Na świecie popularne są różne odmiany chleba, od hinduskiego chleba Naan, żydowskiej Macy, meksykańskiej Tortilli, francuskiej Bagietki, niemieckiego Pumpernikla, po włoską Ciabattę. Jednak dla Polaka, który wyniósł z rodzinnego domu szacunek i umiłowanie do chleba, najważniejszy pozostanie polski chleb na zakwasie. Gdzie go kupić w Wielkiej Brytanii?
Kiedy wspominamy rodzinny dom, jednym z elementów, do których się odwołujemy, jest zapach i smak świeżego chleba, a ten smak wiąże nas z domem bardziej niż cokolwiek innego i bezwiednie, z nutą nostalgii szukamy go w dostępnym na danym rynku chlebie.
Polski chleb tradycją
W polskiej tradycji chleb zakorzeniony jest głęboko. Jest podstawą naszej codziennej diety, obecny niemalże podczas każdego spożywanego przez nas posiłku.
Kto z nas nie zna wiersza C. K. Norwida, w którym przebywający na emigracji, jak w obecnych czasach ogromna rzesza Polaków, poeta pisze: „do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba, tęskno mi Panie…”.
Starsze pokolenia całowały niechcący upuszczoną na podłogę kromkę w geście szacunku i przeprosin. My nadal też odczuwamy opór przed wyrzuceniem chleba, kiedy lekko traci na świeżości. Nie bez powodu mamy liczne sposoby na jego odświeżanie.
Zobacz także: Jak zrobić zakwas na chleb?
Chleb na zakwasie najzdrowszy
Dla nas Polaków ważne są też walory odżywcze polskiego chleba. Różnica między chlebem na zakwasie a chlebem drożdżowym jest ogromna – dotyczy nie tylko smaku i sposobu produkcji, ale przede wszystkim tego, jak oba te wypieki wpływają na organizm. Długi proces fermentacji mlekowej jaki ma miejsce w chlebie na zakwasie, dosłownie „pogłębia” właściwości zdrowotne mąki. Dzięki niemu z chleba na zakwasie przyswajamy znacznie więcej cynku, magnezu, żelaza i wapnia niż z chleba drożdżowego. Chleb taki ma także niższy indeks glikemiczny (IG). Po zjedzeniu chleba na zakwasie poziom cukru we krwi rośnie powoli i stabilnie, a potem łagodnie opada. Nie ma nagłego „zjazdu energetycznego” ani wilczego głodu. Dla porównania, biały chleb drożdżowy ma bardzo wysoki indeks glikemiczny i powoduje gwałtowne skoki insuliny (niewskazane dla osób z insulinoopornością czy cukrzycą).
Chleb na zakwasie ma naturalnie kwaśne środowisko, które jest barierą dla pleśni. Taki chleb nie potrzebuje żadnych sztucznych konserwantów, a zamiast pleśnieć – po prostu naturalnie czerstwieje i zachowuje świeżość nawet przez tydzień. Chleb drożdżowy (szczególnie ten marketowy) psuje się znacznie szybciej, chyba że naszpikuje się go chemią.
Porównanie w skrócie
Gdzie kupić polski chleb w Wielkiej Brytanii?
Kupienie tradycyjnego, chrupiącego polskiego chleba (zwłaszcza na zakwasie) w Wielkiej Brytanii jest obecnie bardzo proste.
Polskie sklepy i delikatesy (Najświeższa i najpewniejsza opcja)
W niemal każdym brytyjskim mieście znajduje się mniejszy lub większy polski sklep. Pieczywo jest tam dowożone rano – zazwyczaj kilka razy w tygodniu lub nawet codziennie bezpośrednio z działających w UK dużych, rzemieślniczych polskich piekarni.
Brytyjskie supermarkety (Dział „World Food”)
Wiele dużych sieci handlowych posiada stałe regały dedykowane polskiej żywności. Znajdziesz tam chleb krojony i pakowany, często z dłuższą datą ważności (choć to wciąż klasyczny polski wypiek mieszany lub żytni
Lokalne rynki i brytyjskie piekarnie rzemieślnicze
Warto wiedzieć, że Brytyjczycy coraz bardziej doceniają tradycyjne pieczywo wschodnioeuropejskie. Lokalne rzemieślnicze piekarnie coraz częściej wprowadzają do swojej oferty chleby na zakwasie w stylu polskim. Na przykład znana brytyjska sieć rzemieślnicza Hambleton Bakery ma w stałej sprzedaży bardzo popularny chleb o oficjalnej nazwie „Sobieski – Polish Bread” (ciemny chleb na zakwasie z ziarnami).
Zobacz także: Dlaczego polski chleb cieszy się taką popularnością w UK?
Dlaczego należy unikać chlebów z marketów?
Chleby z wielkich marketów mają fatalną opinię z kilku bardzo konkretnych powodów. To, co tam kupujemy, rzadko kiedy jest tradycyjnym chlebem – to produkt wysoce przetworzony, stworzony w halach fabrycznych. Powstaje on w ogromnej, zautomatyzowanej fabryce (często w innym województwie lub nawet w innym kraju). Tam jest wyrabiany, formowany, wypiekany w około 70–80%, a następnie błyskawicznie zamrażany do temperatury około -30°C. W takiej postaci, w pudłach, potrafi leżeć w chłodniach przez wiele miesięcy. Do marketu trafia jako lodowata bryła, którą pracownik wrzuca do pieca konwekcyjnego na kilkanaście minut, żeby skórka zbrązowiała. Taki proces drastycznie niszczy strukturę skrobi. Chleb odpiekany z ciasta głęboko mrożonego traci świeżość w ekspresowym tempie. Już po kilku godzinach od zakupu staje się gumowaty, a następnego dnia kruszy się jak piasek albo wysycha na wiór.
Aby ciasto zniosło wielomiesięczne mrożenie, transport i maszynową obróbkę, trzeba je odpowiednio „wzmocnić”. Tradycyjny chleb ma prosty skład: mąka, woda, zakwas/drożdże i sól. W chlebie marketowym znajdziesz całą listę dodatków w tym emulgatory i regulatory kwasowości, sztuczny gluten i enzymy.
Do tego dochodzą oszustwa wizualne i sztuczne nadawanie ciemnej barwy, bo wiele osób chce jeść zdrowo, więc szuka ciemnego pieczywa. Markety doskonale o tym wiedzą i masowo stosują psychologiczny trik. Do białego chleba dodają karmel amoniakalny, słód jęczmienny lub sok z zagęszczonego buraka. Chleb zyskuje piękny, ciemnobrązowy kolor, sugerujący, że jest pełnoziarnisty i zdrowy. W rzeczywistości to zwykła, „pusta” biała buła zabarwiona dla niepoznaki.
Przez to, że chleby marketowe wyrastają w ekspresowym tempie (na dużej dawce drożdży i ulepszaczy), zawarta w nich skrobia jest bardzo łatwo przyswajalna. Przez to mają bardzo wysoki indeks glikemiczny.
