„Sojusz brytyjsko-polski pozostanie silny po Brexit” – pisze Arkady Rzegocki, Ambasador RP w Londynie

Szef polskiej dyplomacji w Zjednoczonym Królestwie w tekście dla "The Daily Telegraph" zapewnia, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sojusz z Polską pozostanie silny. 

Choć wspólna historia naszej ojczyzny i UK sięga XI wieku, jak pisze ambasador, to "dopiero w XVII wieku do Polski powołano stałych przedstawicieli Wielkiej Brytanii, a pierwsza stała dyplomatyczna obecność Rzeczypospolitej Obojga Narodów – niegdyś największego i jednego z najbardziej zaludnionych i różnorodnych państw w Europie – została ustanowiona w Londyn w 1769 r. Rocznicę, którą z całą pewnością będziemy świętować w przyszłym roku."

Edynburg: Uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej 100-lecie polskiej niepodległości

- Advertisement -

"Po przywróceniu niepodległości Polski w 1918 roku nasze stosunki zaczęły się rozkwitać. Podczas II Wojny Światowej, kiedy część polskich sił zbrojnych przybyła do Wielkiej Brytanii po ucieczce z okupowanej ojczyzny, nasze narody walczyły razem w bitwie o Anglię, która odwróciła bieg historii. Polski Dywizjon 303 był najskuteczniejszą jednostką tej bitwy. W sumie prawie 20 tysięcy lotników służyło pod dowództwem brytyjskim w  15 eskadrach lotnictwa polskiego".

Tyle historia, a jak jest obecnie? "W Wielkiej Brytanii mieszka ponad milion Polaków, a nasza społeczność, kultura i historia zawsze będą częścią tego kraju. Zagwarantowanie praw Polaków pozostaje najwyższym priorytetem naszego rządu w negocjacjach. Ale niezależnie od tego jak będzie wyglądał Brexit to wasz kraj zawsze będzie miał szczególne znaczenie dla mojej ojczyzny. Powinniśmy zatem starać się utrzymywać bliskie relacje. Wszakże te szczególne okoliczności stanowią szansę ścisłej współpracy na zasadzie bilateralnej."

Imigranci z UE, którzy padli ofiarą niewolnictwa w UK, ponownie wpadną w ręce przestępców po Brexicie?

 

 

"Corocznie organizujemy międzyrządowe konsultacje między naszymi premierami i najważniejszymi ministrami, konsultacje w kwadrydze ministrów spraw zagranicznych i obrony oraz dwustronne spotkania ministerialne. Mam nadzieję, że Polsko-Brytyjskie Forum Belvedere, skupiające przedstawicieli świata nauki, biznesu, polityki, mediów i społeczeństwa obywatelskiego, pogłębi jeszcze dialog między naszymi społeczeństwami, i wzmocni nasze partnerstwo."

"Polska będzie smutna, gdy Wielka Brytania opuści UE, ale bez względu na Brexit nasz sojusz pozostanie silny, ponieważ jak pokazuje historia, kiedy nasze narody współpracują ze sobą, mogą osiągnąć wspaniałe rzeczy" – kończy patetyczną nutą Rzegocki.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Próg 10 tys. funtów wciąż decyduje o emeryturze w UK. Miliony pracowników mogą tracić oszczędności

Brak automatycznego zapisu oznacza nie tylko mniejsze prywatne oszczędności emerytalne. Pracownicy mogą również tracić składki finansowane przez pracodawcę.

HMRC ostrzega rodziców. Mogą być zmuszeni do zwrotu zasiłku na dziecko

HMRC wydało ostrzeżenie dla rodziców, których zarobki przekraczają określoną kwotę. Okazało się, że mogą być zmuszeni do zwrotu zasiłku na dziecko.

W Wielkiej Brytanii zakazano narodowych flag? Wyjaśniamy, o co chodzi w sporze o Union Jack

Brytyjskie media grzmią o „absurdalnym zakazie”, a politycy mówią...

Kim jest Rupert Lowe? Co powinieneś widzieć o Restore Britain?

Rupert Lowe to brytyjski polityk, przedsiębiorca i były działacz...

Pułapka cyfrowej granicy. Jak dwoje starszych Polaków straciło prawo powrotu do domu w Wielkiej Brytanii

Osobista opowieść małżeństwa rozpoczyna się w powojennej zawierusze, gdy jako małe dzieci trafili na Wyspy. Czesław pochodził ze Lwowa, Maria z terenów dzisiejszej Białorusi. Oboje są dziećmi polskich żołnierzy Armii gen. Władysława Andersa.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie