Od kiedy para mieszkająca w Greenwich została znaleziona martwa w jacuzzi pod koniec wakacji, Internet obiegały teorie mające wyjaśnić ich śmierć. Policja od razu wykluczyła udział osób trzecich. Zaś fakt, że dwie osoby zmarły w tym samym czasie wydawał się co najmniej zagadkowy i trudny do wyjaśnienia. Jednak lekarze skłaniają się do jednego wyjaśnienia. Jest to ważna informacja właściwie dla nas wszystkich.
Małżeństwo z Greenwich, Londyn spędzało wakacje w Walencji wraz z dwójką nastoletnich dzieci. To właśnie jedno z nich znalazło rodziców martwych rano, kiedy weszło do pokoju z jacuzzi.
Co się stało?
25 sierpnia w Cullerze koło Walencji, w wynajętej willi, znaleziono martwe małżeństwo: 48-letnią Thomasinę Tobin (pochodzącą z Irlandii) i jej 51-letniego męża Patricka Tobina (Nowozelandczyka), na stałe mieszkających w Londynie. Ciała odkryły ich nastoletnie dzieci — chłopiec zszedł na dół kilka godzin po tym, jak rodzice poszli do jacuzzi.
Uszkodzona pompa ssąca
Początkowo zakładano, że małżeństwo utknęło w jacuzzi przez źle działającą pompę, która napędza wodę. Usterka układu ssącego jacuzzi miałaby unieruchomić parę przy podwodnym otworze odpływowym. A to z kolei doprowadzić do utonięcia. Jednak o ile możemy sobie wyobrazić taki wypadek w głębokim basenie, gdzie pompa uwięziła człowieka przy dnie, o tyle ciężko się tak utopić w jacuzzi. Co więcej trudno w ten sposób wyjaśnić śmierć aż dwóch osób. Pojawiła się także teoria, że tylko żona została unieruchomiona przez pompę, a mąż zginął ratując ją.
Jednak ostatecznie teorię tą jako niemożliwą wykluczył producent jacuzzi. Stwierdził on, że pompa montowana w tego typu wannach, nawet wadliwa i nawet pozbawiona kratki ochronnej, nie jest w stanie wytworzyć takiej siły, aby uwięzić człowieka.
Inne teorie
Inne teorie zakładały, że para zatruła się oparami chloru lub zmarła z powodu przegrzania. Wiadomo, że zbyt długie przebywanie w gorącej wodzie (40°C+) może obciążać serce i układ krążenia, zwłaszcza po alkoholu czy posiłku. Zakładano także, że mogło to być utonięcie – klasyczne ryzyko przy utracie przytomności w wodzie. Teoria o zatruciu chlorem mogłaby wyjaśnić śmierć dwóch osób. Jedna pozostałe absolutnie nie.
Najnowsza teoria
Jak podał dziennik Metro oraz Daily Mail hiszpański koroner ustalił, że najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci było porażenie prądem elektrycznym, a nie uwięzienie przez pompę. Z ustaleń koronera wynika, że żonę znaleziono w jacuzzi, a męża obok. To pociąga za sobą następujący scenariusz.
Prawdopodobnie usterka elektryczna w instalacji jacuzzi (np. wadliwe uziemienie, uszkodzona pompa/oświetlenie podwodne, przetarty przewód) doprowadziła do porażenia prądem osoby w wodzie. Druga osoba, próbując pomóc — dotykając wody, mokrego ciała lub metalowych elementów wanny — sama została rażona prądem.
Czy jacuzzi są bezpieczne?
Pewnie każdemu z nas choć raz przyszło do głowy to pytanie. Najbardziej obawiamy się (przynajmniej ja) właśnie tego, że podczas korzystania z jacuzzi może dojść do przebicia prądu. Pompa jest zasilana elektrycznie, a urządzenie jest w mokrym pokoju i woda leje się dosłownie wszędzie. Wchodząc i wychodząc z wanny zalewamy wszystko dookoła wodą. Będąc na basenie, w hotelu czy spa nie mamy żadnej pewności co do tego jak szczelne są połączenia oraz jak bezpieczna instalacja.
Jednak jacuzzi powinno mieć sprawny wyłącznik różnicowoprądowy (RCD/GFCI) — to podstawowe zabezpieczenie, które odcina prąd w ułamku sekundy. Powinny też wyłączyć się bezpieczniki, jeśli doszło do zwarcia. I mechanizmy te działają, bo o śmiertelnych wypadkach w jacuzzi słyszy się dość rzadko.
Jak ratować osobę, która jest porażona prądem w wannie?
Nie wolno ratować takiej osoby wyciągając ją od razu z wanny. Jest to pierwszy odruch, ale najpierw trzeba odciąć zasilanie. Inaczej ratujący również zostanie porażony.
Zasilanie trzeba odciąć najlepiej wyłącznikiem głównym, bezpiecznikiem albo wyciągnąć wtyczkę jacuzzi z gniazdka. To samo tyczy osoby, która jest w wannie porażona prądem z innego urządzenia. Na przykład suszarki do włosów.
Oczywiście jest to możliwe, tylko wtedy, gdy wiemy, gdzie ów bezpiecznik lub wyłącznik się znajduje. Jeśli jesteśmy w hotelu czy spa, wanna może być tak podłączona, że nie będzie widocznych kabli. Szukanie skrzynki z bezpiecznikami też może zająć zbyt dużo czasu.
Pojawia się tutaj myśl, że tak jak niektórzy wsiadając do samolotu, liczą ile siedzeń dzieli ich miejsce od wyjścia ewakuacyjnego, możemy też wchodząc do spa sprawdzić gdzie są bezpieczniki.

Jeśli nie możemy odciąć prądu, trzeba użyć czegoś długiego i nieprzewodzącego do wyciagnięcia osoby.
Chodzi o to, żeby użyć czegoś suchego i nieprzewodzącego prądu, co jednocześnie da wystarczający zasięg, żeby samemu nie stawać w wodzie ani blisko niej.
Typowe przedmioty dostępne w okolicy jacuzzi/spa to mogą być:
- Krzesło plastikowe lub stolik (odwrócone nogami do przodu jako „hak”)
- Plastikowe leżaki, parasol ogrodowy (zwinięty, bez metalowego stelaża odsłoniętego)
- Kij od mopa, szczotki
- Suchy ręcznik, prześcieradło lub koc zwinięty i skręcony jak lina
- Pasek/szlafrok
- Sprzęt basenowy, jeśli jest w pobliżu – np. siatka do czyszczenia basenu
- Koło ratunkowe na lince
