Do podróżnych trafiają sprzeczne informacje od linii lotniczych operujących w Irlandii Północnej. Dotyczą one ewentualnych zakłóceń w wakacyjnych lotach z powodu niedoboru paliwa.
Wiodące linie lotnicze operujące w Irlandii Północnej podają sprzeczne informacje na temat wywołanych przez niedobory paliwa zakłóceń w te wakacje. Sam szef Ryanaira, Michael O’Leary ostrzegł, że od początku maja może dojść do odwoływania lotów.
Zakłócenia lotów z Irlandii Północnej – sprzeczne informacje przewoźników
Kryzys związany z wojną na Bliskim Wschodzie odbija się coraz bardziej dotkliwie na branży lotniczej. Niedawno szef Ryanaira przyznał, że ze względu na niedobory paliwa przewoźnik może zostać zmuszony do odwołania lotów. Nie mówiąc już o podwyżkach cen biletów.
Natomiast easyJet poinformował, że nie planuje w najbliższym czasie zmieniać rozkładu lotów. Stanowi to pewną ulgę dla podróżnych obawiających się uziemienia samolotów i odwołania wakacji przez niedobory paliwa. Jednak w obliczu licznych ostrzeżeń, wielu z nich nie ma pewności co do tej optymistycznej wersji.
Szef easyJet, Kenton Jarvis, powiedział, że chociaż obecnie nie ma „żadnych obaw”, linie lotnicze będą uważnie obserwować sytuację pod kątem potencjalnych niedoborów paliwa.
– W tej branży mamy wgląd (dotyczący dostaw paliwa lotniczego) tylko na trzy do czterech tygodni, czyli tyle samo, ile przed kryzysem. Obecnie nie obserwujemy żadnych problemów z dostawami paliwa, a nasze loty odbywają się normalnie. Mamy 70 proc. zabezpieczenia na paliwo lotnicze w okresie letnim. Co pomaga nam kontrolować koszty i nie planujemy w związku z tym wprowadzania zmian w rozkładzie lotów – dodał Jarvis.

Aer Lingus odwołuje 500 lotów
Niepokój związany z zakłóceniami lotów powstał wśród podróżnych Aer Lingus. Chociaż linia stwierdziła, że szereg odwołań i zmian jest wynikiem „prac konserwacyjnych”. I nie jest powiązany z niedoborami paliwa.
Fakty są jednak takie, że Aer Lingus skreśla ze swojego rozkładu ponad 500 lotów. Wiele z nich z Republiki Irlandii, choć linia lotnicza nie poinformowała, czy wpłynie to na jakiekolwiek regularne loty z Irlandii Północnej.
Wewnętrzne dokumenty firmy wskazują, że linia lotnicza rezygnuje z regularnych lotów transatlantyckich w nadchodzących tygodniach. Połączenia do i z Seattle, San Francisco, Minneapolis-St Paul i Toronto zostaną wstrzymane. Podobnie jak wyloty z Dublina do wielu europejskich lotnisk — w tym do Berlina, Zurychu, Aten, Faro i Amsterdamu.
Linia odwołała także loty do Londynu Heathrow, Manchesteru, Newcastle, Birmingham i Edynburga i przeniosła pasażerów na inne połączenia.

