Zmarł „Jezus z Bradford”. Opłakują go nawet muzułmanie

Proste odzienie, sandały noszone niezależnie od pogody i szeroki, dobrotliwy uśmiech nieschodzący z twarzy – tak mieszkańcy Bradford wspominają ekscentrycznego mężczyznę, który krążąc po ulicach miasta przez dziesiątki lat na stałe „wpisał się” w jego krajobraz. „Jezus z Bradford”, jak nazywali go miejscowi, zmarł w wieku 88 lat.

Geoffrey Brindley był jednym z najbardziej rozpoznawalnych mieszkańców miasta. Przez ponad pół żył w tej okolicy, sprawiając wrażenie, że jedyne co posiada to ubranie, które ma na sobie, oraz sakiewka, którą nosi na szyi. Nie miał domu ani dobytku. Radził sobie dzięki mieszkańcom, którzy oferowali mu czasem posiłek lub schronienie.

„Czasem wchodził do sklepu, wybierał drobny produkt i podchodził do kasy z pytającym spojrzeniem. Mało kto prosił go o zapłatę” – wspominają mieszkańcy. Mimo zaawansowanego wieku wędrowiec przemierzał ulice Bradford szybkim, energicznym krokiem, mając uśmiech i chwilę czasu na rozmowę dla każdego, kto tego potrzebował. Pocieszał płaczące dzieci, machał zasmuconym dorosłym, pomagał starszym.

- Advertisement -

Czytaj również: Polski pilot podbił serca Brytyjczyków. Nie uwierzysz, co potrafi!

Przez długi czas spekulowano na temat wydarzeń, które mogły uczynić go takim człowiekiem. Lokalni mieszkańcy wspominali o osobistej tragedii, która miała odebrać mu rodzinę i dzieci wiele lat temu. Inni podziwiali jego spokój i pogodę ducha, nazywając go „Jezusem z Bradford”. Pod tym właśnie pseudonimem zyskał ogromną popularność – w internecie powstała nawet specjalna strona, na której zainteresowani mogli śledzić trasy jego wędrówek po okolicy.

Jego śmierć była dla mieszkańców potężnym ciosem. Księga kondolencyjna wystawiona na jego pamiątkę błyskawicznie wypełniła się wpisami tysięcy osób – w tym muzułmanów i sikhów.

Zobacz też: Rajska wyspa znika z powierzchni ziemi. Premier byłej kolonii brytyjskiej błaga o pomoc

„Ten człowiek był niezwykły. Prostota jego zachowania i stylu bycia jednoczyła ludzi. Chcielibyśmy postawić jego pomnik” – mówią mieszkańcy Bradford. Jak sugeruje jeden z nich, pod statuą mógłby znajdować się podpis: „Geoffrey Brindley, Człowiek dla Ludzi. Chodził, uśmiechał się, pozdrawiał”.

„Jesteśmy w żałobie, ale tak naprawdę… niewiele o nim wiemy. Widzieliśmy go takim, jakim był: uśmiechniętym, pogodnym, promieniującym dobrem. Ale Bradford w ogóle nie znało człowieka, którego tak uwielbiało” – mówi o nim inny mieszkaniec miasta. Dodaje, że kiedy dziennikarze przyjeżdżali wypytywać o „Jezusa z Bradford”, staruszek znikał jak kamfora.

Doszło nawet do sytuacji, w której mieszkańcy w podzięce za jego dobre serce próbowali nominować go do sztafety niosącej Ogień Olimpijski – mężczyzna jednak kategorycznie odmówił. (pum)

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kamil Klonek spędzi w areszcie 5 miesięcy oczekując na proces

Kamil Klonek stanął w poniedziałek, 8 czerwca 2026 przed Sądem Magistrackim w Southampton, oskarżony o udział w gwałtownych zamieszkach po protestach z 2 czerwca związanych z tragedią Henry’ego Nowaka.

Tartan Army. Dlaczego szkoccy kibicie są uważani za najlepszych na świecie?

Kibice są największą wizytówką szkockiego futbolu. Ale Tartan Army nie byłoby, gdyby nie chęć rywalizowania z Anglikami.

Czy w UK będą odbierać świadczenia DWP? Rząd szuka pieniędzy na zbrojenia

Prawdopodobieństwo wojny rośnie. Dlatego rząd w Londynie szuka dodatkowych środków na zbrojenia. Jednym z obszarów, który od lat przyciąga uwagę polityków szukających oszczędności, jest właśnie system świadczeń.

Brytyjczycy rozczarowani Brexitem. Czy będzie ponowne referendum?

Choć poparcie dla ponownego głosowania wzrosło, organizacja referendum w najbliższym czasie nie jest przesądzona. Powrót do UE nie byłby taki prosty.

Mundial 2026. Strefy kibica w UK

Strefy kibica - gdzie można razem przeżywać piłkarskie emocje w UK. Dowiedz się, gdzie można razem przeżywać piłkarskie emocje!

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie