Brytyjski rząd chce w ciągu najbliższych trzech lat otworzyć drogę do pracy dla nawet 100 000 młodych osób, które nie pracują, nie uczą się i nie uczestniczą w szkoleniach. Program powstaje we współpracy z DWP oraz British Retail Consortium. Do inicjatywy przystąpiło już ponad 40 dużych firm handlowych, wśród nich Tesco, Marks & Spencer, John Lewis, Asda, Greggs, Currys, New Look i Wickes.
Najpierw doświadczenie, potem praca
Program skierowano do osób w wieku od 18 do 24 lat należących do grupy NEET, czyli pozostających poza zatrudnieniem, edukacją i szkoleniami. Uczestnicy będą mogli odbyć od dwóch do czterech tygodni praktycznego doświadczenia w dużych firmach handlowych. Program obejmie od 16 do 35 godzin tygodniowo.
To odpowiedź na jeden z najpoważniejszych problemów młodych osób rozpoczynających karierę. Pracodawcy oczekują doświadczenia, ale osoby bez pierwszej pracy nie mają gdzie go zdobyć. W efekcie powstaje błędne koło.
Według Alana Milburna, który prowadzi rządowy przegląd dotyczący sytuacji młodych ludzi na rynku pracy, sześciu na dziesięciu młodych osób należących do grupy NEET nigdy wcześniej nie pracowało. Milburn ostrzega również, że liczba młodych osób pozostających poza pracą i edukacją może wzrosnąć z około miliona do 1,25 miliona w ciągu pięciu lat, jeśli nie uda się zwiększyć liczby dostępnych ścieżek wejścia na rynek pracy.
100 000 nowych miejsc pracy, ale nie 100 000 etatów od pierwszego dnia
Właśnie dlatego rząd stawia na stopniowe przejście od doświadczenia do zatrudnienia. Uczestnicy Opening Shift otrzymają wsparcie pracownika, który pomoże im odnaleźć się w nowym środowisku. Po zakończeniu programu każdy uczestnik ma mieć zagwarantowaną rozmowę kwalifikacyjną.
Nie oznacza to automatycznej umowy o pracę. Jeśli firma będzie miała wolne stanowisko i kandydat spełni wymagania, staż może zakończyć się zatrudnieniem. Pracodawca może również skierować młodą osobę do innych ofert, programu szkoleniowego lub pozostawić ją w swojej bazie kandydatów.
Pierwsze deklaracje pokazują skalę przedsięwzięcia. Firmy zobowiązały się już do zaoferowania ponad 11 000 miejsc w ramach programu. Docelowo inicjatywa ma jednak stworzyć znacznie większą liczbę możliwości wejścia na rynek pracy.
Uczestnicy zachowają Universal Credit
Istotnym elementem programu jest możliwość zachowania Universal Credit podczas odbywania stażu. Ma to ograniczyć jedną z barier, które utrudniają osobom korzystającym ze świadczeń podejmowanie krótkich form pracy.

W praktyce młoda osoba nie musi rezygnować ze świadczenia tylko po to, aby sprawdzić, czy praca w handlu jest dla niej odpowiednia. Udział w programie ma być dobrowolny. Uczestników będą kierować do niego lokalne Jobcentres i doradcy pracujący z osobami pobierającymi Universal Credit.
To ważna zmiana z punktu widzenia osób, które znajdują się daleko od rynku pracy. Krótki staż pozwala sprawdzić swoje możliwości, zdobyć referencje, nauczyć się podstaw pracy z klientem i poznać wymagania pracodawcy bez konieczności podejmowania od razu długoterminowego zobowiązania.
Dlaczego właśnie handel?
Detaliści należą do największych pracodawców w Wielkiej Brytanii i działają w praktycznie każdym regionie kraju. Sieci handlowe mogą więc zaoferować młodym ludziom pierwszy kontakt z miejscem pracy na dużą skalę.
Dla firm program również może mieć znaczenie. Handel od lat potrzebuje pracowników na stanowiskach wymagających podstawowych kompetencji zawodowych, obsługi klienta, pracy zespołowej i elastyczności. Jednocześnie przedsiębiorstwa muszą konkurować o pracowników i przygotowywać kolejne pokolenie zatrudnionych.
British Retail Consortium przekonuje, że doświadczenie zawodowe może być pierwszym krokiem do trwałego zatrudnienia. Natomiast potrzebne są również warunki, które zachęcą przedsiębiorstwa do tworzenia stanowisk na poziomie wejściowym.
100 000 nowych miejsc pracy, ale największym wyzwaniem będzie przejście ze stażu do etatu
Sama liczba 100 000 może robić wrażenie, ale o powodzeniu programu zdecyduje coś innego: ilu uczestników faktycznie znajdzie później płatną pracę.
Krótkie doświadczenie zawodowe może przełamać barierę pierwszego CV i zwiększyć pewność siebie. Nie rozwiąże jednak problemu, jeśli po zakończeniu stażu młody człowiek nadal nie znajdzie etatu. Dlatego gwarantowana rozmowa kwalifikacyjna jest ważnym elementem programu, ale nie może zastąpić realnego popytu na pracowników.
Brytyjski rząd próbuje więc połączyć wsparcie publiczne z możliwościami oferowanymi przez prywatnych pracodawców. Cel 100 000 nowych miejsc pracy ma być nie tylko kampanią na rzecz aktywizacji młodych. Jest próbą zbudowania konkretnego przejścia między systemem świadczeń a rynkiem pracy.
Jeśli program zadziała, młodzi ludzie zyskają coś więcej niż krótkie doświadczenie w sklepie czy magazynie. Zyskają pierwszy wpis w CV, kontakt z pracodawcą i możliwość zdobycia stałego zatrudnienia. Jeśli jednak zabraknie kolejnego kroku, 100 000 nowych miejsc pracy pozostanie przede wszystkim liczbą w rządowych deklaracjach.
