Szefowa Home Office, Shabana Mahmood, wprowadza konieczność czekania 10 lat lub 15 na prawo stałego pobytu dla imigrantów w Wielkiej Brytanii.
W poniedziałek Shabana Mahmood ma ogłosić nowe, kontrowersyjne zasady dotyczące okresu, jaki legalni imigranci w UK muszą odczekać, aby uzyskać prawo stałego pobytu w Wielkiej Brytanii. Dla większości okres ten wyniesie dekadę, a dla niektórych nawet 15 lat.
Wydłużony czas oczekiwania na prawo stałego pobytu w UK
Shabana Mahmood ma ogłosić w parlamencie swoją ostateczną decyzję w sprawie planów – które mogłyby mieć zastosowanie wstecz do osób już mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii – po konsultacjach publicznych, w których wzięło udział ponad 200 000 osób.
Zdaniem posłów, nowe przepisy zaproponowane przez Shabanę Mahmood mogą doprowadzić do niedoborów kadrowych w sektorze opieki zdrowotnej i społecznej. A także wywołać kolejny skandal na miarę afery „Windrush”.
Propozycje te spotkały się z sprzeciwem wewnątrz Partii Pracy, a napięcia w gabinecie ujawniły się, gdy minister mieszkalnictwa Angela Rayner publicznie skrytykowała pomysł nadania przepisom mocy wstecznej.
Rayner oraz inni posłowie wyrazili zaniepokojenie wpływem tych przepisów na osoby już przebywające w UK i pracujące w sektorze opieki. W ich przypadku okres oczekiwania na stały pobyt (tzw. Indefinite Leave to Remain – ILR) mógłby wydłużyć się do 15 lat.
Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood zaproponowała, że okres oczekiwania mógłby zostać skrócony, jeśli migranci wykażą, że wnieśli wkład w lokalne społeczności (w ramach „systemu punktowego”) lub osiągają wyższe dochody.

Parlamentarzyści, organizacje reprezentujące imigrantów, działacze na rzecz równości rasowej oraz przedstawiciele służby zdrowia określają propozycje mianem powtórki skandalu Windrush.
Wykwalifikowani pracownicy z zagranicy i ich wkład w finanse publiczne
Inne światło na sprawę rzuca najnowsza analiza przeprowadzona przez Instytut Badań nad Polityką Publiczną (IPPR). Według niej wykwalifikowani pracownicy z zagranicy mogłyby zwiększyć finanse publiczne Wielkiej Brytanii o 115 miliardów funtów. Ale zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami dotyczącymi osiedlenia.
Analiza wykorzystuje tę samą metodologię, co rządowe szacunki kosztów opieki w wysokości 10 mld funtów w ciągu całego życia. Podkreśla korzyści ekonomiczne płynące z migracji wykwalifikowanych pracowników poprzez płacenie przez nich podatków.
Wpływowy think tank z zadowoleniem przyjął sygnały, że pracownicy opieki mogliby pozostać na obecnej pięcioletniej ścieżce. I zaproponował znalezienie „kompromisu” dla innych grup osób już przebywających w Wielkiej Brytanii. Na przykład poprzez umożliwienie im pozostania na pięcioletniej ścieżce lub wprowadzenie „statusu tymczasowego”.
Marley Morris, zastępca dyrektora ds. migracji, handlu i społeczności w IPPR, powiedział:
– Debata publiczna koncentruje się głównie na kosztach niedawnej migracji, ale to nie wszystko. Nasza analiza sugeruje, że w ciągu swojego życia wykwalifikowani imigranci wnoszą w ciągu całego swojego życia do finansów publicznych wkład netto liczony w miliardach. Z zadowoleniem przyjmujemy sygnały, że rząd planuje kompromis w sprawie reformy osiedleńczej. Ministrowie powinni uszanować zasady, na podstawie których przybyli tu ludzie. Lub zaproponować sprawiedliwy kompromis, który zapewni im bezpieczną drogę do osiedlenia się i swobodę zmiany pracy po pięciu latach.

