Nigel Farage, który obecnie jest liderem Reform UK wywołał oburzenie na portalu X. Opublikował wypowiedź z której wynika, że zamierza zabrać zasiłki osobom, które posiadają settled status. Dotyczy to praktycznie wszystkich Polaków mieszkających w UK, poza tymi, którzy mają obywatelstwo brytyjskie. W przypadku realizacji, plan ten uderzyłby w Polaków w UK, łamiąc umowy brexitowe.
Farage chce się pozbyć nielegalnych, a legalnym zabrać zasiłki
Zapowiedź Nigela Farage’a dotycząca zakazu dostępu do świadczeń socjalnych dla posiadaczy EU Settled Status, odbiła się szerokim echem w brytyjskich mediach i na samym portalu X. Bowiem polityk swoje oświadczenie opublikował właśnie tam. Brytyjskie media szeroko komentują najnowszy postulat partii Reform UK, określając go jako radykalny plan uderzający bezpośrednio w legalnych imigrantów i naruszający zasady porozumienia brexitowego. Na ile jednak taki scenariusz byłby realny, gdyby Reform UK i Farage doszli do władzy?
Those with EU settled status account for 58% of foreign welfare claimants.
Reform will ban them from Britain’s welfare state.
— Nigel Farage (@Nigel_Farage) August 17, 2026
Czy odebranie zasiłków osobom z settled jest realne?
Brytyjskie media (m.in. BBC oraz The Times) wyliczają, że zakaz miałby objąć nie tylko Universal Credit, ale też zasiłki mieszkaniowe, na dzieci, darmową opiekę nad dziećmi oraz zasiłki dla niepełnosprawnych. Wyjątek stanowiłyby emerytury.
Reform UK twierdzi, że odcięcie cudzoziemców od socjalu przyniosłoby budżetowi oszczędności rzędu 21 miliardów funtów rocznie w ciągu 5 lat. Jenrick nazwał obecny system „niemoralnym” i stwierdził, że brytyjski podatnik nie może być „państwem opiekuńczym dla całego świata”.
Większość komentatorów politycznych i ekspertów prawnych ocenia ten plan jako całkowicie nierealny w obecnej sytuacji politycznej i prawnej.
Osoby posiadające EU Settled Status otrzymały go na mocy międzynarodowej umowy dwustronnej zawartej między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Umowa ta gwarantuje obywatelom UE równe traktowanie w sferze socjalnej. UE nigdy nie zgodzi się na dyskryminację swoich obywateli i negocjacje w tym temacie. A jednocześnie jednostronne zerwanie umowy groziłoby Wielkiej Brytanii potężnymi karami.
Krytycy projektu, w tym organizacje pozarządowe jak Best for Britain, przypominają o milionach Brytyjczyków mieszkających w Hiszpanii, Francji czy Niemczech. Gdyby Londyn odebrał prawa obywatelom UE, w tym Polakom, państwa UE natychmiast zastosowałyby odwet. Odebrałyby świadczenia oraz opiekę medyczną brytyjskim ekspatom w Europie.
Dziennikarze (m.in. z The Times i BBC Verify) szybko również zauważyli, że dane finansowe partii i rzekoma wskazana oszczędność „nie spinają się” w całość. Bowiem obywatele UE z settled status nie stanowią 58% obcokrajowców otrzymujących zasiłki.
Portal X grzmi
Wpis Farage’a na portalu wywołał lawinę komentarzy. Pokazują one jak zwykle głęboki podział brytyjskiego społeczeństwa.
Reakcje użytkowników można podzielić na trzy główne obozy: twardych zwolenników, wściekłych imigrantów i ich brytyjskich partnerów oraz sceptyków punktujących absurdy prawne.
Brytyjska prawica przyjęła ten postulat z entuzjazmem, bowiem dla nich liczy się tylko to, żeby brytyjski socjal był dla Brytyjczyków.
Znaczna część komentarzy to były słowa osób z UE legalnie mieszkających w Wielkiej Brtyanii i ich partnerów. Także głosy rozsądku od osób, które zdają sobie sprawę z tego, jak ważni dla gospodarki brytyjskiej są legalni migranci z UE. Przypominają oni, że osoby z UE pracują w UK od lat i płacą podatki i składki. Kupują domy, prowadzą firmy i dokładnie tak samo jak Brytyjczycy wnoszą wiele dobrego do gospodarki. Wiele osób przypomniało Farage’owi jego własne słowa z 2016 roku. Obiecywał on wówczas, że osoby już mieszkające w UK zachowają dokładnie takie same prawa. Settled Status miał oznaczać prawo stałego osiedlenia i równe traktowanie.
Przeciwnicy polityczni Farage’a oraz komentatorzy polityczni skupili się na technicznej nierealności tego planu. Komentujący bezlitośnie punktują, że jednostronne zerwanie umowy brexitowej przez Wielką Brytanię doprowadziłoby do natychmiastowego odwetu ze strony Brukseli i sankcji gospodarczych. Internauci też masowo pytają Farage’a, co ma do powiedzenia setkom tysięcy brytyjskich emerytów i imigrantów mieszkających w Europie. Co mieli by zrobić, gdy w ramach odwetu z dnia na dzień stracą tam dostęp do opieki medycznej i świadczeń.
Część Brytyjczyków ironizuje, że „genialny plan” Farage’a zmusi setki tysięcy imigrantów z UE do masowego składania wniosków o brytyjski paszport. A przez to staną się pełnoprawnymi obywatelami.
Wpis Farage’a na X i konferencja jego partii wydaje się być zabiegiem populistycznym. Na ten moment Polacy w UK mogą spać spokojnie. Ich prawa są chronione prawem międzynarodowym. A sama Reform UK choć notuje świetne wyniki w sondażach (w niektórych badaniach osiąga ok. 26% poparcia, wyprzedzając Partię Pracy), nie tworzy rządu.
