Fot. Getty
Liczba niemowląt i dzieci, które zmarły w Anglii i Walii w 2020 r., była najniższa od 40 lat. Czyli od momentu, w którym zaczęto prowadzić stosowny rejestr.
Z danych opublikowanych właśnie przez The Office for National Statistics (ONS) wynika, że w 2020 r. w Anglii i Walii zmarło rekordowo mało dzieci i niemowląt. Liczba zgonów była najniższa od 40 lat, czyli od czasu, gdy zaczęto wykonywać stosowne pomiary. W całym 2020 r. odnotowano 2226 zgonów niemowląt i 789 zgonów dzieci w wieku od 1 do 15 lat. U jedenaściorga dzieci, jako podstawową przyczynę zgonu, stwierdzono zakażenie koronawirusem, natomiast u dwojga Covid-19 został wymieniony w aktach zgonu. Jeśli chodzi o główne przyczyny zgonów dzieci w wieku od 28 dni do 15 lat, to były to wady wrodzone, deformacje i nieprawidłowości chromosomalne. Kolejną przyczyną były nowotwory.
W UK umiera coraz mniej dzieci
Wskaźnik śmiertelności wśród dzieci wyniósł w 2020 r. 7 zgonów na 100 000 osób w tym samym wieku. To znacząca poprawa od 40 lat, gdy wskaźnik ten wynosił 33 na 100 000 dzieci (1981). Z kolei wskaźnik śmiertelności wśród dzieci poniżej 1. roku życia (współczynnik umieralności niemowląt) wyniósł w badanym roku 3,6 zgonów na 1000 żywych urodzeń. Wskaźnik ten utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie od 2014 r., kontynuując ogólny trend w zakresie spadku liczby zgonów wśród niemowląt w ciągu ostatnich czterech dekad. Wskaźnik śmiertelności wśród niemowląt był najwyższy w West Midlands (5,3 zgonów na 1000 żywych urodzeń), a najniższy na wschodzie i południowym zachodzie kraju (2,9 na 1000 żywych urodzeń). Z kolei śmiertelność niemowląt poniżej 28 dni (wskaźnik śmiertelności noworodków) wyniosła 2,7 zgonów na 1000 żywych urodzeń – utrzymując tym samym stały poziom od 2016 roku.
