Fot. Youtube
Wniosek, który ma zapobiec twardemu Brexitowi 31 października 2019 roku, przeszedł pozytywnie drugie głosowanie w Izbie Gmin – teraz projekt zostanie skierowany do Izby Lordów. Posłowie przegłosowali też poprawkę, zgodnie z którą do brexitwej gry powróci umowa wynegocjowana przez Theresę May. Premier Boris Johnson obecnie podjął w Izbie debatę dotyczącą rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Posłowie w trzecim czytaniu projektu mającego na celu zapobieżenie twardemu Brexitowi przyjęli wniosek większością 28 głosów (327 za wnioskiem i 299 przeciw). Zgodnie z parlamentarnymi regułami, projekt przejdzie do kolejnego etapu głosowań – tym razem w Izbie Lordów, gdzie zostanie rozpatrzony już w czwartek.
Jeśli wniosek zostanie poparty przez Izbę Lordów, premier Johnson nie będzie mógł doprowadzić do twardego Brexitu bez zgody parlamentu. Oznacza to, że w przypadku fiaska aktualnie prowadzonych negocjacji i braku zgody brytyjskich posłów na 'no deal', Boris Johnson musiałby poprosić UE o kolejne opóźnienie Brexitu. Premier nie chciałby jednak przedłużenia, ponieważ byłoby ono sprzeczne z jego wcześniejszymi obietnicami – próbuje więc przekonać deputowanych do rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Ku zaskoczeniu wielu, deputowani przyjęli również poprawkę złożoną przez posła Partii Pracy, zgodnie z którą na stół negocjacyjny powróci umowa brexitowa Theresy May. Poprawka Stephena Kinnocka została zatwierdzona po tym, jak nie zgłoszono żadnych głosów przeciwnych – trudno powiedzieć, czy stało się to przez czyjąś pomyłkę.
Według „The Guardian”, przyjęcie poprawki dotyczącej powrotu do umowy Theresy May oznacza, że jeśli brytyjski premier poprosi o kolejne opóźnienie Brexitu – ponieważ nie wynegocjował nowej umowy, a parlament nie zgodził się na twardy Brexit – wtedy przedłużenie, jakie uzyska od Unii Europejskiej, będzie obłożone zobowiązaniem do sfinalizowania Brexitu na warunkach wskazanych w umowie wynegocjowanej wcześniej przez Theresę May. Umowa ta może jednak zostać do pewnego stopnia zmodyfikowana.
Czytaj także: Kolejna bitwa w Izbie Gmin. O co tym razem będą walczyć posłowie?
Przemawiając po przegranym głosowaniu, premier Johnson wezwał do rozpisania przyspieszonych wyborów parlamentarnych, które miałyby się odbyć 15 października. Aktualnie w Izbie Gmin trwa debata, dotycząca propozycji szefa brytyjskiego rządu w sprawie przedterminowych wyborów w UK. Przewiduje się, że debata powinna zająć posłom nie więcej niż 90 minut – po niej nastąpi głosowanie nad wnioskiem premiera o rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych w październiku.
