecznik premiera powiedział:
– Patrząc w przyszłość na zimę, premier powiedział, że będzie to trudny okres dla kraju, spowodowany wstrząsami wtórnymi globalnej pandemii oraz trwającym konfliktem na Ukrainie. (…) Minister ds. Zdrowia i Opieki Społecznej przedstawił niektóre problemy stojące przed systemem opieki zdrowotnej, w którym pandemia znacznie zaostrzyła presję, przy czym 1600 osób czeka ponad 52 tygodnie na operację sprzed pandemii w porównaniu z 400 000 osobami obecnie.
Coraz więcej strajków w UK
W czasie gdy pielęgniarki głosowały za strajkiem, minister zdrowia, Steve Barclay ostrzegł, że zaległości NHS zostały już znacznie pogłębione przez pandemię. Sytuacja staje się jeszcze bardziej kryzysowa przez fakt, że pracownicy coraz większej liczby sektorów protestują.
Akcje protestacyjne podejmują urzędnicy służby cywilnej, pracownicy Royal Mail, pracownicy kolei, śmieciarze, a także pracownicy brytyjskich lotnisk i portów. Przypomnijmy, że akcja protestacyjna tysięcy pracowników straży granicznej ma się rozpocząć w połowie grudnia i potrwać miesiąc, co wpłynie na funkcjonowanie lotnisk i portów Wielkiej Brytanii w okresie świątecznym i noworocznym.
Problemy przedstawicieli wymienionych sektorów są jednak podobne. Wszyscy domagają się podwyżki płac oraz poprawy warunków pracy. Sekretarz generalny związku zawodowego PCK, Mark Serwotka powiedział, że akcja protestacyjna pracowników straży granicznej wpłynie na kontrolę paszportową na lotniskach i w portach na Wyspach. Warto zaznaczyć również, że Border Force przeprowadza także kontrole imigracyjne i celne – tutaj zatem również należy się liczyć z utrudnieniami.
Recesja na Wyspach
Obecnie ceny żywności i koszty ogrzewania doprowadziły inflację do najwyższego poziomu od 41 lat, 11,1 proc. Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organization for Economic Co-operation and Development – OECD) brytyjska gospodarka podupadnie najbardziej w przyszłym roku, w porównaniu z innymi bogatymi krajami G7.
Przerwy w dostawie prądu
Po spotkaniu gabinetu Rishi Sunaka, rzecznik Downing Street powiedział, że ewentualne przerwy w dostawie prądu tej zimy nie były omawiane, ale podkreślił, że ministrowie „przygotowują się na wszystkie ewentualności”.
– Mamy dość zróżnicowane zaopatrzenie w energię. Wiatr na morzu nadal dostarcza ogromną ilość naszej energii, szczególnie w miesiącach zimowych – dodał rzecznik.
Podwyżka podatków
Kanclerz skarbu, Jeremy Hunt podniósł w zeszłym tygodniu podatki, aby poradzić sobie w ten sposób z długiem publicznym wywierając dalszą presję na siłę nabywczą ludzi. OECD przewiduje, że brytyjska gospodarka skurczy się o 0,4 proc. w 2023 roku, a w 2024 roku odnotuje wzrost na poziomie zaledwie 0,2 proc.
Brytyjski organ Office for Budget Responsibility przewiduje „bardzo trudny rok” dla gospodarstw domowych, gdyż rachunki stale rosną.
Były minister ds. edukacji w Partii Konserwatywnej ostrzegł, że podwyżki podatków mogą prowadzić do dłuższego okresu inflacji, ponieważ pracownicy proszą swoich szefów o podwyżki, aby móc poradzić sobie z wyższymi kosztami życia.
Poseł z North West Hampshire, Kit Malthouse, powiedział Izbie Gmin:
– Najpierw musimy pamiętać, że na napiętym rynku pracy podwyżki podatków mogą przedłużyć inflację. Jeśli w efekcie poprzez podwyżki podatków zapewnimy ludziom obniżkę płac w tym samym czasie, gdy zobaczą oni być może wyższe koszty kredytów hipotecznych i ogólnie wyższe koszty związane z kosztami utrzymania, to prawdopodobnie zaczną żądać więcej od swojego pracodawcy. Obawiam się, że może to wywołać spiralę dalszego wzrostu płac i cen, zwłaszcza że wiemy, iż wtórne skutki tej inflacji przebiją się przez system po pewnym czasie. Być może w czasie miesięcy, jeśli nie lat.
Kit Malthouse ostrzegł także Jeremy’ego Hunta, że podatki nie są wcale drogą do dobrobytu.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: polishexpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez polishexpress.co.uk:
Strajki na brytyjskich lotniskach i w portach w okresie świątecznym. Potrwają przez miesiąc
Jak spakować się do torby podręcznej w Ryanairze, aby nigdy nie płacić za bagaż? [wideo]
