Fot. Getty
Na pokładzie samolotu linii Wizz Air, lecącego do Warszawy, ogłoszono alarm bombowy. Pasażerowie spędzili podróż w lęku o życie, na szczęście okazało się, że alarm był fałszywy…
Do zdarzenia doszło w sobotę 19 marca 2022 późnym wieczorem. Po godzinie 22 czasu lokalnego samolot Airbus A321 tanich linii lotniczych Wizz Air wystartował z gruzińskiego lotniska w Kutaisi, kierując się do Polski na lotnisko Chopina. Niestety, nie był to przyjemny lot dla załogi i pasażerów…
Bomba w samolocie Wizz Air lecącym do Polski? Alarm był fałszywy
Gdy maszyna znajdowała się już jakiś czas w powietrzu, na lotnisko w Gruzji ktoś zadzwonił, informując, że na pokładzie samolotu lecącego do Warszawy znajduje się bomba. Nie podjęto decyzji o zawróceniu samolotu – zdecydowano o dalszym locie do miejsca docelowego. Lotnisko Chopina zostało poinformowane o sytuacji.
Tuż przed godziną 22 do służb dyżurnych Lotniska Chopina wpłynęła informacja, że na pokładzie samolotu Wizz Air lecącego z Kutaisi, znajduje się niebezpieczny ładunek. Zostały uruchomione odpowiednie do tej sytuacji procedury, a alarm okazał się fałszywy – skomentował cytowany przez portal fly4free Piotr Rudzki z biura prasowego warszawskiego lotniska.
Ponieważ w momencie rozpoczęcia alarmu bombowego samolot znajdował się już poza Gruzją, a konkretnie przelatywał przez rumuńską strefę powietrzną, Gruzja nie mogła wysłać swoich myśliwców do eskorty. Na szczęście Rumunia, a następnie Węgry i Słowacja oraz na końcu Polska były w stanie zapewnić własną eskortę.
Od chwili informacji o bombie na pokładzie, samolot przez całą drogę do Polski był eskortowany przez myśliwce kolejnych państw, nad którymi przelatywał. Ostatecznie o godzinie 23:23 maszyna bezpiecznie wylądowała na Lotnisku Chopina w Warszawie. Pasażerów i załogę ewakuowano, a lotnisko zamknięto na blisko 3 godziny. W tym czasie samolot sprawdzali pirotechnicy oraz właściwe do tego służby. W efekcie kontroli ustalono, że w samolocie nie znajdował się żaden niebezpieczny ładunek, a alarm był fałszywy.

