Z najnowszej ankiety przeprowadzonej dla Work Foundation Uniwersytetu Lancaster wynika, że sztuczna inteligencja jest przyczyną bezrobocia wśród młodszych pracowników.
Aż 36 proc. z 1001 brytyjskich firm, które wzięły udział w badaniu, przyznało, że zredukowało liczbę miejsc pracy na stanowiskach początkujących w ciągu ostatniego roku. Jako przyczynę takiej sytuacji wskazują wprost na sztuczną inteligencję i automatyzację.
Sztuczna inteligencja przyczyną bezrobocia
Wśród największych pracodawców, sześciu na dziesięciu przyznaje, że redukcja etatów nastąpiła przez sztuczną inteligencję i automatyzację. Prawie trzy czwarte wszystkich respondentów twierdzi, że wejście na rynek pracy jest teraz trudniejsze niż pięć lat temu.
Małe firmy zgłosiły redukcje na poziomie 24 proc. Natomiast średni pracodawcy odnotowali zmniejszenie liczby etatów o 48 proc., a duzi 46 proc. W obu tych ostatnich przypadkach wskaźnik ten jest mniej więcej dwukrotnie wyższy niż w przypadku małych firm. Z kolei jedna czwarta małych przedsiębiorców wskazała sztuczną inteligencję i automatyzację jako przyczynę, w porównaniu z około sześcioma na dziesięć największych firm.
Dyrektor Work Foundation, Ben Harrison, powiedział, że młodzi ludzie stoją w obliczu jednej z najtrudniejszych sytuacji na rynku pracy od lat.

Niepokojące dane
Statystyki Work Foundation nie są jedynymi, które napawają niepokojem. Jest to już trzeci zbiór danych tego typu opublikowany w ciągu tygodnia. W poniedziałek
Resultsense przedstawił badania LSE, argumentując, że mierzony wzrost produktywności AI opiera się na zmniejszeniu liczby pracowników o 133 000. W zeszłym tygodniu Hays odnotował pierwszą roczną stratę od 2003 roku, wskazując na AI. Adzuna odnotowała spadek liczby ogłoszeń o pracę dla absolwentów o prawie połowę w porównaniu z rokiem poprzednim w lipcu.
Powyższe dane zgodne są z oficjalnymi. Te z kolei pokazują, że liczba wakatów w ciągu trzech miesięcy do lipca spadła do 707 000. I osiągnęła pułap ostatnio obserwowany wiosną 2021 roku. W pierwszym kwartale ponad milion osób w wieku od 16 do 24 lat nie pobierało nauki, nie pracowało ani nie odbywało szkoleń. Jest to najgorszy wynik od 2013 roku.
CBI zwróciło się do kanclerza skarbu o wycofanie części podwyżki podatku od wynagrodzeń w październikowym budżecie. A także złagodzenie planowanych zmian w prawie pracy. Przedstawiając oba te elementy jako środki na rzecz walki z bezrobociem wśród młodzieży. Niestety dane wskazują na przyczynę, której polityka podatkowa nie jest w stanie rozwiązać.
Degradacja planety
W miarę wdrażania i rozrastania się wpływu sztucznej inteligencji okazuje się, że koszt tego „narzędzia” staje się coraz bardziej przerażający. Nie tylko wpływa ona na zmniejszenie liczby miejsc pracy i ich utratę, ale także drastycznie pochłania nasze zasoby.
Z raportu naukowców Uniwersytetu ONZ (UNU) wynika, że w ciągu najbliższych czterech lat centra danych obsługujące AI będą zużywać tyle wody, ile wynoszą roczne podstawowe potrzeby 1,3 mld ludzi.
Ponadto zapotrzebowanie rozrastających się centrów danych na energię elektryczną wzrośnie trzykrotnie. A infrastruktura związana z AI będzie wytwarzać nawet 2,5 mln ton elektroodpadów rocznie.
Dane te sprawiają, że coraz więcej ludzi zaczyna protestować przed budowaniem centrów danych. Obecnie jednak są to akcje lokalne, ale wraz ze wzrostem świadomości narasta też potrzeba stworzenia globalnego ruchu, aby móc zapobiec nieodwracalnym krótkowzrocznym działaniom i degradacji środowiska naturalnego.
