Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ostrzega, że brytyjskie gospodarstwa domowe czekają gwałtowne podwyżki cen i silniejszy wzrost inflacji niż wcześniej prognozowano. Ponadto rok 2027 ma być trudny dla gospodarki.
Ze względu na rosnące koszty energii i żywności wynikające w dużej mierze z konfliktu na Bliskim Wschodzie, Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega przed gwałtowniejszym wzrostem inflacji niż wcześniej sądzono.
Duże podwyżki cen
Według prognoz MFW w roku 2027 nastąpi spowolnienie wzrostu gospodarczego. Wprawdzie w bieżącym roku gospodarka Wielkiej Brytanii odnotuje wzrost o 1,3 proc., jednak w przyszłym roku na tempo rozwoju negatywnie wpłyną wyższe ceny energii i stopy procentowe.
Globalna instytucja finansowa stwierdziła, że presja cenowa na świecie będzie się nasilać w 2027 roku, ponieważ wojna zakłóca dostawy energii. MFW ocenił, że przedłużający się kryzys na Bliskim Wschodzie może sprawić, iż ceny energii i żywności pozostaną wysokie i niestabilne.
Ponadto MFW twierdzi, że presja na gospodarkę mogą spotęgować ekstremalne zjawiska pogodowe, cyberataki oraz celowe uderzenia w infrastrukturę energetyczną.
Według MFW gospodarstwa domowe prawdopodobnie nadal będą odczuwać skutki wzrostu cen. Przewiduje się, że w tym roku inflacja wyniesie średnio 3,3 proc. A w 2027 roku utrzyma się na poziomie 2,8 proc. Czyli powyżej celu 2 proc. wyznaczonego przez Bank Anglii.
Sam Bank prognozuje, że na początku przyszłego roku inflacja może przekroczyć 4 proc., co zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych.
Niestety problemy gospodarcze kraju przekładają się na sytuację na rynku pracy i budżety gospodarstw domowych. Dlatego też brytyjski kanclerz skarbu znajduje się obecnie pod dużą presją przed ustaleniem jesiennego budżetu na przyszły rok.

Co przyniesie budżet?
Ekonomiści sugerują, że w swoim pierwszym budżecie John Healey będzie musiał znaleźć 35 miliardów funtów, aby uniknąć cięć w wydatkach publicznych. Przy jednoczesnym wywiązaniu się ze zobowiązań dotyczących obronności.
We wtorek organizacja Resolution Foundation wezwała kanclerza do „naprawy” finansów publicznych. Podkreśliła przy tym konieczność zapewnienia wsparcia osobom, które „mają trudności z ogrzaniem swoich domów”.
„Wyzwanie, jakim jest dalsze ograniczanie zadłużenia, musi iść w parze z pilną potrzebą nowego wsparcia w zakresie kosztów utrzymania. Aby pomóc rodzinom, przed którymi trudna zima” – stwierdził think tank.
Zdaniem ekonomistów kanclerz będzie musiał podwyższyć podatki lub wprowadzić duże cięcia w systemie socjalnym.
