Przed kluczowym szczytem w Brukseli Unia Europejska przygotowała listę swoich żądań wobec Wielkiej Brytanii, która planuje zacieśnienie więzi z UE. Wśród nich znalazły się kwestie dotyczące finansowania i deportacji więźniów.
Andy Burnham, od kiedy został premierem, mówi o konieczności zacieśnienia więzi z UE. W tym miesiącu z kolei ma się odbyć tak ważny dla Wielkiej Brytanii szczyt w Brukseli. Poruszone na nim zostaną kwestie „resetu” relacji.
Zacieśnienie więzi z UE pod pewnymi warunkami
Z ujawnionych dokumentów wynika, że w ramach negocjacji dotyczących „resetu” relacji, Unia Europejska domaga się od Wielkiej Brytanii większych wpłat finansowych. A także rezygnacji z planów deportacji więźniów pochodzących z zagranicy.
Projekt stanowiska, przygotowany przez UE przed kluczowym szczytem w Brukseli, ujawnia żądania Wspólnoty. Dokument, do którego dotarła stacja Sky News, wskazuje, że UE oczekuje od Wielkiej Brytanii „odpowiedniego poziomu wkładu finansowego na rzecz zmniejszania dysproporcji gospodarczych i społecznych między regionami UE”. To stanowi warunek uzyskania dostępu do unijnego jednolitego rynku energii elektrycznej.
W tekście zaznaczono, że zarówno Wielka Brytania, jak i Bruksela liczą na „szybkie zakończenie negocjacji”, aby umożliwić Brytyjczykom dostęp do tego rynku „tak szybko, jak to możliwe”.
Dokument przewiduje jedynie „dialog na temat bezpieczeństwa gospodarczego… w celu ograniczenia negatywnych skutków dla obu stron”. Ma to związek z obawami, że Wielka Brytania mogłaby ucierpieć w wyniku ewentualnych sporów celnych między UE a Chinami.

Rezygnacja z deportacji więźniów?
Ponadto Unia Europejska domaga się tego, aby strona brytyjska „zobowiązała się do zaniechania usuwania i deportowania” przestępców pochodzących z krajów unijnych.
Żądanie to ma związek z wprowadzonymi w tym roku zmianami. Pozwalają one Home Office na deportację obcokrajowców po wydaniu wobec nich wyroku skazującego.
Wiadomo, że brytyjski rząd nie zamierza przystać na to żądanie. Według dostępnych informacji, przedstawione wymogi nie zostały jeszcze zatwierdzone przez państwa członkowskie UE.
Komentując te doniesienia, Chris Philp, członek gabinetu cieni odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne, stwierdził:
– Partia Pracy daje zagranicznym przestępcom przepustkę do uniknięcia konsekwencji, tylko dlatego, że UE nie podoba się fakt, iż Wielka Brytania ich deportuje. Brytyjskie więzienia pękają w szwach, a koszty ponoszą podatnicy. Mimo to Partia Pracy bardziej troszczy się o zadowolenie Brukseli niż o usunięcie zagranicznych przestępców z naszego kraju. To całkowite zaprzeczenie zdrowego rozsądku.

