Temat numeru: Quo vadis Wielka Brytanio?

Wynegocjowana w bólach umowa wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie musiała uzyskać akceptację parlamentu brytyjskiego. Konia z rzędem jednak temu, kto przewidzi, co stanie się z umową w najbliższych tygodniach i w jaki sposób Theresa May przekona posłów do jej poparcia.

 

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to rzecz bez precedensu nie tylko z uwagi na to, że żadne państwo nigdy wcześniej nie próbowało opuścić Wspólnoty. To wydarzenie inne niż wszystkie również z uwagi na okoliczności, jakie towarzyszą Wielkiej Brytanii w żegnaniu się z Unią Europejską. Wielka Brytania dzieli granicę lądową z Irlandią – członkiem Wspólnoty i jednocześnie państwem, od którego z uwagi na zaszłości historyczne nie może odgrodzić się przysłowiowym murem. Zgodnie bowiem z postanowieniami Porozumienia wielkopiątkowego, kończącego 30-letni, krwawy konflikt na Zielonej Wyspie, fizyczna granica między Irlandią i Irlandią Północną przestała istnieć.

- Advertisement -

 

Jednak po 20 latach od podpisania Porozumienia wielkopiątkowego dawne demony znów zaglądnęły w oczy polityków w Londynie i Dublinie. W toku negocjacji dotyczących Brexitu nie było trudniejszego tematu od tego, jak ukształtować przyszłą granicę między Irlandią i Irlandią Północną, aby nie powrócić do twardych kontroli granicznych i nie doprowadzić tym samym do kolejnego konfliktu. Bruksela, mająca na względzie ochronę jednolitego rynku i unijnej unii celnej, próbowała przeforsować rozwiązanie zakładające pozostanie Irlandii Północnej w obrębie Wspólnoty oraz utworzenie granicy na Morzu Irlandzkim, natomiast Londyn, mający na uwadze niedopuszczenie do naruszenia integralności terytorialnej kraju, chciał oprzeć relacje z Unią na wspólnym rynku dóbr i partnerstwie celnym. 

Co tak naprawdę oznacza status osoby osiedlonej (settled status) po Brexicie?

 

Ostateczne porozumienie osiągnięte przez brytyjskich i unijnych negocjatorów zakłada, w razie takiej potrzeby, albo zastosowanie po Brexicie opcji awaryjnej „backstop”, albo jednorazowe wydłużenie okresu przejściowego. W umowie wyjścia pojawił się zapis, zgodnie z którym to Wielka Brytania zdecyduje, jaką opcję wybierze od stycznia 2021 r. w razie nieosiągnięcia do tego czasu porozumienia z Unią ws. przyszłych stosunków handlowych. Opcja „backstop” zakłada tymczasowe, choć nieokreślone pod względem ram czasowych, pozostanie całego kraju w unii celnej UE, natomiast wydłużenie okresu przejściowego zakłada ściśle określone czasowo pozostanie Wielkiej Brytanii w obrębie jednolitego rynku.

 

Zapisy dopuszczające zastosowanie opcji „backstop” lub wydłużenie okresu przejściowego po Brexicie wywołały opór wśród znaczącej części brytyjskiej klasy politycznej. Wynegocjowanej przez rząd umowie sprzeciwiają się zarówno twardogłowi brexitowcy z Partii Konserwatywnej, jak i politycy z koalicyjnej, północnoirlandzkiej partii DUP. Na zagłosowanie za umową Theresa May nie ma także co liczyć na Partię Pracy, której przywódca, Jeremy Corbyn, bardziej jest owładnięty myślą rozpisania nowych wyborów i przejęcia władzy, niż realnym urzeczywistnieniem woli Brytyjczyków wyrażonej w referendum z czerwca 2016 r.

 

„Quo vadis Wielka Brytanio?” to zatem pytanie na ten moment jak najbardziej zasadne. Czy Wielka Brytania zmierza do No-deal Brexit, jak wieszczą niektórzy komentatorzy, czy też może Theresie May uda się zjednoczyć polityków wokół wynegocjowanej umowy? A może wygra opcja trzecia, dotychczas rzadko wspominana – No Brexit? Najbliższe tygodnie pokażą, czy Wielka Brytania będzie miała szansę wyjść z Unii Europejskiej w miarę bez szwanku, czy też pozwoli się zepchnąć w polityczną otchłań.

 

Autorzy: Agnieszka Nowicka de Poraj

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Boom na kierowców w UK. Ofert pracy jest o jedną trzecią więcej!

Zatrudnienie w logistyce i dystrybucji rośnie w przyspieszonym tempie. Obecnie w Wielkiej Brytanii jest boom na kierowców ciężarówek.

Czy 12 sierpnia Ziemia naprawdę straci grawitację na 7 sekund?

12 sierpnia zbliża się dużymi krokami i wiralowa teoria...

Najbardziej absurdalne teorie spiskowe, w które wierzą ludzie w 2026 

W 2026 roku najpopularniejsze teorie spiskowe nadal koncentrują się...

Nowy akademik tylko dla muzułmanów wywołał burzę. Brytyjczycy mówią o segregacji

ILM Halal Student Hall w Dundee wywołał burzę w...

Pułapka cyfrowej granicy. Jak dwoje starszych Polaków straciło prawo powrotu do domu w Wielkiej Brytanii

Osobista opowieść małżeństwa rozpoczyna się w powojennej zawierusze, gdy jako małe dzieci trafili na Wyspy. Czesław pochodził ze Lwowa, Maria z terenów dzisiejszej Białorusi. Oboje są dziećmi polskich żołnierzy Armii gen. Władysława Andersa.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie