Fot. Getty
Sprzedaż detaliczna w UK w ostatnim miesiącu wyraźnie wzrosła. Dane the Office for National Statistics pokazują, że na rynku konsumenckim nastąpiło wyraźne ożywienie w związku z promocjami w ramach Black Friday, Cyber Monday i wczesnymi zakupami robionymi już pod kątem Świąt Bożego Narodzenia.
Sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii wzrosła w listopadzie o 1,4 proc., co po wielu covidowych perturbacjach jest bardzo dobrą informacją. Z danych opublikowanych właśnie przez the Office for National Statistics wynika, że za ogólnym wzrostem sprzedaży detalicznej stoi wzrost sprzedaży w sklepach odzieżowych, który ukształtował się na poziomie 2,9 proc., tym samym po raz pierwszy przewyższając poziom sprzed wybuchu pandemii Covid-19. Poza tym na sektor detaliczny w UK pozytywnie wpłynęły także wyższe wolumeny sprzedaży w innych sklepach (z wyłączeniem sklepów oferujących artykuły żywnościowe), w tym w sklepach z zabawkami, biżuterią, czy komputerami. Wzrost sprzedaży w tych miejscach osiągnął poziom 2,8 proc. Ogółem całkowity listopadowy wolumen sprzedaży detalicznej był o 7,2 proc. wyższy niż w lutym 2020 r. i wyższy od wzrostu na poziomie 1,1 proc. odnotowanego w miesiącu październiku.
Plan B zahamuje sprzedaż detaliczną?
Eksperci zwracają jednak uwagę na fakt, że wyraźny wzrost sprzedaży detalicznej nastąpił przed wprowadzeniem przez rząd Planu B, zgodnie z którym w UK zalecana jest praca zdalna i ograniczanie liczby osób przebywających m.in. w sklepach i lokalach gastronomicznych. – Miesiąc to długi czas w handlu detalicznym. Najgorsze, z czym sklepy musiały się zmagać w listopadzie, to były następstwa huraganu Arwen. Na początku grudnia na całą Wielką Brytanię zaczęły oddziaływać skutki wariantu Omicron, a w centrach miast już zaczął spadać ruch uliczny – zaznaczyła Lisa Hooker, ekspertka zajmująca się rynkiem konsumenckim w PwC.
