Fot. Getty
Ministrowie w rządzie Borisa Johnsona są ponoć przychylni opcji przeprowadzania na lotniskach 20-, 30-minutowych testów na obecność koronawirusa, które mogą uchronić podróżnych przed przymusową, 14-dniową kwarantanną. Jeśli rządzącym uda się takie rozwiązanie wcielić w życie, to najprawdopodobniej uda się im także, przynajmniej częściowo, uratować tegoroczne wakacje.
Przymusowa, 14-dniowa kwarantanna, zacznie obowiązywać w UK już od 8 czerwca. Jak bowiem stwierdziła na zeszłotygodniowej konferencji prasowej Priti Patel, ma ona być najskuteczniejszym środkiem ograniczającym rozprzestrzenianie się koronawirusa w UK, przy malejącej krzywej zachorowań wewnątrz kraju. – Jesteśmy teraz po szczycie zachorowań, więc musimy podjąć kroki, by ustrzec się przed przypadkami zachorowań pochodzącymi z zewnątrz (…) To one mogą znów stanowić większe zagrożenie (…) W pełni oczekuję, że większość ludzi zachowa się właściwie i zastosuje się do tych środków – podkreślała w zeszły piątek minister spraw wewnętrznych.
Decyzja rządu UK w sprawie wprowadzenia przymusowej kwarantanny dla wszystkich przyjezdnych spotkała się jednak z ostrymi protestami u przedstawicieli branży turystycznej, którzy zaapelowali do ministrów o ponowne przeanalizowanie nie tylko przyjętej strategii, ale też kosztów takiej kwarantanny dla turystyki (tak rodzimej, jak i zagranicznej). I pewnie również z tego względu ministrowie zaczęli intensywniej pracować nad usprawnieniem wyjazdów zagranicznych Brytyjczyków podczas tegorocznych wakacji. Teraz coraz głośniej mówi się o tym, że przed 14-dniową kwarantanną miałyby uchronić podróżnych wracających z zagranicy 20-, 30-minutowe testy.
Być może zatem Wielka Brytania pójdzie w ślady kilku innych krajów europejskich, które, dla ratowania wakacji i branży turystycznej, zdecydowały się na wprowadzenie szybkich testów jako alternatywy dla przymusowej kwarantanny. Testy przeprowadzane są już na przykład w Austrii, na lotnisku w Wiedniu, w cenie £166. Na wynik testu czeka się zaledwie 3 godziny i po otrzymaniu pozytywnego wyniku nie trzeba przechodzić 2-tygodniowej izolacji. Podobnie będzie też na Islandii od 15 czerwca, z taką jednak różnicą, że na wyniki testu wykonanego zaraz po przylocie poczekamy dobę.
