Czy gdy przychodzimy na rozmowę o pracę, to musimy się godzić na każdy rodzaj traktowania, byle tylko zaprezentować się potencjalnemu pracodawcy „w dobrym świetle”? A co jeśli pracodawca lekceważy naszą osobę, na przykład każąc nam czekać na rozmowę dużo dłużej, niż zostało to przewidziane?
Długi czas oczekiwania na rozmowę o pracę
W sieci rozgorzała burzliwa dyskusja po tym, jak jeden z internautów opisał swoje doświadczenie z oczekiwaniem na rozmowę o pracę. Mężczyzna opowiedział na łamach Reddit, że po 35 minutach czekania w recepcji na rozpoczęcie rozmowy kwalifikacyjnej, po prostu wyszedł. Sam był 10 min przed planowaną godziną spotkania i stwierdził, że nie pozwoli się tak traktować firmie, w której być może znalazłby angaż. „Siedzę tam i czekam przez 30 minut, i nikt nie dostrzega mojego istnienia. Ludzie ciągle przechodzą obok, w tym recepcjonistka, która kazała mi czekać. Tak się składa, że patrzę na ścianę, na której znajdują się informacje dla personelu o udzielaniu pierwszej pomocy oraz straży pożarnej i zauważam, że jest tam facet, który jest odpowiedzialny za przeprowadzenie mojej rozmowy o pracę. Ten sam facet przeszedł koło mnie co najmniej trzy razy. W tym momencie powiedziałem sobie dość i odmeldowałem się. Jest 10:35. Nikt nie zadał sobie trudu, aby wyjaśnić mi, dlaczego jest opóźnienie, a osoba odpowiedzialna za przeprowadzenie rozmowy kilka razy mnie zignorowała, pomimo tego, że wiedziała, że siedzę tam i czekam” – poskarżył się młody mężczyzna, precyzując, że później po prostu wyszedł i w umówionym spotkaniu nie wziął udziału.
Rozmowa o pracę to nie gra do jednej bramki?
Pod postem mężczyzny pojawiło się wiele przychylnych mu komentarzy i wielu internautów wyraziło wsparcie i solidarność ze „zignorowanym” mężczyzną. „Więcej z nas powinno opuszczać rozmowy kwalifikacyjne. Jeśli odmówią podania nam podstawowej stawki wynagrodzenia… lub zapytają, dlaczego pokrywy włazów są okrągłe, to nie są warci naszego czasu” – napisał jeden z internautów. A inny wtórował mu tymi słowami: „Rozmowy kwalifikacyjne działają na dwa sposoby, musisz mieć pewność, że będziesz szczęśliwy, poświęcając im ponad 35 godzin tygodniowo. Jeśli nie mogą nawet zaktualizować dla Ciebie informacji, ze zwykłej uprzejmości, to nie jest to kultura pracy, której chciałbym być częścią”.
Dla jednej osoby sytuacja przedstawiona przez młodego mężczyzna była niemal identyczna z tą, z którą sama się spotkała. „Agencja, gdzie szukałem pracy, zadzwoniła do mnie, gdy byłem już w samochodzie w drodze do domu, aby zapytać, czy zawrócę się, żeby przejść rozmowę kwalifikacyjną. Kazałem im się wypchać. Wynająłem samochód, jechałem 90 minut na miejsce, czekałem tam 40 minut, a ich kierownik ds. rekrutacji 'zapomniał, jaki jest dzień'. Szczerze mówiąc, ich strata” – czytamy w komentarzu.
Pracodawca może więcej niż pracownik
W całej dyskusji nie zabrakło też jednak opinii negatywnych, jako że wielu internautów było zdania, że pracodawca zawsze może sobie pozwolić na więcej od pracownika. „Dobrze czy nie, straciłeś szansę na pracę, o której marzyłeś” – czytamy w jednym z komentarzy. A w innym internauta powiedział nieco złośliwie: „Jakie są szanse na to, że oni całkowicie przypadkowo, błędnie odczytali zadania ze swojego kalendarza? [Rozmowa kwalifikacyjna] mogła nie być najważniejszą rzeczą, jaka miała mieć miejsce tego dnia w firmie (…). Ale nie, to gra o władzę, celowy afront albo technika rekrutacyjna mająca na celu wyeliminowanie niezaangażowanych. A potem [kandydat] wybiegł, nie mówiąc nikomu ani słowa? To zachowanie w stylu du**a i niezostawienie im szansy na wyjaśnienie lub przeprosiny. Nie ścigałbym takiego pracownika, ponieważ nie takiej postawy oczekiwałbym od moich kolegów”.
Co może pójść nie tak w trakcie rozmowy o pracę?
A teraz zastanówmy się, co może pójść nie tak, jeśli już doczekamy się naszej rozmowy o pracę? Zebraliśmy tu dla Was kilka zdarzeń, których nikt z nas nie chciałby doświadczyć, a które są z życia wzięte:
- Rozerwanie spodni w kroku w trakcie siadania na krześle.
- Zderzenie ze szklaną szybą (z ewentualnym złamaniem nosa).
- Pytanie, dlaczego nie mamy na nadgarstku Rolexa.
- Przewrócenie karafki z wodą i oblanie nią osób przeprowadzających rozmowę o pracę.
- Kompletne niezrozumienie pytania: – „Czy jest pan elastyczny?”, – „Nie tak, jak byłem kiedyś, ale wciąż jestem w stanie dotknąć palców u stóp”.
- Telefon do partnera osoby rekrutowanej w celu potwierdzenia, czy nie kłamie ona na swój temat.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Ryanair podwyższa ceny biletów na lato 2023. Będą droższe niż wcześniej zapowiadał
Rodzice pobierający Universal Credit mają otrzymać większą pomoc na dziecko

