Institute for Fiscal Studies ostrzegł kanclerza skarbu, że podwyżka podatków lub cięcia w zasiłkach będą konieczne, aby „załatać dziurę budżetową w wysokości 35 mld funtów”.
Czołowi ekonomiści z Institute for Fiscal Studies (IFS) stwierdzili, że John Healey będzie musiał znaleźć sposób na pozyskanie środków, aby poradzić sobie z finansowaniem wydatków i obronności. Konieczna może być podwyżka podatków lub poważne cięcia w zasiłkach.
Czeka nas podwyżka podatków?
Według IFS kanclerz będzie musiał podjąć trudne decyzje w ramach jesiennego budżetu. Obecnie Wielka Brytania stoi przed karkołomnym zadaniem, aby w dobie kryzysu załatać dziurę budżetową w wysokości 35 mld funtów.
Zdaniem wiodących ekonomistów John Healey będzie musiał podwyższyć podatki lub wprowadzić duże cięcia w systemie socjalnym. Tylko w ten sposób będzie mógł utrzymać obecne wydatki.
IFS poinformował: „Decyzja o pozostawieniu niezmienionych wydatków byłaby decyzją o cięciu niektórych budżetów. A także dopuszczeniu do spadku jakości i/lub ilości niektórych usług publicznych. Z drugiej strony, zwiększenie wydatków w celu uniknięcia cięć budżetowych i sfinansowania wyższych wydatków na obronność mogłoby wymagać podwyżek podatków lub cięć świadczeń o około 35 mld funtów”.

Walka z wysoką inflacją
Ekonomiści podkreślają, że Healey stoi przed kluczowym problemem, jakim jest walka z wysoką inflacją. Jest ona napędzana częściowo wojną na Bliskim Wschodzie.
Wśród rozważanych w kontekście budżetu podwyżek podatków wymienia się także wyższe daniny od banków z londyńskiego City. Tego domagają się liderzy związkowi. Ponadto zwiększenie obciążeń podatkowych dla osób lepiej zarabiających. A także ściągnięcie przez resort finansów większych środków od właścicieli nieruchomości.
Finansiści zwracają jednak uwagę na fakt, że Partia Pracy w ciągu pierwszych dwóch lat swoich rządów doprowadziła do największego w historii wzrostu obciążeń podatkowych. Według danych IFS, Rachel Reeves – w czasie pełnienia funkcji ministra finansów – obciążyła gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa daninami o łącznej wartości 50 mld funtów.
Ostra krytyka padła także ze strony kanclerza skarbu w Gabinecie Cieni, Andrew Griffitha.
– Wyższe koszty pożyczek i niefinansowane zobowiązania wydatkowe Andy’ego Burnhama pochłonęły wywołały presję inflacyjną. Partia Pracy podniosła podatki o 66 miliardów funtów w swoich dwóch pierwszych budżetach. Rodziny nie mogą sobie pozwolić na obciążenie kolejnymi podwyżkami podatków w tym budżecie. Partia Pracy powinna ograniczyć zasiłki socjalne zamiast obciążać nimi ludzi pracujących, jak to już zrobiła – powiedział.
